Tęskniliście za naszymi Twixami? Ja bardzo. Tym razem nasze autorki wzięły na celownik Tomasza.
„-Jesteśmy idealni jak napój z Tymbarka. Z tobą mogę tworzyć duet jabłko-mięta. Ja jestem jabłkiem, a ty niedługo poczujesz do mnie miętę. - Mrugnął do mnie porozumiewawczo”.
Przypadkowe spotkanie i jeden papieros sprawił, że nasz bohater przepadł jak śliwka w kompot. Poznanie Elki było dla niego jak grom z jasnego nieba. Aż dziwne prawda, że nasz bliźniak został trafiony strzałą Amora.
Czy rzeczywiście to miłość? A może chwilowe zauroczenie?
Elka nie jest typową kobietą i nie tak łatwo ją podejść. Tomek pierwszy pocałunek przypłaci opuchlizną, więc sami widzicie, że nasza bohaterka to babka, która umie o siebie zadbać.
Dawno nie bawiłam się tak świetnie, jak przy tej książce. Duet Elka i Tomasz nie pozwala na chwilę nudy. A ich słowne potyczki dostarczają wielu śmiechu. Kreacja bohaterów moim zdaniem jest na najwyższym poziomie. Uzależniają od siebie już od pierwszych stron.
Nie myślcie sobie, że cały czas jest kolorowo, co to, to nie. Autorki zadbały o emocję i nutkę adrenaliny. Niespodziewany zwrot akcji rozbroił mnie, nie spodziewałam się, że pewne wątki tak się zazębia między sobą. I lekko się zdziwiłam, jak do tego doszło.
Nie mogę za dużo zdradzić, bo odbiorę Wam przyjemność z czytania, ale powiem, że warto i gdybym mogła, to bym chciała zapomnieć i przeczytać jeszcze raz.
Autorki z każdą kolejną książką udowadniają, że mają pomysły i potrafią je dobrze zrealizować. I przede wszystkim zachęcić czytelnika do sięgnięcia po ich historię
PS Tym prologiem to żeście, mi namieszały w głowie.
Wydawnictwo: Motyle w nosie
Data wydania: 2025-11-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
Anitka_170