Tyle się naczekałam na trochę magii i w końcu po wielu zapowiedziach zwiastujących powiedzmy, że mam. W 13 tomie sagi o Ludziach Lodu pojawia nam się nowa całkiem ciekawa postać utożsamiana z samym Szatanem. Zabija i pozostawia po sobie tajemnicze ślady. Jedna ludzka stopa i coś co może być nawet kopytem. Sieje postrach wśród ludzi. Znajdują się śmiałkowie, próbujący go schwytać, lecz marnie kończą.
Nasza Villemo do której się już przywiązaliśmy razem z Dominikiem i Niklasem zrozumieli, że to właśnie jest ich przeznaczenie. Misja jest trudna i niebezpieczna. Bohaterowie maja jednak podejrzenia, że tajemniczy osobnik może być powiązany z ich rodem. Na dodatek mimo iż wszyscy widzą w nim potwora można dostrzec jakieś ludzkie uczucia w tej sylwetce. Czy są one prawdziwe? Czy Potwora należy zgładzić czy tez starać się mu pomóc? Co jeśli bestia jest nieśmiertelna?
Postać budzi w nas co chwilę sprzeczne uczucia. Budzi tez ciekawość skąd jest i czego chce. przez to czyta się przyjemnie i szybko. W końcu coś nowego. W wyprawie bierze udział jeszcze czwarta osoba, która jak się okazuje również ma swój udział w przeznaczeniu, które ma się wypełnić.
Wątek romantyczny był bardzo domyślny ale nie narzekam. Jeszcze jedna rzecz w charakterze bohatera mi się nie podobała ale nie chce zdradzać fabuły poza tym, zaczyna się robić ciekawie. Z chęcią sięgnę po kolejny tom. Gdyż ciągle jeszcze nie wszytko się wyjaśniło.
W całej książce jednak najbardziej chyba spodobała mi się historia Kulawca. Mimo iż nie odgrywa znaczącej roli dla fabuły (może jeszcze odegra) była przepiękna i wzruszająca. Po raz kolejny ukazane zostało prawdziwe zło drzemiące w ludziach i to tych uważających się za religijnych i pobożnych.
Wydawnictwo: Axel Springer
Data wydania: 2007-09-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 254
Tytuł oryginału: Satans fotspor
Język oryginału: Norweski
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Ilustracje:Wiesław Galach
Dodał/a opinię:
Sadu
Długa i niebezpieczna walka Ludzi Lodu z Tengelem Złym dobiegła końca. Tan-ghil, zakała i największe zagrożenie świata, przestał istnieć. Nie znaczy to...
Czteroletnia Franciszka zostaje spadkobierczynią okazałego zamku i olbrzymiej fortuny. W testamencie matka zastrzega jednak, że pełne prawa do majątku...