*współpraca reklamowa*
Dobrej fantastyce nie potrafię odmówić, a już w szczególności gdy może ona przejść w romantasy. Lektura zachwyciła mnie oczywiście okładką, ale tutaj też swoje zrobił opis, który mnie kusił. Książka określana na niektórych portalach jako literatura młodzieżowa, z czym się zgadzam, jednak ten aspekt fantasy jest tutaj mocno odczuwalny. To wciągająca i porywająca historia pełna intryg, także tych dworskich, manipulacji, niebezpieczeństw, uczuć i jakiejś magii.
Daradon, królestwo rządzone twardą ręką przez młodego króla, gdzie grupa Łowców poszukuje, poluje i likwiduje Widmowładnych - ludzi z niezwykłymi umiejętnościami - przez co ci muszą ukrywać swoją tożsamość i ograniczają wykorzystywanie swoich umiejętności. Alissa jest zaś niezwykłą dziewczyną, z jednej strony dziedziczka potężnego rodu Łowców, a z drugiej skrywająca swoje moce Widmowłana, uczona ukrywania swoich mocy, znajdująca się pod czujną opieką ojca, po osiemnastu latach zaczyna odczuwać niepokój, a później determinację by odnaleźć sposób na zakończenie polowania na jej podobnych. Alissa wkracza na królewski dwór i staje w centrum wydarzeń, jako obiekt pożądania młodego króla i skrywającego się w cieniu ambasadora z sąsiedniego królestwa, a jej misja może od niej wymagać więcej niż z początku zakładała.
Zawsze mówię i podkreślam, że bardzo lubię książki, w których fabuła mnie porywa tak bardzo, że mam wrażenie, że z nią płynę. Tutaj to uczucie było inne, miałam wrażenie, że ta historia wchodziła mi w skórę, że wczepiała się we wszystkie komórki mojego ciała, jakbym całą sobą odczuwała to wszystko co się działo. To było niezwykłe uczucie, i raczej przeze mnie nie spotykane, dlatego już tym lektura zrobiła na mnie wrażenie. Sam pomysł ogólnie też był mega dobry, Łowcy, ludzie mający swoje widma, świat stojący u progu wojny, niezwykłe umiejętności, cudowne intrygi, manipulacje wychodzące ponad skalę, do tego cały maraton uczuć, emocji, żądz i niebezpieczeństw, no naprawdę bomba.
Dostaliśmy też tutaj mega ciekawych bohaterów. Alissa, dziewczyna łącząca ze sobą dwie frakcje, jakby wybryk natury, ale mająca mega złożony charakter, czasami jej postawa była godna podziwu, by za chwilę stać się godną pożałowania. Choć nie do końca się z nią polubiłam i czasami mocno mnie irytowała, to mimo to jako postać, była rewelacyjna. Nie tylko ona skrywa dwie twarze, to samo tyczy się króla i tajemniczego ambasadora, ale tutaj nic więcej nie zdradzę, bo odkrywanie tego to świetna sprawa. Ta dwójka to również mega złożone postacie, intrygujące, zmienne, w stosunku do których nie raz można się pomylić. Cała trójka zaś tworzy nam tutaj tak jakby miłosny trójkąt, nieco zawoalowany, niby niewinny, ale koniec końców konkretny i ważny dla fabuły.
Końcówka była według mnie fenomenalna, miałam różne typy i różne teorie, ale mimo to wszystkiego nie udało mi się przewidzieć, więc też sam koniec dość mocno mnie zaskoczył, ale pozytywnie, zrobił mi też chrapkę na kolejną część, bo jest ona według mnie koniecznością, bo tak tego wszystkiego nie można zostawić. Co więcej czuję, że to był zaledwie początek, a prawdziwe wariactwo i przygoda dopiero przed nami. Ja jestem zachwycona tą książką, mało kiedy już powieść zagranicznej autorki robi na mnie większe wrażenie, ale ta tutaj wynagrodziła mi wszelkie poprzednie zawody. Moim zdaniem było rewelacyjnie, polecam zarówno fanom młodzieżówek, jak i pasjonatom fantastyki, ale też tym, którzy lubią wielowątkowe i nietuzinkowe historie.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 488
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek