„Illuminae” to powieść science fiction, która wyróżnia się nie tylko tematyką, ale przede wszystkim formą i sposobem prowadzenia narracji. Akcja rozgrywa się w XXVI wieku, w rzeczywistości zdominowanej przez megakorporacje, dla których ludzkie życie ma znaczenie jedynie wtedy, gdy przynosi zysk. Kolonia Kerenza w jednej chwili zostaje zniszczona w wyniku brut@lnej inwazji. Ten moment jest punktem wyjścia do historii o ucieczce, chaosie i próbie ocalenia resztek człowieczeństwa w warunkach skrajnego zagrożenia.
Fabuła szybko opuszcza powierzchnię planety i przenosi się na pokłady trzech statków kosmicznych, które mają być ratunkiem dla ocalałych. To właśnie w tej zamkniętej przestrzeni narasta prawdziwe napięcie. Pościg wrogiego okrętu, śmiertelnie niebezpieczny wirus oraz coraz bardziej nieprzewidywalna sztuczna inteligencja tworzą poczucie ciągłego zagrożenia, w którym nie ma miejsca na chwilę wytchnienia. Historia rozwija się dynamicznie i konsekwentnie, a kolejne wydarzenia układają się w logiczny, bezlitosny ciąg przyczyn i skutków.
Najbardziej charakterystycznym elementem powieści jest sposób opowiadania tej historii. Zamiast klasycznej narracji otrzymujemy zbiór dokumentów: raportów wojskowych, zapisów rozmów, e-maili, dzienników pokładowych, schematów technicznych i innych. Początkowo taka forma może sprawiać trudność i wymagać większego skupienia, jednak z czasem zaczyna działać na korzyść powieści. Nadaje jej surowy, niemal dokumentalny ton, który wzmacnia wrażenie autentyczności i sprawia, że wydarzenia wydają się bardziej realne i bezpośrednie. Nie jesteśmy w tej opowieści prowadzeni za rękę, sami składamy obraz katastrofy z fragmentów informacji.
Bohaterowie zostali przedstawieni w przekonujący sposób. Ich reakcje są impulsywne, czasem niedojrzałe, ale właśnie dzięki temu są wiarygodne. Dobrze oddają sposób, w jaki ludzie reagują na ekstremalny stres. Relacja Kady i Ezry nie dominuje fabuły, ale stanowi ważny emocjonalny punkt odniesienia, który przypomina, że w centrum tej historii znajdują się zwykli ludzie, zmuszeni do podejmowania decyzji przekraczających ich możliwości. Chociaż nie wszystkie wątki psychologiczne są pogłębione, łatwo zrozumieć motywacje bohaterów i zaangażować się w ich losy. Szczególnie interesująco wypada wątek sztucznej inteligencji, której logika działania stopniowo zaczyna kolidować z ludzkim pojmowaniem dobra i zła, stawiając pytania o granice kontroli i odpowiedzialności.
Opowieść jest emocjonalnie bardzo intensywna. Tempo wydarzeń, nagłe zwroty akcji i narastające poczucie zagrożenia sprawiają, że lektura angażuje i nie pozwala łatwo się od niej oderwać. Skupia się na opowiedzeniu historii w sugestywny i skuteczny sposób, nawet jeśli nie zawsze wykorzystuje pełen potencjał podjętych tematów.
„Illuminae” to solidna, przemyślana powieść science fiction, która stawia na formę, tempo i napięcie. To książka, która nie tylko opowiada o przyszłości, ale też pokazuje, jak cienka jest granica między porządkiem a chaosem, gdy technologia wymyka się spod kontroli. Pozostawia po sobie potrzebę natychmiastowego sięgnięcia po dalszy ciąg historii, co jest chyba najlepszą dla niej rekomendacją. Bardzo mi się podobało i z całego serca polecam 🧡
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2017-07-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 598
Tytuł oryginału: Illuminae. The Illuminae Files_01
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Dodał/a opinię:
maitiri_books