Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, dlatego do książki podchodziłam ze sporą rezerwą, ale moją ciekawość podkręcał motyw przewodni, czyli czarownice. Ogólnie jestem z tej pozycji bardzo zadowolona. Początkowo strasznie mnie nudziła, jednocześnie byłam ogromnie ciekawa jak,to wszystko się potoczy, a odkrywanie tajemnic krok po kroku tylko moją ciekawość jeszcze bardziej podkręcało. Zastanawiałam się jaki pomysł ma autorka na tę książkę i czy motywu przewodniego będzie w niej dużo, czy jednak zostanie on liźnięty. To powolne wprowadzenie w fabułę naprawdę miało swoje plusy. Dowiedzieliśmy się sporo o naszej głównej bohaterce, a opowieści jej babci były tak ciepłe, że czytałam to z ogromną przyjemnością. W drugiej części zostajemy wciągnięci w wir akcji, dzięki czemu czyta się już płynniej i z większym zainteresowaniem. Całość z pewnością dopełniają barwni, intrygujący i jak na fikcję literacką realni bohaterowie. Podsumowując "Na krawędzi nocy" jest, to książka, której trzeba,dać szansę się rozkręcić. Trzeba przebrnąć przez pierwsze 100 stron, by cieszyć się świetną akcją i wachlarzem przeróżnych emocji (tak obczałam się przy niej). Czy mi się podobała? Tak i z wielką chęcią sięgnę po kolejny tom. Spędziłam z nią miło i przyjemnie czas. Polecam
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2021-02-09
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Jadzka_czyta
Historia samotnego macierzyństwa i powolnego rozpadu pewnej rodziny. Dla Sylwii samotne macierzyństwo oznacza brak wsparcia ze strony męża Karola oraz...
Szepty odwagi, trudy codzienności i wiara w lepsze jutro Czasem trzeba przebyć długą drogę prowadzącą przez cierpienie, lęk i tęsknotę, by odnaleźć kogoś...