Syn pszczelarza to ciekawa i ujmująca saga rodzinna, gdzie pokazane zostało życie Amiszów. Jest to moja pierwsza książka o tej społeczności, dlatego z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów. Lubię odkrywać nowych autorów a czas spędzony z tą powieścią uważam za udany.
W książce poznaje się życie Amiszów ich zasady i zwyczaje. To ludzie,którzy żyją w zgodzie z naturą, przestrzegają praw Bożych i cieszą się pięknem tego świata. Akcja toczy się niespiesznie, chociaż były momenty, że byłam nieco znużona fabułą ro jednak warto dotrwać do końca. Jestem tym światem zafascynowana. Ile tam otwartości dla drugiego człowieka, wzajemnej życzliwości i bycia dla siebie. Bardzo poruszyła mnie historia Fineasza, młodego człowieka po dramatycznych przejściach, który uczy się żyć na nowo. Każdy z bohaterów zawsze znajdzie czas dla drugiego a do szczęścia potrzeba im tak niewiele.
Zainteresowało mnie jak potoczą się dalej losy bohaterów dlatego sięgnę po kolejne tomy. Lektura tej książki dostarczyła mi wiele refleksji,uświadomiła mi jak ważne są zgodne relacje. Kiedyś natknęłam się na mądrą wypowiedź, że nie sztuką jest być dyrektorem czy kierownikiem na określonym stanowisku. Ale człowiekiem dla człowieka. W każdej sytuacji. I do tego nawiązuje ta historia.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta z serwisu nakanapie.pl
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2020-01-21
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 376
Tytuł oryginału: The Beekeeper's Son
Dodał/a opinię:
Deutschland191
Miłość, tradycje i zwyczaje oraz bolesne rozterki pomiędzy sercem a rozumem. Po bestsellerowym "Synu pszczelarza" czas na kolejną historię z malowniczej...
Po bestsellerach "Syn pszczelarza" i "Syn biskupa" czas na kolejną historię z malowniczej wioski amiszów! Rebeka Lantz czuje się jak w więzieniu...