Okładka książki - Krew zdrajcy

Krew zdrajcy



Tom 1 cyklu Spętani klątwami
Ocena: 4.5 (2 głosów)
opis

"Krew zdrajcy" to debiut Moniki Grabowskiej, który bardzo mi się podobał i cieszę się, że ta książka została wydana w papierowej wersji, bo nie miałabym okazji jej przeczytać, a byłaby to ogromna strata. To powieść fantasy, która ma wszystko to, co lubię. Mroczny, pełen tajemnic świat, pełnokrwistych bohaterów, intrygującą magię i takie plot twisty, że głowa mała.

W świecie tym przed wiekami została rzucona klątwa przez zdradzoną królową. Klątwa sprowadziła na Incarceris zgubę, która z biegiem lat zaczęła ogarniać coraz większe obszary, zagrażając całemu królestwu. By chronić się przed jej niszczącym wpływem, Elfy Słońca otoczyły swoje ziemie magiczną barierą. Jednak nawet ona nie daje pełnego poczucia bezpieczeństwa, gdyż klątwa wciąż się rozprzestrzenia, a nad mieszkańcami wisi widmo katastrofy. Ophelia Altensol, główna bohaterka tej historii, jest córką królewskiego doradcy. Od najmłodszych lat czuła się inna, niedopasowana do swojej rodziny, nie tylko z powodu odmiennego od reszty wyglądu, a jej odmienność była źródłem konfliktów wewnętrznych i niepokoju. Życie Ophelii ulega drastycznej zmianie po serii pozornie niewinnych zdarzeń. Dziewczyna podejmuje decyzję o ucieczce i wyrusza poza bezpieczne granice magicznej bariery. Jej celem jest odnalezienie siostry i odpowiedzi na pytania, które prześladują ją od dawna, a także zrozumienie własnej przeszłości i tego, kim naprawdę jest. Na swojej drodze spotyka tajemniczego elfa Dagana, który staje się jej nieoczekiwanym sprzymierzeńcem.

Od początku w książce coś się dzieje i nie zgodzę się z tym, że początkowo akcja jest spokojna. Zwalnia trochę, to prawda, ale dopiero, kiedy bohaterowie przemierzają rozległe obszary po niebezpiecznej stronie bariery. Chociaż i wtedy co chwilę coś ich spotyka, więc w żadnym wypadku nie można mówić o nudzie. Najciekawiej robi się jednak, kiedy Ophelia i Dagan docierają do pewnego miasta i tajemnice, na których odkrycie czekamy prawie całą powieść, zaczynają wychodzić na jaw. Nie powiem, że rozwiązania niektórych z nich się nie domyśliłam, bo oczywiście tak było, ale rozwikłanie głównej intrygi pozostało dla mnie niespodzianką i sprawiło, że szczęka zawisła mi między kolanami z niedowierzania. To jest mistrzostwo! Dzięki temu zresztą nie mogę doczekać się kontynuacji. Bo akcja zostaje zawieszona w najciekawszym momencie i chociaż otrzymujemy część odpowiedzi, chciałoby się jeszcze więcej. Końcówkę czytałam na jednym wdechu i nadal ciężko jest mi uwierzyć w to, co się tam działo.

Postacie w książce są wielowymiarowe i starannie wykreowane. Ophelia początkowo ukazana jako zagubiona i zmagająca się z własnymi słabościami, z czasem staje się coraz silniejsza, odważniejsza i bardziej zdeterminowana w dążeniu do celu. Jej wewnętrzne konflikty, związane z głosem w głowie i poczuciem odmienności, są równie ciekawe, jak to, co dziewczyna pokazuje na zewnątrz. Jest też, z marnym skutkiem dla siebie, trochę naiwna i łatwowierna, chociaż akurat w tych aspektach ją doskonale rozumiem, bo sama miałam takie momenty w trakcie lektury, że nie wiedziałam, komu można wierzyć. Przede wszystkim jednak dziewczyna ma dobre serce. Dagan długo pozostaje tajemnicą. Jest mroczny, z pozoru chłodny i zamknięty w sobie, mówi mało, a jak już się odzywa, to nie udziela zbyt wielu informacji o sobie, dopiero z czasem odkrywa kolejne warstwy swojego charakteru. Jego motywacje nie są od razu oczywiste, co buduje napięcie i niepewność. Nie wiadomo, dlaczego ten dziwny elf pomaga Ophelii i skąd się tam w ogóle wziął. Również to długo pozostaje tajemnicą. Relacja między Ophelią a Daganem początkowo nacechowana nieufnością, głównie ze strony dziewczyny (słusznie zresztą), jest oparta na wzajemnym szacunku, stopniowym budowaniu zaufania i subtelnej chemii, która rozwija się bez pośpiechu. Bohaterowie drugoplanowi również na plus. Niektórych bardzo polubiłam (szczególnie pewną starszą panią, którą Ophelia poznała po drodze), innych wręcz przeciwnie. Najważniejsze jednak, że nie są oni jedynie tłem dla głównych postaci. Każda z tych postaci wnosi coś istotnego do fabuły, pomagając w rozbudowie świata, a niektórzy nawet grają pierwsze skrzypce w genialnie skonstruowanej intrydze. 

Autorka stworzyła rozbudowany, wielowarstwowy świat, w którym magiczne elementy są nierozerwalnie związane z losem bohaterów. Opisy przyrody, przeklętych ziem i magicznych miejsc są pełne detali, budując duszny, mroczny klimat, który idealnie współgra z fabułą. Atmosfera niepokoju towarzyszy nam przez całą lekturę, sprawiając, że granica między rzeczywistością a złudzeniami często się zaciera. Wykreowany świat pełen jest ukrytych znaczeń, które powoli odkrywamy razem z bohaterami. Styl autorki wyróżnia się bogatym językiem, pełnym ciekawych opisów. Niektóre fragmenty mogą wydawać się zbyt rozbudowane, zwłaszcza dla osób, które nie przepadają za opisami. Jednak te elementy budują atmosferę, pozwalają lepiej wczuć się w nastrój powieści i pozwalają zrozumieć ten skomplikowany świat.

To historia o poszukiwaniu tożsamości, walce z własnymi lękami i determinacji w dążeniu do prawdy. Mowa w niej o lojalności, zdradzie, miłości, przyjaźni i poświęceniu. Wyróżnia się starannie skonstruowaną, zaskakującą, pełną tajemnic fabułą, wyrazistymi bohaterami i gęstym, mrocznym klimatem. Wciąga bez reszty, oferując niezapomnianą podróż przez świat pełen magii, niebezpieczeństw i trudnych wyborów. Oraz książkowego kaca, który długo się utrzymuje. To absolutny must read, polecam ❤️

Informacje dodatkowe o Krew zdrajcy:

Wydawnictwo: Nowe Strony
Data wydania: 2025-02-04
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788383628868
Liczba stron: 476
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: maitiri_books

więcej
Zobacz opinie o książce Krew zdrajcy

Kup książkę Krew zdrajcy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Słony mech
Monika Grabowska0
Okładka ksiązki - Słony mech

Nie ze wszystkich miejsc da się uciec.   Nie zawsze można ufać samemu sobie. Nie każdy koszmar kończy się po przebudzeniu.   Wierzbowy Dwór od lat...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy