“Samotna noc” to kolejny, doskonały kryminał spod pióra Charlotte Link. Ta niemiecka mistrzyni mrocznego gatunku, to jedna z Pisarek, za sprawą której pokochałam ten rodzaj literatury. Sposób w jaki Autorka kreuje świat i przedstawia postaci od strony psychologicznej, sprawia, że tę książkę czyta się z zapartym tchem.
Początek tej historii ma miejsce w jeden z grudniowych śnieżnych i mroźnych wieczorów w Yorkshire. Kiedy Anna Carter wraca do domu jest świadkiem niecodziennej sytuacji – jadący przed nią czerwony samochód zatrzymuje się w szczerym polu, a od środka wsiada mężczyzna. Ale tak naprawdę ta historia rozpoczyna się kilka lat wcześniej w letni, upalny dzień, kiedy zło i przemoc uderzyło pierwszy raz. Poziom napięcia, narastającego w miarę poznawania kolei zdarzeń czyni tę opowieść nieodkładalną. Dużo wątków i wiele postaci, ale to właśnie mozaika ludzkich zachowań i decyzji, czyni kryminały Charlotte Link unikatowymi i rozpoznawalnymi, tworzy swego rodzaju markę Link.
„Samotna noc” to kolejna książka królowej kryminału, od której śmiało można podjąć pierwsze spotkanie z twórczością Autorki. Historia nacechowana wyrzutami sumienia, głosami z przeszłości i krzywdami wyrządzonymi przed laty, odbija piętno na przyszłości. Mocno wybrzmiewa tutaj wątek odrzucenia, samotności oraz braku akceptacji przez społeczeństwo, co dodane do siebie tworzy kłębek negatywnych emocji i rodzi chęć zemsty.
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2023-10-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: Einsame Nacht
Dodał/a opinię:
Nie_tylko_o_ksia
Letnie dni były gorsze od innych, bo czuł się jeszcze bardziej wykluczony niż zwykle. Bezchmurne, błękitne niebo, zapach kwiatów i świeżo skoszonej trawy, przesycone ciepłem powietrze. Życie.
W lesie niedaleko małej miejscowości w okolicach Augsburga znaleziono zmasakrowane zwłoki młodej kobiety. Policja i bliscy zamordowanej stoją przed prawdziwą...
Od lat spędzają wspólnie urlop w idyllicznej angielskiej posiadłości Stanbury: jej właścicielka Patricia wraz z mężem Leonem i dwiema córkami...
Dlaczego rodzice pozwolili mi tak utyć? Już w dzieciństwie. Byłem jedynakiem i na pewno chcieli jak najlepiej, ale niestety, zwłaszcza mama nie potrafiła mi niczego odmówić i zdecydowanie zbyt często ulegała moim nieustającym prośbom o słodycze i tłuste potrawy z fast foodów.
Więcej