„Nic piękniejszego od miłości” – też tak uważacie?
Dziś mam dla Was recenzję książki „Nic piękniejszego od miłości” @agata_przybylek . Książki Agaty Przybyłek są ze mną od początku bookstagramowania, od jednej z nich zaczęła się moja przygoda i pomysł na to co teraz robię.
Dlatego z ogromną przyjemnością zawsze siadam do powieści autorki i spędzam z nią przyjemny czas, I tak było i tym razem z „Nic piękniejszego od miłości”, mimo że książka nie należy najłatwiejszych. Mnóstwo emocji kotłowało mi się po przeczytaniu, bo nie spodziewałam się tak mocnego zakończenia. Jednak lubię, gdy autorka porusza trudne tematy w swoich książkach. Tym razem była to samotność, alkoholizm, przemoc domowa czy trudne doświadczenia z przeszłości. Ale … żeby nie było, że są tylko trudne tematy poruszone. Agata Przybyłek przekonuje, że miłość może nam się przytrafić zawsze, niezależnie od wieku, tylko trzeba dać jej i sobie szansę.
Jeśli lubicie i znacie serię z domkami, myślę, że i ta książka wam się spodoba. Ilość emocji gwarantowana.
Orest jest rozwodnikiem i mieszka w przyczepie kempingowej. Pracuje w pobliskiej żwirowni. Lena, przyszła maturzystka, jest ofiarą przemocy domowej i chce jak najszybciej uciec z domu i zabrać ze sobą brata. Emila, kobieta, która w teorii ma wszystko, rodzinę, dom, pieniądze i piękny ogród, jednak jest bardzo samotna. To trójka bohaterów, których historie przeplatają się i mają wpływ na życie bohaterów. Ogromnie Wam polecam tę powieść!
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2023-05-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Edyta Osińska
Agata nie potrafi pogodzić się z odejściem Alana. Porzuca swoje dotychczasowe życie i postanawia odzyskać ukochanego. Pełna nadziei, chce mu pomóc uporać...
Jeden moment potrafi zmienić wszystko. W Turkawkach nic już nie będzie takie samo. Jedna chwila zapomnienia sprawiła, że losy trzech przyjaciółek splotły...