Od razu Wam napisze, że książka „ Gdzie moje love story” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej jest cudowna 😍! I wyjątkowo wciągająca😉
No bo, która kobieta nie jest romantyczką nawet ta, która usiłuje oszukać świat. To w sercu ma iskierka, która marzy o prawdziwej miłości. I tak samo było tutaj! Och... Książkę te chwyciłam do ręki na chwilę przed snem i miałam zerknąć na max przeczytać kilka stron i wiecie co się stało?! Zerwała m nockę! Musiałam przeczytać to od razu, bo historia była nieprawdopodobnie romantyczna, tajemnicza i porywająca😉 KOCHAM TO W KSIĄŻKACH ❤
Nina, to niesamowicie uzdolniona charakteryzatorka, która po rozstaniu z facetem zostaje bez pracy. Ale jak to w branży filmowej bywa, dużo się dzieje i dostaje propozycję pracy Z największym ciachem polskiej kinematografii. Zgadza się i tak zaczyna się ich Wspólna przygoda on arogancki, zamknięty w sobie, tajemniczy od razu dostrzega „to coś” w kobiecie. Ona też z każdym dniem i każdą rozmową zaczyna czuć motyle w brzuchu. Czy wieczny singiel może być kandydatem na partnera idealnego dla niepoprawnej romantyczki? Czy metoda małych kroczków pozwoli stworzyć miłość jak z filmu? Czy branża filmowa i aktor to dobry kandydat na partnera? Czy przed Niną i Mironem WNM? ( pamiętacie ten skrót 😉?)
Kochani, jak ja potrzebowałam takiej historii... Była ona dla mnie oderwaniem od rzeczywistości cieszę się, że trafiła w moje ręce. I teraz ja chciałabym Wam ją polecić, abyście też dali się porwać tej romantycznej i nieprawdopodobny historii bo jest ona świetna pod każdym względem także gorąco polecam❤.
Wydawnictwo: Słowne z uczuciem
Data wydania: 2022-10-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 288
Dodał/a opinię:
Sandra Smolińska
Na emocjach zna się jak mało kto. Agnieszka Lingas-Łoniewska kolejny raz funduje czytelniczkom taką ich dawkę, że strony tej powieści niemal stają w płomieniach...
Dwadzieścia lat temu dziesięcioletni Milan i Armin Van Lander przebywają nad jeziorem wraz z młodszą o pięć lat siostrą, Aleksą. Zdarza się tragiczny wypadek...