Mamy podkreślone, że sama książka ma wyłącznie charakter informacyjny, więc można brać z niej przykład, jednak w konkretnych przypadkach trzeba zwrócić się do lekarza specjalisty. To bardzo mądre posunięcie, choć uważam, że pomimo braku obarczenia autorki konsekwencją treści, to jednak włożyła tutaj na tyle dużo serca i ważnych informacji odnośnie odżywiania, że zasługuje na szacunek. To nie tylko poradnik z zakazami i nakazami. On rozpoczyna pracę od samego początku, czyli od opowieści w jaki sposób powstały nasze nawyki żywieniowe. Jak w dzieciństwie zostawaliśmy zmuszani do rzeczy na które nie mieliśmy ochoty tylko dlatego, że ktoś nas czymś postraszył. Mnie straszyli, że zupa flaki, to jelita chorych zwierząt, więc automatycznie nie jadłam ich. Rosół był zupą z gotowanej kury, która była opalana na palniku w kuchni. Już na sam zapach nie miałam nawet ochoty na próbowanie go, co oczywiście zmieniło się, kiedy skończyłam dwanaście lat, gdyż inaczej zaczęłam sobie tłumaczyć smaki, których nie lubiłam, a nie pamiętałam dlaczego. Jak na ironię, teraz pamiętam wszystko:-) To właśnie dlatego każda książka używa stwierdzenia, że nawyki żywieniowe czy też nauki życia dostajemy w prezencie od osób najbliższych i zawsze w czasie dorosłym można je zmienić:-)
Autorka jest psycholożką kliniczną, dlatego jej widza jest podparta pod prawdziwą naukę nie tylko z doświadczenia, ale i obserwacji oraz samej nauki specjalizacji. Napisała tą książkę po to, aby czytelnik zrozumiał, że żadne jedzenie nie jest złe, tylko należy słuchać sygnałów z ciała, które pokazuje czy daną rzecz toleruje, czy nie. Podkreśla, że poprzez zaburzenia odżywiania mamy dosłownie epidemię ciężkich chorób, które wpływają nie tylko na wygląd zewnętrzny, ale i na zdrowie psychiczne. Podkreśla, że jako rodzice mamy prawo powiedzieć dziecku co nam nie smakuje, ale nie możemy zabronić mu lub nakłaniać do czegoś na co nie ma ochoty. W tej książce znajdziemy wiele gier, które łączą zabawę z informacjami, które przyswoi, by prawidłowo rozumieć pojęcia jedzenia. W tabelkach mamy wypis najważniejszych informacji dotyczących jedzenia, między innymi to, że jest ono naszym paliwem i bez niego nasze ciało nie potrafi funkcjonować. Ciekawa teza wynikła ze stwierdzenia, że jesteśmy tym, co jemy:-) Oczywiście nie dodałam, że mamy tutaj opowieści o prawdziwych problemach żywieniowych, gdzie zmienione zostały nazwy osób prawdziwych. Religie, uczucia, posiłki, emocje, komputery, desery, a także sam wzrost naszego ciała mają ogromny wpływ na to, co się spożywa. Ciekawe rozdziały to ciąża i poród, a także konkretne przedziały wiekowe dzieci oraz jedzenie, które powinno być dla nich wartościowe dla zdrowia. Wszelkie diety oraz wykresy z wymienionymi przypadkami, kiedy doszło do dysfunkcji organizmu spowodowanego nieodpowiednim żywieniem. W sumie mogłabym tutaj przytaczać ogrom ważnych w tej książce rzeczy, ale jeśli mam być szczera, takiego dobrego, miłego i jednocześnie konsekwentnego przekazania informacji o żywieniu jeszcze nie czytałam. Wiele nauk wyciągnie z niej nie tylko nastolatek, rodzic, ale nawet nauczyciel, czy choćby osoby starsze, które tak bardzo lubią rozpieszczać wnuki słodkościami"-)
Pozycja bardzo ważna na każde czasy, nie tylko te obecne, gdyż wiadomo, że produkcja w sklepach wciąż wymyśla dobre smakowo produkty do spożywania. Jednak czy są dobre dla utrzymania ciała w dobrostanie, to już osobna historia:-)
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Psychologia
ISBN:
Liczba stron: 392
Tytuł oryginału: How to Talk to Children About Food
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska