"Narośl” Agnieszki Peszek to thriller psychologiczny opowiadający o miłości, lojalności i małżeństwie, ale nie tylko o tym. To również pierwsza część nowej serii o policjantce mającej ciekawe nazwisko - Konieczna...
Oliwia i Krzysztof pochodzą z różnych światów, ona jest jedynaczką i ma bogatych rodziców, on wychowuje się w biedzie, bez ojca, który był tyranem. Gdy poznają się na imprezie, Krzysztofowi niemal od razu wpada do głowy pewien pomysł związany z dziewczyną.
Oliwia mimo tego, że ma wszystko co tylko zapragnie, tak naprawdę nie żyje swoim życiem. Jej rodzice decydują o tym, co jej wolno, czego nie, z kim może się spotykać, a z kim nie. Dziewczyna marzy o tym, że gdy dorośnie, wyrwie się wreszcie z tego bezdusznego domu, gdzie i matka i ojciec nie tylko nie okazują żadnych rodzicielskich uczuć, ale nie są też nigdy zadowoleni z córki, to zawsze mają do niej jakieś ale...
"To matka decydowała, z kim się spotyka, na jakie zajęcia chodzi. Wybór studiów był oczywisty od zawsze. Nie był kwestią podlegającą dyskusji. Tylko nikt nie dostrzegał jednego - to nie było jej marzenie."
"Rodzice, a bardziej mama kontrolowała również jej znajomych. Jak ktoś jej się nie podobał, nie wpuszczała go do domu."
Krzysztof jest bardzo związany z matka i młodszym rodzeństwem. Jego marzeniem jest wyrwanie się z biedy i zapewnienie matce oraz rodzeństwu lepszego życia.
Gdy między nimi zaiskrzyło, zarówno Krzysztof, jak i Oliwia, widzą w tym rozwiązanie swoich frustracji. Ona chce się wyrwać z toksycznego domu, on z patologicznego środowiska.
"Już dawno temu postanowił, że zrobi wszystko, aby wyciągnąć swoją rodzinę z bagna, do którego wpadła po szyję i nie mogła się wydostać o własnych siłach."
Czy jednak związek osób z tak różnych środowisk może być szczęśliwy i zgodny? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, bo może być dobre, ale też nie musi..., zresztą podobnie jak każdy inny związek dwojga osób.
Rodzice Oliwii są przeciwni temu małżeństwu, lecz Oliwia nie daje się przekonać. Nawet w trakcie wesela ojciec nie oszczędza pana młodego i jego rodziny. Krzysztof upija się do nieprzytomności a Oliwia noc poślubną spędza z innym mężczyzną... Rankiem jest przerażona.
Po kilku latach małżeństwo Oliwii i Krzysztofa wpada w rutynę, małżonkowie zbyt oddalają się od siebie, każde z nich żyje jakby swoim życiem. Mieszkają niby razem, ale obok siebie, a nie ze sobą. Ich małżeństwo, które miało być idealne powoli i sukcesywnie zamienia się w koszmarny i toksyczny związek. Oliwia zauważa, że już nie raz złapała się na tym, że te cechy, które wkurzały ją u rodziców, teraz sama od nich przejęła i coraz bardziej sama ich przypomina. Również Krzysztof nie jest już taki milutki i uśmiechnięty na jej widok.
Tak to bywa z obietnicami małżeńskimi, ludzie przysięgają sobie troskę, poczucie bezpieczeństwa i wierność, ale później różnie z tymi przyrzeczeniami bywa...
Gdy z mieszkania Oliwii i Krzysztofa zaczyna wydobywać się fetor, sąsiedzi alarmują dozorcę, który próbuje się skontaktować z małżonkami, bez skutku. Zaniepokojony tym, otwiera awaryjnym kluczem mieszkanie, żeby sprawdzić przyczynę nieprzyjemnego zapachu, nie spodziewał się takiego odkrycia, w sypialni znajdują dwa ciała... Co się stało?
Okazuje się, że mężczyzna nie żyje, lecz nie jest to Krzysztof... Natomiast Oliwia żyje, chociaż jest bardzo słaba i nie pamięta wcześniejszych wydarzeń. A może tylko udaje amnezję?
Pokręcone losy bohaterów splatają się ze sobą tworząc nieoczekiwane zakończenie. Do samego końca nawet nie wiadomo kto jest dobrą postacią a kto złym bohaterem.
Każda z postaci coś kręci, kombinuje i każda ma swój świetny i zdecydowanie lepszy plan niż pozostali...
Nic tu nie jest takie jak się początkowo wydaje, chociaż autorka bardzo dobrze opisała wiele ludzkich motywacji, które dobrze znamy.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-06-24
Kategoria: Przygodowe
ISBN:
Liczba stron: 390
Dodał/a opinię:
Myszka77
Czy dążąc do doskonałości w każdym aspekcie swojego życia, można zatracić się tak bardzo, że bycie dobrym człowiekiem przestaje mieć znaczenie? Czy jest...
Suchodół. Mała, spokojna miejscowość pod Poznaniem. Gdy zaczynają umierać jej mieszkańcy, prawie nikt nie widzi w tym nic dziwnego, bo niby dlaczego, skoro...