Najbardziej brakowało mi równowagi w tej powieści. Główna bohaterka jest zbyt ludzka, wrażliwa i słaba, jej najbliżsi są zbyt boscy, nieczuli i wyniośli. Wydarzenia niewiele znaczące opisywane są długo i szczegółowo, a te o wielkiej wadze, decydujące o losach dziewczyny rozgrywają się błyskawicznie. Kirke jest rozchwiana, raz użala się nad sobą, raz potrafi sterować swoim losem. Ciężko czytelnikowi się w tym odnaleźć, czułam się jak na huśtawce.
Brakowało mi również świeżości. „Galatea” była niesamowita, artystyczna, ze świetnym pomysłem, „Pieśń o Achillesie” odwróciła perspektywę, zaproponowała odbiorcy coś nowego, a „Kirke”… jest poprawna, bez żadnych zaskoczeń. Z czasem zaczęłam wierzyć w opinię boskiej rodziny bohaterki, którzy uważali Kirke po prostu za nijaką i nieudaną krewną. Naiwność głównej bohaterki i wspomniane przeze mnie popadanie ze skrajności w skrajność mogą irytować.
Polecam miłośnikom mitologii greckiej i kobiecej literatury, może dojrzycie tam coś, co ja przegapiłam.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2018-06-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 419
Tytuł oryginału: Circe
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Paweł Korombel
Dodał/a opinię:
mysilicielka
- To dziwne, że bogini potrzebuje przyjaciół.
- Wszystkie stworzenia, które nie są szalone, ich potrzebują.
Achilles, syn okrutnej boginki morskiej Tetydy i legendarnego króla Peleusa, jest silny, zwinny i piękny - nikt nie jest w stanie oprzeć się...
Nawet najdoskonalsze istoty nade wszystko pragną wolności. Posąg z marmuru - kobieta - żona - matka - wolny duch - Galatea. Madeline Miller, laureatka...
- Powiedz mi, kto składa lepsze ofiary: człowiek smutny i poniżony czy szczęśliwy?
- Szczęśliwy (...)
- Mylisz się. Szczęśliwy jest zbyt zajęty swoim życiem, żeby biegać przed ołtarze. Uważa, że nie ma żadnych zobowiązań. Ale zrób z niego kupkę nieszczęścia, zabij żonę, okalecz dzieci, a na pewno się odezwie. Miesiącami będzie głodził rodzinę, żeby ci kupić śnieżnobiałe roczne cielę. Jeśli będzie go na to stać, zarżnie całe stado.
Więcej