Anja wciąż tkwi w rękach mafii, ale wcale nie czuje się z tym źle. Wcześniej zastanawiała się nad ucieczką, ale teraz pragnęłaby zostać u boku Patricka na zawsze. Choć żyje się jej dobrze na Balearach, to w głębi duszy czuje, że potrzebna jest mu do jakiegoś planu, tylko co potem? Z dnia na dzień zakochuje się w Patricku, a kiedy w końcu mu to wyznaje dzieje się coś strasznego.
Gdybyście kiedykolwiek miały stanąć na miejscu Anji i zastanawiać się co jest lepsze, czy gorzka wolność, a może jednak słodka niewola, co byście wybrały? Z całą pewnością ciężko stwierdzić, tak naprawdę nie znajdując się na miejscu Anji. Wybory potrafią być bardzo ciężkie i składa się na nie wiele czynników. Dziewczyna w Polsce nie miała kolorowego życia, a u boku Patricka czuła się bezpiecznie. Jednak wszystko co dobre kiedyś się w końcu kończy, a nasza bohaterka po raz kolejny ma złamane serce. Zostaje porzucona i odesłana do Polski, bo mu się podobno… znudziła. Jak poradzi sobie w polskiej rzeczywistości, bez mężczyzny u swego boku, którego pokochała całym sercem? I czy można od tak się odkochać i zapomnieć o kimś, kto wrył się do naszego serca szturmem?
Jak wspominałam przy poprzednim tomie, że to istny rollercoaster, tak przy tym nie wiem już jak to opisać. To co tutaj się działo… wielokrotnie przyprawiało mnie o szybsze bicie serca. Wydaje mi się, że jest tutaj jeszcze więcej emocji niż w poprzednim tomie. Akcja ponownie goni akcję. Jak to w świecie mafijnym, nikt nie może być bezpieczny, a plany, które miały być skrzętnie zrealizowane, niekoniecznie takie się staną. Kiedy w grę wchodzą prawdziwe uczucia, wszystko inne może zostać zesłane na dalszy plan. Zmieniają się priorytety, a bezpieczeństwo najbliższych staje się dla nas najważniejsze, nawet jeśli trzeba ponieść tego wysoką cenę.
„Krew i lojalność to wszystko, czego oczekiwała organizacja. Dopóki chodziło o moją krew, miałem to w dupie, ale kiedy w to wszystko została wciągnięta Anja… Uświadomiłem sobie, że bez względu na motywy czy słuszność postępowania Carlotty wolałem postawić na szali własne życie niż mojej kobiety.”
Naprawdę uwielbiam większość bohaterów występujących w powieści, no poza kilkoma wyjątkami, ale gdybym mogła to mocno bym potrząsnęła kilkoma z nich, zwłaszcza Patrickiem jako pierwszym. Bo choć jest cudownym, opiekuńczym mężczyzną, to nie ma w sobie dość siły i zaparcia, aby zawalczyć o prawdziwe uczucie. Nawet jego sprzymierzeńcy to zauważają. Ona wraca do Polski, a On upija się niemal każdego dnia, nie mogąc o niej zapomnieć. Dlaczego więc ją odesłał? O tym musicie już przeczytać sami.
Anja to kobieta, którą uwielbiam za całokształt. Mogłabym nawet rzec, że to kobieta z jajami. Jej niezwykły temperament potrafi sprawić, iż jej niewyparzona buzia potrafi się nie zamykać. Jasno stawia granice, nie boi się powiedzieć głośno jak coś jej się nie podoba. I takich kobiet nam właśnie trzeba. Sofia to również bohaterka bardzo podobna do Anji, która wyraża swoje zdanie i robi to, co uważa za słuszne.
Uwielbiam również każdego z mężczyzn związanych z Patrickiem, a zwłaszcza Adama i Marco. Za to udusić gołymi rękami mogłabym Helenę, Carrotę oraz Ethana.
Od tej powieści nie sposób oderwać się ani na moment, emocje gonią emocje, a nasi bohaterowie nie raz znajdują się w niebezpieczeństwie. Tutaj ciągle coś się dzieje i nie ma ani chwili wytchnienia. Greta Eden bowiem doskonale prowadzi swoją fabułę, skutecznie przyprawiając swoich czytelników o zawał serca. Zwłaszcza podczas zakończenia tejże powieści. Tak się nie robi, bo jak tu teraz żyć i czekać na kontynuację?
"Jeśli kiedykolwiek nienawidziłam się za to, że nie pozwalam nikomu się do siebie zbliżyć emocjonalnie, to takie sytuacje utwierdzały mnie w przekonaniu, że to właściwa droga. I tłumaczyły, dlaczego to robię. Ludzie odwracają się od innych bardzo szybko i bez żadnego ostrzeżenia. Ot tak, jak na kliknięcie palców."
Doskonała kreacja bohaterów, to ludzie z krwi i kości, którzy nie cofną się przed niczym, aby zapewnić bezpieczeństwo tym, których kochają. Emocje wylewają się z każdej kolejnej strony, a fabuła nie raz i nie dwa zaskakuje swoim przebiegiem. Do tego wszystko napisane wciągającym bez reszty językiem. To chce się czytać!
"Należę do ciebie" to istna mieszanka wybuchowa, która pokaże nam, że życia nie da się zaplanować, bo ono zawsze pisze własne scenariusze na które często nie mamy wpływu. Przygotujcie się, bo podczas lektury tej historii nie raz się uśmiechniecie, ale zapamiętajcie, że chusteczki również mogą się Wam przydać. To trzeba przeczytać!
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-03-12
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 359
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Grażyna Wróbel
Chcielibyśmy wierzyć, że wolność i szczęście są nam dane raz na zawsze, ale czasem wystarczy przekroczyć magiczną granicą między Wschodem i Zachodem, żeby...
Janka nie jest tylko zdolnym office managerem – ogarnia wszystko, co tylko może się posypać w wydawnictwie. Kiedy trzeba, jest psychologiem dla zestresowanych...