Tyrmand był zafascynowany jazzem. Organizował nawet koncerty i festiwale. Nic więc dziwnego, że jedną z książek poświęcił ulubionej muzyce. Skąd wziął się fenomen jazzu, zarówno muzyczny, jak i społeczny? Dlaczego u wielu osób budzi skrajne emocje - ludzie go często uwielbiają lub nie cierpią? Co takiego ma w sobie "cały ten jazz"? Próbę odpowiedzi znajdziemy w książce.
Już od pierwszych stron widać wyraźnie, że pisze prawdziwy pasjonat. Do tego profesjonalista - jest tu spooro terminów muzycznych, które niewiele mówią nieobeznanemu czytelnikowi. Jednak fachowe wstawki nie zniechęcają do lektury. Całość ma wyraźny rytm muzyczny. Dajmy się porwać melodii.
dr Kalina Beluch
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2008-10-24
Kategoria: Publicystyka
ISBN:
Liczba stron: 232
Dodał/a opinię:
truskawka2
Dokończona, w wyniku konkursu rozpisanego przez MG, powieść Leopolda Tyrmanda. Chwila, w której poznajemy Jana Franciszka Stukułkę, porucznika...
Warszawa, ale przede wszystkim warszawka w latach 1946-1959. Któż znał ją lepiej od Leopolda Tyrmanda, pisarza, publicysty, jazzmana, kobieciarza...