To moje drugie spotkanie z twórczością autorek, poprzednio czytałam ich książkę "Było, minęło" (opowiadającej o jednym z bliźniaków Bartku), która bardzo mi się podobała, więc nie mogłam sobie odmówić poznania historii drugiego z braci, czyli Tomka. Stylistyka i język jakim posługują się Daria i Kasia jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w ekspresowym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i dobrze poprowadzona, natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy i barwny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Elki i Tomka, co pozwoliło mi lepiej ich poznać. Dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Tomka mogłam już poznać wcześniej, przy okazji lektury "Było, minęło" i muszę przyznać, że wtedy wywoływał on we mnie wiele mieszanych odczuć, jednak teraz kiedy mogłam go lepiej poznać, kiedy zobaczyłam jak mężczyzna się zmienił pod wpływem pewnych wydarzeń naprawdę to polubiłam i mu kibicowałam. Natomiast Elka od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię, to niesamowicie sympatyczna i zaradna kobieta, która ma świetną relację ze swoją babcią i córką, a jeśli już o córce mowa to Ninę również bardzo polubiłam, wprowadziła ona do tej historii wiele pozytywnej energii. Relacja głównych bohaterów rozwija się dość szybko i intensywnie, od ich pierwszego spotkania dało sie wyczuć wyraźne przyciąganie pomiędzy tą dwójką, które z każdym kolejnym krokiem rosło na sile. To co bardzo mi się podobało to ich flirt i lekkie przepychanki słowne, które wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Podobało mi się również to, że Elka i Tomek w zasadzie od początku nie ukrywali przed sobą dręczących ich demonów przeszłości, które niezaprzeczalnie wpłynęły na ich obecne życie... Cieszę się, że pojawili się tutaj także bohaterowie wcześniejszych części i mogłam się dowiedzieć co u nich słychać, chociaż nie ukrywam, że i oni namieszali trochę w życiu Elki i Tomka dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. W pewnym momencie miałam takie odczucie, że jest tutaj za sielankowo, przypomniał mi się prolog i mniej więcej w tym momencie zrobiło się lekko dramatycznie i nastąpił ciekawy zwrot akcji. Byłam ogromnie ciekawa jak bohaterowie wyjdą z tego impasu i finalnie czuję się usatysfakcjonowana tym jak autorki poprowadziły tą historię. "Tylko na papierze" to emocjonująca, poruszająca, ale i pełna dobrego humoru historia, która pokazuje, że miłość przychodzi niespodziewanie i w najmniej oczekiwanym momencie. Miło spędziłam czas z tą książką i mam nadzieję, że autorki pokuszą się o napisanie w przyszłości także losów siostry Twixów - Lilki. Polecam!
Wydawnictwo: Motyle w nosie
Data wydania: 2025-11-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
zakochanawksiazk