„Wilki i orły” to książka zupełnie inna niż te, po które sięgam na co dzień. I właśnie to było w niej najciekawsze, bo lubię czasem wyjść poza swoją strefę komfortu i spróbować czegoś nowego.
Nie ma tu typowego podziału na dobrych i złych bohaterów. Są tylko ludzie, którzy podejmują różne decyzje, często brutalne, bo takie są realia świata, w którym żyją. Zabijają, walczą, działają dla przetrwania , pieniędzy albo dla polityki i momentami naprawdę ciężko to jednoznacznie ocenić.
To książka, przy której trzeba trochę zmienić sposób myślenia. Nie ma jednej postaci, której można od początku kibicować bez zastanowienia. Bardziej obserwuje się wszystko z boku i próbuje zrozumieć, co kieruje bohaterami. I czasami nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy, to gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, że w ich sytuacji mogło nie być dobrego wyjścia.
Czuć tutaj sporo realizmu i takiej surowości. Nie jest to lekka historia, tylko raczej taka, która pokazuje mniej „upiększoną” wersję świata, gdzie decyzje mają konsekwencje, a polityka i władza często wygrywają z moralnością.
Czytało mi się ją inaczej niż zwykle. To nie była książka, którą połknęłam w jeden wieczór, tylko raczej taka, przy której czasami musiałam się zatrzymać.
Mimo że to nie do końca mój typ książek, cieszę się, że po nią sięgnęłam. Dobrze czasem przeczytać coś, co trochę wybiło mnie z czytelniczej rutyny.
Wydawnictwo: Red Horse
Data wydania: b.d
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 376
Dodał/a opinię:
patka_517
Drapieżna powieść historyczna w dziwiętnastowiecznych realiach. Tajemnica, które może zniszczyć imperium carów. Na Jerzym Wołłkowiczu...
Powiadają, że na bezbrzeżnych piaskach pustyni rycerze trzeciej krucjaty i władcy Arabii toczyli walkę ze złem. Powiadają, że nie przyniosła im ona nieśmiertelnej...