"Granice regionów wyznaczane przez geografów nie zawsze pokrywają się z tymi, które kreślą historycy, etnografowie i urzędnicy. Swoje zdanie na ten temat mają także mieszkańcy poszczególnych regionów i przyjezdni.
Kto ma rację?"
Otrzymałam od swojej kuzynki mieszkającej w Bieszczadach propozycję ułożenia planu wycieczki po Mazurach na tegoroczne lato. Ma być gotowy, gdy do nas przyjedzie... Wysłałam więc męża do biblioteki po potrzebne rekwizyty (książki) i z zapałem zabrałam się do pracy.
Mimo tego, że mieszkam tu już bardzo długo, to nie znam wszystkich zakątków swojego regionu. Tym bardziej, że w latach gdy pracowałam nie było zbyt dużo czasu na wycieczki. Lecz oczywiście pamiętam wszystkie podróże i z pewnością postaram się ułożyć taki plan zwiedzania, żeby było i ciekawie i zgodnie z naturą. Nie jest bowiem wielką sztuką udać się do Mikołajek, Mrągowa czy Giżycka. To tylko dla osób lubiących tłumy.
Lecz jak rozpoznać granicę dzielącą Warmię od Mazur? To trudny temat i nie zamierzam się nad tym zbytnio zastanawiać, bo prawda jak to mówią jest pośrodku. Dodam tylko, że dla mnie do tej pory nazwa lotniska w Szymanach "Olsztyn-Mazury" jest delikatnie mówiąc od czapy. Przecież wszyscy wiedzą o tym, że Olsztyn to stolica Warmii..., lecz w sumie leży na Pojezierzu Olsztyński, więc można go dodać do Mazur. Tak zresztą zrobili autorzy tej publikacji.
"Historia Olsztyna rozpoczyna się w 1334 roku, kiedy Henryk von Luter zbudował w zakolu Łyny strażnicę o nazwie Allenstein, czyli gród nad Łyną. Z biegiem czasu wokół strażnicy pojawiły się zabudowania."
Ja mieszkam na pograniczu Warmii i Mazur, więc czuję się jakby mieszkanką całego regionu.
W tej książce autorzy w alfabetyczny sposób opisali największe, najciekawsze, najmniej znane i zagadkowe miejsca związane z Mazurami oraz częściowo z Warmią. Podróż zaczyna się od Biskupca, malowniczego miasta położonego nad jeziorami rynnowymi: Kraksy oraz Dadaj. To drugie jest bardziej znane.
Nie będę opisywała całej książki, bo warto do niej zajrzeć, tym bardziej, że w środku znajdziemy wiele kolorowych fotografii. Obok każdego opisywanego miejsca jest mapka dzięki której łatwo się można zorientować w terenie, w którym się znajdujemy.
Podróż autorzy kończą w Rapie, gdzie możemy zobaczyć niezwykły grobowiec w kształcie piramidy, a mijając Szeskie Wzgórza możemy poznać rzekę Węgorapę, która płynie przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i Krainę Węgorapy, obszary chronione w ramach programu Natura 2000.
Chociaż dużo miejsca autorzy poświęcili w tej książce na wody, których tutaj nie brakuje, to jednak możemy poznać również i budowle, zamki, fortyfikacje a także inne ciekawe rzeczy znajdujące się nie tylko w tych znanych wszystkim miastach.
Polecam, miła przygoda, podróż wirtualna dla wszystkich.
A ja zabieram się za następną pozycję z mojego regionu.
Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2021-02-24
Kategoria: Podróżnicze
ISBN:
Liczba stron: 160
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Myszka77
Kanał Mazurski to bardzo interesujący obiekt hydrotechniczny, położony między jeziorem Mamry a granicą rosyjską.
Po miliardach lat ewolucji kosmicznej znaleźliśmy się na pewnej błękitnej planecie, która krąży wokół niewiele znaczącej gwiazdy na brzegach pewnej galaktyki...
Rani, wodno utalentowana elfa, uwielbia deszcz. Kiedy przyzywa do siebie wędrującą po niebie chmurkę deszczową, zaczynają się kłopoty.......
Mikołajki.Miasto, którego nazwa nawiązuje do imienia patrona żeglarzy i marynarzy - św. Mikołaja - nazywane jest "Perłą Mazur".
Więcej