Okładka książki - Rodzina Tylczyńskich. Tom 1: Jesteście tylko przyjaciółmi?

Rodzina Tylczyńskich. Tom 1: Jesteście tylko przyjaciółmi?



Tom 1 cyklu Rodzina Tylczyńskich
Ocena: 5.58 (19 głosów)
opis

*współpraca reklamowa*

Zgłoszenie się na recenzentkę przy tym tytule uznaję za jedną z najlepszych decyzji w tym roku. Nie jestem fanka rodzinnych sag, w sumie już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnią czytałam. Książka mnie nie wołała, ale gdzieś tam podświadomie czułam, że może być to dobra lektura, potrzebowałam jakiegoś impulsu, który przyszedł za sprawą jednej wiadomości. Kiedy zaś zasiadłam do lektury, to czas się zatrzymał, ja naprawdę ledwo zaczęłam a już skończyłam, i jest mi mało, chcę więcej, a to więcej będzie już niedługo.

Mela waśnie wkracza w dorosłość. Dziewczyna jest szczęśliwa, ma świetną dużą rodzinę, gromadę przyjaciół, w tym tego najlepszego - Daniela. Mela i Daniel znają się od zawsze, wiedzą o sobie wszytko, ale zawsze byli tylko przyjaciółmi, choć wszyscy wokół widzieli w tym coś więcej, snuli domysły i wiedzieli że na przyjaźni ta relacja się nie skończy. Nikt jednak nie przewidział tego, że ta przyjaźń zawiśnie na włosku. Daniel wyjechał na studia i zachłysnął się nowym życiem, tymczasem Mela została sama z nieznaną jej dotychczas pustką. Relacja zaczyna się psuć, pojawiają się wyraźne zgrzyty i padają słowa, które niemal ją niszczą. Kiedy dochodzi do wypadku, życie wywraca się do góry nogami i zmusza ich do konfrontacji, i do przewartościowania ich relacji. Czy przyjaźń przetrwa, czy może zamieni się w coś więcej, a może niezwykła więź, która połączyła tą dwóję zostanie zerwana na zawsze?

No i mamy kolejny debiut, jak wiecie bardzo je lubię, ale takie jak ten należą do moich ulubionych. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak uwielbiam czytać takie debiuty, przy których ani nie mogę, ani po prostu nie chcę się czepiać o cokolwiek. Tutaj jednak by uchodzić za profesjonalną powiem, że według mnie tempo było ciut za szybkie, a sama historia jak na mój gust była za prosta i zabrakło mi tutaj dramy z prawdziwego zdarzenia, ale uznajmy że to czepianie, tylko po to żeby się czepiać, i żeby się nikt nie doczepił, że tylko chwalę.

Chwalić zaś moim zdaniem jest co. Historia jak już wspomniałam prosta, ale w tej prostocie bardzo prawdziwa, w świetnym stylu ukazująca relacje rodzinne, przyjacielskie, czy też odczucia młodych ludzi, tych wkraczających w dorosłość, gdzie hormony buzują i kiedy wszystko wydaje się łatwe i do ogarnięcia. Autorka pokazała też tutaj, że ta beztroska i ta młodzieńcza brawura może skończyć się szybciej niż by się zakładało, i to jest ten aspekt trochę związany z dramą, i tutaj troszkę mi szkoda, że Monika (powalam sobie na poufałość) nie podręczyła tych swoich bohaterów bardziej. Akcja szybka i dynamiczna, pełna konkretów, bez tego przysłowiowego lania wody, bez zapychaczy fabularnych, po prostu akcja, reakcja i konsekwencje. Dla mnie takie podejście to zawsze udany przepis na książkę, więc tutaj nawet to tempo za bardzo mi nie przeszkadzało.

Książka napisana według mnie w bardzo dobrym stylu, autorka ma bardzo lekkie pióro, takie jak lubię, które sprawiło, że książka naprawdę czytała się sama, a ja płynęłam z tą fabułą. Wraz z bohaterami przeżywałam wzloty i upadki, raz im kibicowałam, raz chciałam ich zamordować, obdarzyłam ich wszystkich sympatią, a jak wiecie mało kiedy łapię flow z postaciami z książek, a z nimi poczułam jakąś wieź, dlatego jeszcze bardziej cała ta historia zapisała się w moim umyśle a może i nawet w sercu.

To pierwszy tom sagi o rodzinie Tylczyńskich. Już na wstępie mamy rozpiskę, że przewidywanych jest pięć tomów, ja jestem kupiona już po tym pierwszym i już sobie szykuję specjalną półeczkę na tę serię. Ten tom utrzymany jest w nurcie new adult, opiera się na motywie friends to lovers, a w tle mamy oczywiście waśnie rodzinne, lekkie dramy, afery i przeciwności losu, które stwarzają nam tutaj ciekawy scenariusz na komedię romantyczną. Na koniec też autorka robi już lekki wstęp do kolejnej części, już podsyca naszą ciekawość, a ja już wiem, że to będzie mój kolejny must have tego roku.

Ze swojej strony polecam, to książka, którą machnęłam na raz, przy której czas się zatrzymał, i która naprawdę mnie urzekła. To lektura idealna dla każdej romansiary, ale też dla tych co lubią dynamiczne historie, dla tych co cenią sobie wartości rodzinne czy przyjacielskie. To historia realistyczna, że tak powiem zdrowa, bez toksyczności, piętnująca negatywne zachowania, skłaniająca do budowania relacji na solidnych fundamentach. To książka, która udowadnia, że proste historie, pozbawione toksyczności czy romantyzowania przemocy, też są warte uwagi, że mogą być fajne, a ich poznanie daje mocnego i pozytywnego kopa do życia, a wartości, które z nich płyną mogą zostać w nas na dłużej. Bardzo mi się podobało i z niecierpliwością wypatruję premiery kolejnego tomu.

Informacje dodatkowe o Rodzina Tylczyńskich. Tom 1: Jesteście tylko przyjaciółmi?:

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2026-03-26
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382933536
Liczba stron: 368
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Aleksandra Iwanek

Tagi: Proza literacka miłość przyjaźń

więcej
Zobacz opinie o książce Rodzina Tylczyńskich. Tom 1: Jesteście tylko przyjaciółmi?

Kup książkę Rodzina Tylczyńskich. Tom 1: Jesteście tylko przyjaciółmi?

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Rodzina Tylczyńskich (#2). Rodzina Tylczyńskich. Tom 2: Skąd ta nienawiść między wami?. Skąd ta nienawiść między wami?
Monika Klara Krajniak0
Okładka ksiązki - Rodzina Tylczyńskich (#2). Rodzina Tylczyńskich. Tom 2: Skąd ta nienawiść między wami?. Skąd ta nienawiść między wami?

Gdy Piotrek dostaje telefon z wymarzonej firmy, jest pewien, że zaczyna się dla niego nowy, lepszy etap. Nie przeczuwa jednak, że wraz z tą szansą przyjdzie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy