Okładka książki - Klasztor zapomnienia patronujemy

Klasztor zapomnienia


Ocena: 4 (2 głosów)
opis

„Klasztor zapomnienia” to książka z dużym potencjałem, który, niestety, nie do końca został wykorzystany. Autorka miała świetny pomysł na to, żeby umieścić akcję w pięknej Grecji. Odizolowany od świata klasztor, do którego od stuleci nie ma wstępu żadna istota płci żeńskiej (dotyczy to nawet zwierząt), a przy tym bajeczne wybrzeże Grecji, piękne uliczki, klimatyczne miejsca – wszystko to tworzy niezwykły nastrój, który urzeka. A jednak czegoś tej powieści brakuje - trudno mi powiedzieć czego. To moje pierwsze spotkanie z Autorką - i po inne jej książki nie sięgnę, bo nie odpowiada mi sposób, w jaki rozwija fabułę. 

Okładka zapowiada powieść obyczajowo-sensacyjną i rzeczywiście, mniej więcej można ją tak określić, choć sensacji w niej mniej niż wątków obyczajowych.

Na początku opowieść bardzo mnie wciągnęła – pomysł, aby umieścić miejsce zbrodni właśnie w klasztorze, na dodatek tak odizolowanym – jest intrygujący. Zaczyna się zatem tajemniczo, sensacyjnie i bardzo ciekawie, a później, niestety, akcja wyhamowuje i nawet wizyta w klasztorze tego nie zmienia. Za dużo tutaj rozmów, analizowania, powtarzania po kilka razy tych samych ustaleń, zgadywania, domysłów i rozmów o niczym. Trochę w tym wszystkim gubi się cel śledztwa…

Bohaterka – Klara, Polka mieszkająca w Grecji (i mająca niesamowitego greckiego męża – jaka szkoda, że jest go w książce tak mało…) nie wzbudziła mojej sympatii. Zwykle coś takiego nie przeszkadza mi w lekturze, ale tutaj jakoś jednak wpłynęło na mój odbiór całej powieści. Nudziły mnie jej wspomnienia z lat dziecinnych, analizowanie uczuć, tego, co widziała lub myślała, że widziała. Zupełnie nie wciągnęła mnie jej historia rodzinna i po prostu miałam ochotę pominąć te fragmenty, ale nie zrobiłam tego, z obawy, że umknie mi coś ważnego, co będzie miało wpływ na akcję (niepotrzebnie).

Zagadkę udało mi się rozwiązać, autorka dała czytelnikowi sporo wskazówek, żeby mógł się domyślić, co skłaniało ludzi do przyjazdu do klasztoru. Jednak tak mniej więcej po przeczytaniu jednej trzeciej powieści odniosłam wrażenie, że zagadka ma tu niewielkie znaczenie – że autorce bardziej zależy na tym, żeby opowiedzieć nam o Grecji i Grekach – tak, jak ona ich widzi. I jeśli tak podejdzie się do tej lektury, to można łatwiej znieść te wszystkie długie opisy i rozmowy i wówczas te opisy Grecji i Greków stają się dużym atutem tej książki.

„Klasztor zapomnienia”  niezbyt mi się spodobał, choć przeczytałam do końca, ze względu na interesujący początek – miałam nadzieję, że w jakimś momencie autorka odnajdzie ten rytm z pierwszych kilkunastu stron… Występująca w powieści bohaterka pojawia się także w innych książkach autorki, o których można przeczytać na skrzydełkach i w środku – jednak nie czuję ochoty, żeby poznać kolejne akcje w jej wydaniu.

Komu może spodobać się ta powieść? Tym, którzy lubią szczegółowe opisy, chcą lepiej poznać obyczajowość opisywanego regionu i bardziej interesuje ich nastrój powieści niż akcja.

Podsumowując: „Klasztor zapomnienia” to książka oparta na ciekawym pomyśle, którego rozwinięcie nie do końca się autorce udało.

Informacje dodatkowe o Klasztor zapomnienia:

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2017-05-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-656-8417-2
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię: Joanna Tekieli

więcej

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Klasztor zapomnienia

Kup książkę Klasztor zapomnienia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy