„Bycie przygotowanym do wojny to jeden z najbardziej skutecznych sposobów na zachowanie pokoju”.
„Ludzie będą cię osądzać niezależnie od tego, co zrobisz, Sal. Nie słuchaj tego, co mają do powiedzenia, bo w ostatecznym rozrachunku to ty sama musisz żyć ze swoimi wyborami i ich konsekwencjami. Nikt inny nie przeżyje życia za ciebie”.
"Kiedy coś roztrzaska się na zbyt wiele kawałków, nie możesz ciągle się na nie gapić ani próbować tego posklejać. Czasem trzeba po prostu pozamiatać resztki z podłogi, wyrzucić i kupić coś nowego".
Twórczość Mariany Zapaty jest mi dobrze znana z takich powieści jak "Wielki Mur z Winnipeg i ja", "Od Lukova z miłością" czy "To, co w nas dojrzewa". Każdą z nich osobiście uwielbiam i do każdej z przyjemnością wrócę w wolnej chwili, jednakże przyznam się bez bicia, że nie wszystkie powieści autorki tak bardzo przypadły mi do gustu, dlatego byłam bardzo ciekawa jak będzie w przypadku Kulti? 🤔 ponownie poczuję uwielbienie czy tym razem może raczej zawód? Czy autorce uda się mnie zaciekawić tą historią? W końcu wszyscy dobrze wiemy, że jej książki do najkrótszych nie należą... i wiecie co? Ja się zakochałam! Ponownie 😂
Mariana Zapata w powyższym tytule przedstawia nam historię Reinera Kultiego - byłej legendy niemieckiego futbolu oraz Sal Casillas - dziewczyny, która związała z piłką nożną swoją zawodową przyszłość i jednocześnie ogromnej fanki Kultiego, która nigdy nie przypuszczała, że będzie jej dane poznać swojego idola. Ścieżki tych dwojga przecinają się, gdy mężczyzna dołącza do drużyny Sal jako trener. Super, prawda? Tylko w teorii, ponieważ w praktyce mężczyzna okazuje się oziębłym, zamkniętym w sobie mrukiem, który nie odzywa się praktycznie do nikogo, jedynie obserwując jak radzą sobie "Dudziarki". Wystarczył tydzień, by dwudziestosiedmiolatka zaczęła się zastanawiać, co właściwie widziała w tej międzynarodowej ikonie sportu: dlaczego miała jego plakaty na ścianach i nawet sobie wyobrażała, że za niego wyjdzie i będzie matką jego dzieci? Ten gburowaty mężczyzna nie jest kimś, kogo Sal mogłaby darzyć takim uwielbieniem. Trudno jej nawet go tolerować. Przed kobietą sezon pełen potyczek słownych i znoszenia fochów mężczyzny, którego kiedyś podziwiała, a może nawet… kochała?
Jeżeli mam być szczera to ta książka przerosła moje oczekiwania względem niej. Zapata nie tylko znakomicie budowała napięcie dzięki, któremu kolejny raz utwierdza mnie w fakcie, że jest niezaprzeczalną mistrzynią slow burn ale także i klimat futbolu. Była nie jedna i nie dwie opisane sytuacje, gdy dziewczyny miały trening, rozmowy z trenerem czy sam mecz. Czytało się o tym znakomicie, zupełnie tak, jakbyśmy siedzieli sami właśnie na trybunach i ktoś nam jedynie komentował dziejącą się właśnie sytuację. Z Kultiego był "ciężki orzech do zgryzienia" i od początku między nim a Sal były pewnego rodzaju zgrzyty, a charakter dziewczyny i umiejętność pyskowania w pewnych sytuacjach, jedynie podkręcała klimat całej ich początkowej relacji w której absolutnie nie pałali do siebie sympatią i było to bardzo mocno czuć.
Uważam, że autorka genialnie połączyła motywy sportu, enemies to lovers a także slow burn z wykreowaniem bohaterów o wyrazistych charakterach oraz pokazaniem, że faktycznie przyjaciół poznaje się w biedzie a także że warto jest pomagać i ciężko nad sobą pracować, aby coś osiągnąć. Moim zdaniem nie jest to pozycja obowiązkowa dla fanów ww. motywów. Polecam 💙 #mustreadbook
"Możesz osiągnąć, co tylko zechcesz, o ile wystarczająco ci zależy".
"– Nikt inny nie zadba o twoje interesy, musisz to zrobić sama".
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2018-08-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 545
Tytuł oryginału: Kulti
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Iga Wiśniewska
Dodał/a opinię:
CzarnoCzerwoneCC
Mistrzyni romansów slow-burn powraca z zupełnie wyjątkową historią! Gracie nigdy by się nie spodziewała, że w swoim ogródku znajdzie półnagiego, niesamowicie...
Mistrzyni slow-burn romance powraca! Najpopularniejsza książka autorki za granicą! Vanessa Mazur jest przekonana, że podjęła słuszną decyzję. Nie powinna...