[Reklama] Wydawnictwo Magia Słów
Komedia kryminalna to coś, czego już daaawno nie czytałam. Opis książki Moniki Konefelt bardzo mnie zaciekawił. I nie ukrywajmy - staruszka z bronią na okładce dodatkowo przyciąga uwagę, hehe.
Pomysł na fabułę okazał się bardzo trafny. Co rusz znajdywane kobiece nogi stanowiły bardzo ciekawy motyw na fabułę. A poszukiwanie sprawcy dostarczyło wielu wrażeń. Wszystkie elementy zostały dopracowane a prowadzone śledztwo było dość mocno osadzone w rzeczywistości.
Poza wspomnianymi powyżej motywami mamy także kolejny - ten rodzinny. Niedzielne obiady u przebojowej, odważnej i nietuzinkowej Stanisławy Rubel zdecydowanie bawiły. Ale także pokazywały co jest wartością.
Humor w tej powieści co rusz się przebijał. Mnie osobiście tylko raz doprowadził do salwy śmiechu ale tak poza tym to do samego końca uśmiech na twarzy był. No cóż - Stasia jest unikatowa. Nie do przebicia i naśladowania. Jak to mówią: "Strach się bać." Ale patrząc na całość jej zachowania już trzeźwym okiem wolałabym nie mieć takiej odważnej babci, bo na bank przedwcześnie zeszłabym na zawał, hehe.
Bardzo fajna lektura. Autorka ma przyjemny styl. Taki lekki i nie wymarzony. Dialogi naturalne i szokujące sztucznością rozmów. Kreacji bohaterów również w mojej ocenie należą się słowa uznania.
Polecam
Wydawnictwo: Magia Słów
Data wydania: 2024-02-07
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 344
Dodał/a opinię:
agnieszka_rowka
Święta Bożego Narodzenia. Prezenty pod choinką. W mieszkaniu smród nie do wytrzymania… A rozwiązaniem jest dziwny, a przede wszystkim przerażający...
Kostusiowe Wrota, mała wieś położona gdzieś blisko morza. Przez wielu nazywana jest Diabelskim Tyłkiem. Dlaczego? Podobno sam diabeł nakrył to miejsce...