Czy macie ochotę wyruszyć w podróż do kraju, który zachwyca feerią barw, zapachem przypraw, bogactwem kultury i zabytków, a jednocześnie potrafi przytłoczyć biedą, przeludnieniem i ogromnymi nierównościami? Czy chcielibyście zobaczyć Indie takimi, jakie są naprawdę, bez upiększeń, ale też bez odbierania im ich niezwykłego uroku? Jeśli tak, to mam dla Was historię, która odkrywa przed czytelnikiem więcej niż niejeden przewodnik.
Po pierwszej książce Magdaleny Stępień, która zabrała mnie do Egiptu i totalnie mnie pochłonęła, wiedziałam, że chcę więcej. Chciałam znów poczuć ten klimat poznawania świata oczami bohaterki, zobaczyć ludzi, ich codzienność i kulturę od środka. Tym razem padło na Indie, kraj tak odległy i inny, że aż intrygujący. I powiem Wam jedno… to była podróż, którą naprawdę przeżyłam.
„Smaran. Kolory Indii” to opowieść o Dominice – młodej Polce, która trafia do Bengaluru na praktyki. Już od pierwszych stron widać, że to nie będzie łatwa przygoda. Indie pokazują jej swoje dwa oblicza. Z jednej strony zachwycają, z drugiej momentami szokują i zmuszają do konfrontacji z rzeczami, które dla Europejki są trudne do zaakceptowania. I to w tej książce jest tak mocnym atutem, autorka nie pudruje rzeczywistości.
Razem z Dominiką zanurzamy się w świat pełen kontrastów. Uczymy się, co wypada, a co absolutnie nie. Odkrywamy zwyczaje, które potrafią zaskoczyć, a czasem wręcz wprawić w osłupienie. Są momenty, kiedy człowiek łapie się za głowę i myśli... WOW... naprawdę tak to wygląda? Są też takie, kiedy nie da się nie uśmiechnąć i nie zachwycić.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazuje codzienność, nie przez suche fakty, tylko przez doświadczenia. Spacer w monsunie, który dla jednych jest czymś zwyczajnym, dla Dominiki staje się niemal magicznym przeżyciem. Spotkania z mieszkańcami, rozmowy, odkrywanie ich mentalności, wszystko to sprawia, że czuLłam się, jakbym tam była razem z nią.
Nie brakuje też emocji. I to takich prawdziwych, nieprzerysowanych. Są chwile fascynacji, ekscytacji, ale też zagubienia, niezrozumienia i wewnętrznych rozterek. Do tego dochodzi wątek uczuciowy, który tylko komplikuje sytuację, bo kiedy w grę wchodzą różnice kulturowe, nic nie jest proste. I właśnie te momenty czytałam z zapartym tchem, zastanawiając się, dokąd to wszystko zmierza.
Dominika jako bohaterka bardzo do mnie przemówiła. Jest odważna, ciekawa świata, ale też momentami naiwna i to czyni ją tak autentyczną. Nie zawsze podejmuje idealne decyzje, czasem działa pod wpływem emocji, ale dzięki temu jest po prostu… prawdziwa. Łatwo się z nią utożsamić.
Najbardziej urzekło mnie jednak to, jak ta książka pokazuje Indie, bez filtrów, tak prawdziwie. Piękne i trudne jednocześnie. Kolorowe, ale też pełne cieni. To nie jest bajkowa wizja, tylko obraz kraju, który żyje, oddycha i zaskakuje na każdym kroku.
To była wspaniała podróż, którą naprawdę chcę się z Wami podzielić. Podróż pełna emocji, refleksji i odkryć. Jeśli lubicie książki, które nie tylko opowiadają historię, ale też przenoszą Was w zupełnie inne miejsce i pozwalają je poczuć, to zdecydowanie jest coś dla Was.
Z całego serca polecam.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2023-10-23
Kategoria: Podróżnicze
ISBN:
Liczba stron: 402
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna