Okładka książki - Tylko na papierze

Tylko na papierze


Ocena: 5.89 (9 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Gdy los igra z przeznaczeniem, a diabeł macza w nim palce – wiadomo, że będzie się działo!

Pierwsze spotkanie Tomasza i Elki? Dalekie od tego, co planowali. On traci głowę szybciej, niż zdąży pomyśleć, ona wpada w to uczucie z gracją śliwki w kompot.

Ta książka bawi, wzrusza i pokazuje, że miłość najlepiej smakuje wtedy, gdy przychodzi bez zapowiedzi.

Poznajcie historię Tomka i Elki. Historię miłości od pierwszego uderzenia.

 

Informacje dodatkowe o Tylko na papierze:

Wydawnictwo: Motyle w nosie
Data wydania: 2025-11-13
Kategoria: Romans
ISBN: 9788366821712
Liczba stron: 0

Tagi: romans komedia

więcej

Kup książkę Tylko na papierze

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tylko na papierze - opinie o książce

To moje drugie spotkanie z twórczością autorek, poprzednio czytałam ich książkę "Było, minęło" (opowiadającej o jednym z bliźniaków Bartku), która bardzo mi się podobała, więc nie mogłam sobie odmówić poznania historii drugiego z braci, czyli Tomka. Stylistyka i język jakim posługują się Daria i Kasia jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w ekspresowym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i dobrze poprowadzona, natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy i barwny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Elki i Tomka, co pozwoliło mi lepiej ich poznać. Dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Tomka mogłam już poznać wcześniej, przy okazji lektury "Było, minęło" i muszę przyznać, że wtedy wywoływał on we mnie wiele mieszanych odczuć, jednak teraz kiedy mogłam go lepiej poznać, kiedy zobaczyłam jak mężczyzna się zmienił pod wpływem pewnych wydarzeń naprawdę to polubiłam i mu kibicowałam. Natomiast Elka od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię, to niesamowicie sympatyczna i zaradna kobieta, która ma świetną relację ze swoją babcią i córką, a jeśli już o córce mowa to Ninę również bardzo polubiłam, wprowadziła ona do tej historii wiele pozytywnej energii. Relacja głównych bohaterów rozwija się dość szybko i intensywnie, od ich pierwszego spotkania dało sie wyczuć wyraźne przyciąganie pomiędzy tą dwójką, które z każdym kolejnym krokiem rosło na sile. To co bardzo mi się podobało to ich flirt i lekkie przepychanki słowne, które wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Podobało mi się również to, że Elka i Tomek w zasadzie od początku nie ukrywali przed sobą dręczących ich demonów przeszłości, które niezaprzeczalnie wpłynęły na ich obecne życie... Cieszę się, że pojawili się tutaj także bohaterowie wcześniejszych części i mogłam się dowiedzieć co u nich słychać, chociaż nie ukrywam, że i oni namieszali trochę w życiu Elki i Tomka dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. W pewnym momencie miałam takie odczucie, że jest tutaj za sielankowo, przypomniał mi się prolog i mniej więcej w tym momencie zrobiło się lekko dramatycznie i nastąpił ciekawy zwrot akcji. Byłam ogromnie ciekawa jak bohaterowie wyjdą z tego impasu i finalnie czuję się usatysfakcjonowana tym jak autorki poprowadziły tą historię. "Tylko na papierze" to emocjonująca, poruszająca, ale i pełna dobrego humoru historia, która pokazuje, że miłość przychodzi niespodziewanie i w najmniej oczekiwanym momencie. Miło spędziłam czas z tą książką i mam nadzieję, że autorki pokuszą się o napisanie w przyszłości także losów siostry Twixów - Lilki. Polecam!

Link do opinii

Na szczęście nie musiałam długo czekać na kontynuację historii Twixów. Pokochałam te książki od pierwszej strony. Poznaliśmy już trudną opowieść Wiktora, potem wstrząsającą historię Bartka. Aż bałam się co dziewczyny przygotowały dla Tomka. A stworzyły coś cudownego, miłość w czystym wydaniu.


Elka to młoda kobieta, która przed laty zaszyła się w swoim rodzinnym miasteczku w górach, skąd nie lubiła wyjeżdżać. Pewnego wieczora postanowiła zaszaleć i spędzić wieczór w klubie swingersów. Tu poznaje Tomka.


Tomek to drugi Twix. Ma bardzo bujną i dość kontrowersyjną przeszłość, której bardzo się wstydzi. Niestety nie może jej zmienić, ale postanowił zmienić przyszłość. I tak oto odmieniony Tomek staje przed Elką, która mu się spodobała od pierwszego wejrzenia. Można powiedzieć, że ją już wtedy pokochał, choć nie zdawał sobie z tego sprawy.


Ela jednak nie jest potulną dziewczyną. Mimo że Tomek robi na niej piorunujące wrażenie, daje mu porządnego kosza. To jednak nie odstraszyło chłopaka, wręcz przeciwnie, przyciągało go do niej.


Oboje w pewnym momencie zauważyli, że coś ich ku sobie ciągnie, że im na sobie zależy. Jednak między zakochanymi stanie przeszłość Tomka.
Czy miłość zwycięży?


Wow! To było takie dobre! Kocham tą serię całym sercem. Akcja zaczyna się praktycznie od początku, kiedy Elka i Tomek się poznają. Już wtedy możemy się pośmiać z ich rozmów i sytuacji w których się znajdą. Po drodze do zakończenia tej historii, wiele się wydarzy. Wyjdą na jaw dawne tajemnice, które wstrząsną wydawałby się poukładanym życiem naszych bohaterów. Zakończenie jest urocze. Uwielbiam takie czytać!


Elka to młoda kobieta, a mimo to sporo w życiu przeszła. We wszystkim towarzyszyła jej ukochana babcia, która bardzo ją wspiera i pomaga jak tylko może. Zawsze była ostrożna w kontaktach z mężczyznami. Jednak w przypadku Tomka było inaczej. Chyba od samego początku, czuła, że to może być ten jedyny mężczyzna. Zaryzykowała i wpuściła go do swojego życia.


Tomek jak już wspominałam, zmienił się. Po wydarzeniach z poprzedniej części (historii Bartka) zrozumiał jak dużo zła wyrządził innym. Wiedział, że los mu za to odpłaci, tylko nie wiedział kiedy i jak mocno. Ta przeszłość stanęła między zakochanymi. Wtedy odczuł, że to najwyższa cena jaką przyjdzie mu zapłacić za błędy młodości. Jak Jak się potoczyły ich losy musicie sami doczytać, zapewniam że będzie momentami bolało.


Daria i Kasia napisały świetną serię. Te książki same się czytają. Są zabawne, pełne miłości, ale także mogą sprawić ból, bo jednak to co odstawiali chłopaki to było chwilami wręcz podłe. Ogólnie jednak cała trójka odpokutowała swoje winy i przyjęli karmę na swoje klaty.


Kończąc polecam Wam całą serię. Będziecie się śmiać i płakać, ale nie przestaniecie czytać, bo ta historia należy do tych nieodkładalnych!
Czytajcie a nie pożałujecie!


Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anitka_170
Anitka_170
Przeczytane:2025-12-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Tęskniliście za naszymi Twixami? Ja bardzo. Tym razem nasze autorki wzięły na celownik Tomasza.

„-Jesteśmy idealni jak napój z Tymbarka. Z tobą mogę tworzyć duet jabłko-mięta. Ja jestem jabłkiem, a ty niedługo poczujesz do mnie miętę. - Mrugnął do mnie porozumiewawczo”.

Przypadkowe spotkanie i jeden papieros sprawił, że nasz bohater przepadł jak śliwka w kompot. Poznanie Elki było dla niego jak grom z jasnego nieba. Aż dziwne prawda, że nasz bliźniak został trafiony strzałą Amora.

Czy rzeczywiście to miłość? A może chwilowe zauroczenie?

Elka nie jest typową kobietą i nie tak łatwo ją podejść. Tomek pierwszy pocałunek przypłaci opuchlizną, więc sami widzicie, że nasza bohaterka to babka, która umie o siebie zadbać.

Dawno nie bawiłam się tak świetnie, jak przy tej książce. Duet Elka i Tomasz nie pozwala na chwilę nudy. A ich słowne potyczki dostarczają wielu śmiechu. Kreacja bohaterów moim zdaniem jest na najwyższym poziomie. Uzależniają od siebie już od pierwszych stron.

Nie myślcie sobie, że cały czas jest kolorowo, co to, to nie. Autorki zadbały o emocję i nutkę adrenaliny. Niespodziewany zwrot akcji rozbroił mnie, nie spodziewałam się, że pewne wątki tak się zazębia między sobą. I lekko się zdziwiłam, jak do tego doszło.

Nie mogę za dużo zdradzić, bo odbiorę Wam przyjemność z czytania, ale powiem, że warto i gdybym mogła, to bym chciała zapomnieć i przeczytać jeszcze raz.

Autorki z każdą kolejną książką udowadniają, że mają pomysły i potrafią je dobrze zrealizować. I przede wszystkim zachęcić czytelnika do sięgnięcia po ich historię

PS Tym prologiem to żeście, mi namieszały w głowie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - marta_czyta
marta_czyta
Przeczytane:2025-12-12, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Podobno nie ważne czy zacznie się od lewego czy prawego…Ale choć braci Kaczmarczyk łatwo porównać do Twixów, lepiej zacząć od Lewego, żeby zrozumieć rozterki życiowe Prawego…


“Od pierwszej chwili, gdy ją zobaczyłem, nie potrafiłem myśleć o niczym innym, jak o tym, że chcę z nią spędzić życie.”


Nikt z nas nie wie kiedy ta strzała Amora trafi nas w zadek. Tomek długo czekał, ale w końcu jako 40latka Kupidyn go namierzył. Był zaskoczony, bo któżby się spodziewał znaleźć tę jedyną w klubie dla swingersów ? Ale ta książka jest totalnie nieszablonowa i w niej nie ma rzeczy niemożliwych ;)


Kto zna książki Darii i Kasi, ten wie, że początek był bardzo kontrowersyjny i chłopaki kilka lat temu nieźle nabroili. Można rzec, że obserwowaliśmy przemianę bliźniaków, z palantów na ideały. Oj, tak. Jak czytałam “Było, minęło” i “Tylko na papierze” to miałam wrażenie, że autorki stworzyły właśnie na papierze, ideały mężczyzny. Bartek był facetem marzeń ale chyba Tomek jednak u mnie wygrywa, choć tak jak Ela jestem zdania, że dawniej to był z niego… no zły człowiek. A niestety, często bywa tak, że błędy z przeszłości rzucają cień na teraźniejszość. Czy będzie tak i w tym przypadku?


Tak, Tomek ma na sumieniu niemało. Ale i Ela swoje w życiu przeszła. Od początku polubiłam tę nową bohaterkę i Buni oraz niuni w pakiecie, nie da się nie pokochać. Autorki stworzyły silną postać kobiecą, a zarazem niezwykle wrażliwą i oddaną. Co taka kobieta robiła w klubie dla swingersów? Czy przeznaczenie ją tak pchnęło ?


Prócz licznych zaskakujących wątków tej książki, cechuje ją niesamowite poczucie humoru. Jak ja się z nią dobrze bawiłam, to nie da się chyba opisać. Ale będę starała się Wam przedstawić jej zalety, żebyście nie mieli wątpliwości, że warto po nią sięgnąć. 


To książka pokazująca jak literatura nas dokształca. Z tym drobnym szczegółem, że zawarte w książkach wskazówki, trzeba umiejętnie stosować. To opanowała Elka do perfekcji i zaprezentowała Tomkowi tak, że czytając TEN rozdział, możecie bez wątpienia wyłączyć ogrzewanie. Ale Tomek już chyba niekoniecznie wiedział co z czym stosować ;) ale za te łzy, które bez wątpienia popłyną podczas ataków śmiechu, też pokochacie tę historię. Ja z pewnością płakałam przy fragmencie : 


“Seks po trzydziestce był w jakiś sposób wyzwaniem. Od punktu, w którym jest przyjemność, do smarowania Voltarenem wystarczą dwie chwile.”


No niezaprzeczalnie i zabawne i prawdziwe…


Co więcej? Historia prawdziwej, pięknej i dojrzałej miłości, pokazująca, że nie ma co tracić na nią nadziei. Cudowne relacje rodzinne i przyjaźnie, silne więzi, które dają niezawodne oparcie bohaterom. Górski klimat i poruszająca historia pewnego pensjonatu i staruszka. Autorki poruszyły też subtelnie kwestie rodzicielstwa, problemów szkolnych, czy zabawy uczuciami, która powinna być po prostu zakazana. Tak, ta książka jest banalna tylko z pozoru i choć niezawodnie bawi raz za razem, to życiowych wątków macie w niej pod dostatkiem i emocji wszelkiego rodzaju nie zabraknie. 

 


Czy obaj bracia będą już ustabilizowanymi życiowo pantoflarzami? Oni absolutnie temu zaprzeczą. Ale czy mówią prawdę, to już sprawdźcie sami, bo faceci to mało wiarygodne istoty. Tylko bądźcie pewni, że jak zaczniecie to nie odłożycie tej książki. Ale czyta się zdecydowanie za szybko i ja widzę podstawy do napisania kolejnych części. Mam nadzieję, że autorki są świadome, że chętnie wrócimy do bohaterów, a także nam na to pozwolą. Czekam i dziękuję za tę moc wrażeń. Oj polecam, bardzo polecam . 

 

Link do opinii

RECENZJA

„Tylko na papierze”

Autor: Katarzyna Dołgań, Daria Głowacka

Wydawnictwo: Motylewnosie

Są takie finały serii, które zamykają historię, ale jednocześnie sprawiają, że jeszcze długo nie możesz od niej odejść. „Tylko na papierze” to właśnie ten rodzaj zakończenia, domknięcie, które pulsuje emocją, dojrzałością i czułością tak piękną, że ma się ochotę od razu wrócić do pierwszego tomu i przeżyć to wszystko jeszcze raz.

Powrót obu Twixów był jak wejście do dobrze znanego domu, pełnego śmiechu, wspomnień i energii, za którą tęskniłam od pierwszej strony. Ale to Tomek i Elka są tutaj sercem historii, duetem, który absolutnie kradnie sceny, emocje i czytelnicze serce.

Spotkanie Tomka i Elki? Kosmos. Totalny chaos, iskry i zero romantycznych klisz. I może właśnie dlatego działa tak dobrze.

Tomek… cóż, ten tom udowadnia, że pod pozornym luzem i wiecznym żartem kryje się w nim dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby podejrzewać.
On wciągnięty w emocje szybciej niż zdąży zrozumieć, co właśnie się stało.
Przy Elce przestaje biec. Zatrzymuje się. I dojrzewa na naszych oczach w sposób absolutnie naturalny, szczery, poruszający.
Tomek pokazał tu zupełnie nowe oblicze, wytrwałe, czułe, momentami rozbrajająco wrażliwe. Nie spodziewałam się, że właśnie taki będzie, ale to sprawiło, że polubiłam go jeszcze bardziej.


Elka, którą trudno zamknąć w jakiejkolwiek definicji, od razu zdobywa sympatię. Pozornie twarda, odważna, zabawna, prawdziwa, z dystansem, a w środku… jak owa słynna śliwka, co wpada z pluskiem do kompotu. Nie ma tu jednak tandety ani banału. Autorki z lekkością prowadzą tę dwójkę przez serię nieporozumień, iskier, wzruszeń i wyborów, które potrafią bardziej zaboleć, niż byliby skłonni przyznać.


Najpiękniejsze w tej książce jest to, że autorki nie idą w banał. Nie ma tu dąsów, sztucznych dramatów ani hollywoodzkich nieporozumień. Kiedy między bohaterami pojawia się problem, oni rozmawiają. Czasem nie od razu, czasem z oporem, czasem z bólem, ale ZAWSZE z intencją zrozumienia. Ta relacyjna dojrzałość jest jak powiew świeżości w romansach, w których konflikt zazwyczaj opiera się na braku słów.

A konfliktów i emocjonalnych burz nie brakuje. Autorki pokazują życie takim, jakie jest: nieidealne, skomplikowane, pełne przeszłości, która lubi wracać wtedy, kiedy najmniej tego chcemy. I kiedy nadchodzi moment, w którym wszystko zaczyna pękać, czytelnik wstrzymuje oddech, bo czuje, że naprawdę może ich stracić. To te strony, które przewraca się ze ściśniętym gardłem.

Ale równocześnie dostajemy humor w najlepszym wydaniu. Babcia Stasia jest absolutną gwiazdą, a Pucio… cóż, Pucio to Pucio.

To historia o ludziach, którzy dźwigają swoje rany, wstydy i błędy, ale też takich, którzy naprawdę próbują być lepsi. I to właśnie czyni tę część tak dojrzałą i emocjonującą. Humor splata się tu z ciężarem tego, co było, a lekkość dialogów z ciężarem decyzji, których konsekwencje nie znikają tylko dlatego, że pragniemy nowego startu.

„Tylko na papierze” to nie tylko romans. To opowieść o ludziach, którzy niosą swoje rany, ale nie boją się próbować jeszcze raz. O relacji, która nie jest idealna, jest PRAWDZIWA. O uczuciu, które nie spada z nieba, tylko rodzi się z rozmów, z błędów, z naprawiania, z wyborów podejmowanych wspólnie.

Finał? Emocjonalny. Taki, który zostaje pod skórą.

To najlepsze możliwe zakończenie tej trylogii, ciepłe, szczere i napisane sercem. Jeśli szukacie książki, która otuli, wzruszy, rozbawi i zostawi w środku przyjemne ciepło, historia Tomka i Elki będzie strzałem w dziesiątkę.

 

Link do opinii

„Nic nie musisz, wszystko możesz”

Wiecie, że Elka wcale nie ma na imię Elka, za to ma na prawdę przepiękne imię. W ogóle fajna z niej babka i z miejsca ją polubiłam. Samo to, że odważyła się pójść do klubu swingersów - szacun. No a Tomek, ach ten Tomek, no gdzie mogli pierwszy raz na siebie wpaść, no gdzie? No wiadomo, że nie w kościele. A, że ani jedno, ani drugie nie szuka związku a tym bardziej miłości ( no chyba, że tej stricte cielesnej ), to ich prawdziwe i naturalne zachowanie, jak magnes przyciąga do siebie, by dosłownie po kilku dniach podjąć decyzję o ślubie.
Grubo co?
No, ale skoro trafiła kosa na kamień, w dosłownym tego słowa znaczeniu, to iskry, wióry i tynki ze ścian lecą.

„Miałem przeczucie graniczące z pewnością, że pod warstwą ochronną znajduje się skarb. Skarb, który sprawi, że ten, kto go odnajdzie, będzie do końca swych dni najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Zapragnąłem go znaleźć. Odkryć. Posiąść. Nawet gdybym miał do niego iść latami”

Po drodze dzieje się na prawdę wiele, w wielu pięknych miejscach z udziałem wszystkich bohaterów poprzednich dwóch części, oraz oczywiście nie może zabraknąć tych całkiem nowych, ale równie rozbrajających, jak postacie już nam dobrze znane.
Emocje, śmiech, łzy wzruszenia, chwile grozy i ta nutka niepewności, jak to wszystko potoczy się dalej…nawet ja pod koniec, miałam ochotę odłożyć książkę, bo bałam się tego co czeka mnie na kolejnych stronach. Bo przeszłość, mogłaby przecież wrócić w każdej chwili, a karma upomnieć się o rewanż w najmniej oczekiwanym momencie.

„Były w moim życiu zdarzenia, które chciałbym wykreślić, wymazać. Niestety, tak się nie dało. Ciążyły mi jak kamień na szyi i ciągnęły w dół”

Dziewczyny znowu dały czadu fundując nam świetną, ale też emocjonującą zabawę w trzecim finałowym tomie. Od pierwszej do ostatniej strony nie będziecie się nudzić, pośmiejecie się, porumienicie, powzruszacie, a końcówka…Ci…

Reasumując!

To moja ulubiona część! Kocham tę dwójkę! No i polecam gorąco wszystkie trzy części!

Chociaż cała seria jest rewelacyjna, to ta część najbardziej skradła moje serce i to pod każdym względem!

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2025-11-13, Ocena: 6, Przeczytałam,

🤝„Tylko na papierze” to historia,która udawania,że miłość od pierwszego spotkania istnie.Tylko trzeba o nie zawalczyć,mimo trudności i trudnej przeszłości którą nie da się zmienić.
▫Tomasza-drugiego Twixa-widzimy jego inne oblicze.Nadal jest zabawny,nieustępliwy i często szalony,aby zdobyć to co chce.Rozumie swe błędy popełniane z bratem i nie tylko,lecz ich już nie naprawi.Boi się karmy za swe czyny i ona o nim nie zapomni-uderzy w najmniej oczekiwanym momencie.
▫Elka jest kobietą,którą się kocha od pierwszego poznania.Szalona i zwariowana dziewczyna,która dużo zrozumie,wybaczy i wysłucha.Jej bagaż doświadczeń i zobowiązań nie odstrasza,bo potrafi o wszystkich zadbać.

🤝Powieść mnie ogromnie wzruszyła kolejnymi krokami,które podejmowali bohaterowie.Są duetem potrafiącym wspaniale się bawić i szczerze rozmawiać,aby nie stracić to na czym im zależy.Ich relacja rodzinna i bliskość z najbliższymi była ujmująca.Potrafili być wsparciem a zarazem w krytycznych momentach stanąć za sobą murem.Zaczęli budować relację w której się nigdy nie wątpi,a rozmawia! Oboje nie boją się wyzwań i zrobią niemal wszystko,by być razem.

🤝„Tylko na papierze”to wyborna historia o cudownej parze,która się kocha i spędza z nimi niezapomniane chwile.Jedno spojrzenia zmienia u nich wszystko,a później buduje się coś pięknego w życiu prywatnym i zawodowym.Historia Elki i Tomasza(i nie tylko) uzależnia i chciałoby się ich więcej,ponieważ potrafią zaczarować swoimi gestami i słowami.
🤝Kocham całym sercem tą powieść i bardzo ją polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytelniczkazpro
czytelniczkazpro
Przeczytane:2025-11-14, Ocena: 6, Przeczytałam,

Zdecydowanie nie można tu narzekać na nudę, akcja jest dynamiczna, czuć jej intensywność, a paleta emocji jest spora.
Ja raz się śmiałam, raz czułam ciary ? raz się wkurzałam, by za moment czuć zaskoczenie.

Powiem Wam, że ja doskonale się bawiłam obserwując jak rozwija się znajomość bohaterów i w gruncie rzeczy tak czy inaczej im kibicowałam, bo było w tej ich znajomości coś takiego co chwytało mnie za serce. Czułam pełne zainteresowanie, a moje zaangażowanie było tak duże, że nawet nie wiem kiedy dobrnęłam do końca.

Podsumowując, Kasia z Darią stworzyły historię, która nie tylko bawi i rozczula ale też od siebie uzależnia. Pokazuje, że miłość można znaleźć w najmniej oczekiwanym momencie, i że nie musi się ona rozwijać latami, aby była równie silna. To historia o zaufaniu, o dojrzałej relacji, i tym jak ważna jest szczerość w związku i wsparcie. To historia, która pokazuje, że każdy zasługuje na szczęśliwe zakończenie, nawet jeśli w przeszłości popełnił wiele głupich, lekkomyślnych błędów. I w końcu to historia, która czyta się sama, i obok której nie możesz przejść obojętnie.

Proszę więc ładnie czytać "Tylko na papierze" bo dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty.
Polecam ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - veronicabooks
veronicabooks
Przeczytane:2025-11-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

 

Tylko na papierze. Katarzyna Dołgań, Daria Głowacka.

Czas na historię drugiego Twixa, czyli Tomka. Tego pana możemy poznać już wcześniej w "Nie do wygrania" i "Było minęło". Z pewnością mamy co do niego różne odczucia. Jednak teraz możemy poznać bliżej naszego Tomka. 

Kto by przypuszczał, że pierwsze spotkanie Elki i Tomka będzie takie ciekawe. Pewien ciekawy klub, gdzie Tomkowi od razu wpadła w oko kobieta, a potem Tomek boleśnie odczuł początek tej znajomości. 

Książka bawi od pierwszych stron i to sprawia, że nie możemy się od niej oderwać. 

Poznając Tomka w poprzednich częściach nie przypuszczałam, że jego historia będzie taka. Tomek okazał się ogromnym słodziakiem, który skradł mi serce i nie tylko mi. 

Ta dwójka pasowała do siebie idealnie. Czy można dobrać tak dobrze dwójkę ludzi? Z całą pewnością jest to możliwe. 

W ich przypadku wszystko potoczyło się dość szybko i kto by przypuszczał, że Tomek będzie taki chętny do ślubu. Znalazł odpowiednią osobę i nie chciał jej już wypuścić z rąk. 

Tomek potrafił stanąć na wysokości zadania i Elka miała w nim pełne oparcie. Tomek po prostu na każdym kroku skradał mi serce i to wcale nie dlatego że miał kota Pucia. Wcale, a wcale. 

Książkę tak pokochałam, że aż przeczytałam ją już trzy razy, a to o czymś świadczy. Mamy też powrót innych bohaterów, a jakich to sami się przekonacie.

Klimat ślubu świetnie się tutaj sprawdza. A jeśli myślicie, że jest tylko wesoło i bajkowo to nic bardziej mylnego. Autorki zrobiły nam prawdziwą niespodziankę, która wywoła nie małą burzę. Zadzieje się tyle mogę wam zdradzić. 

Jeśli miałabym wybierać to właśnie ta część jest moją ulubioną. Dziękuję, że mogłam ją poznać. Oczywiście gratuluję też dziewczyną z okazji premiery. Brawo

Link do opinii
Reklamy