"Znasz cytat z Marka Twaina o tym, że czas istnieje wyłącznie po to, żeby wszystko nie wydarzyło się naraz?"
"Witaj piękna" to opowieść o rodzinie, miłości, o smutku, samotności, o decyzjach, nie zawsze dobrych. Ktoś powie, że wszystko jest po coś, a ktoś inny, że czasem lepiej nie czekać, tylko brać sprawy w swoje ręce. Jak postępowali bohaterzy tej powieści?
William nie mógł polegać na swojej rodzinie, właściwie żył sam, z wrażeniem, że nikomu nie jest potrzebny. Kiedy poznał Julię, nie mógł się odnaleźć w tej kochającej się rodzinie. Cztery córki Padavano dla swoich rodziców były wszystkim. William żeniąc się z Julią stał się członkiem jej rodziny. Czy chce czy nie, jest z nimi związany na dobre I na złe. Życie z tą rodziną jest zupełnie inne od tego co chłopak znał, a nawet od jego wyobrażeń. Czy młodzi William i Julia żyli długo i szczęśliwie?
Początkowo wydawało się, że będzie to zwykła obyczajowa historia o dwójce młodych ludzi ze swoimi pasjami i marzeniami. Było mi bardzo szkoda Williama, zupełnie nie mogłam zrozumieć jego rodziców. Sama jestem rodzicem, jednak nie znajduję usprawiedliwienia dla takiego postępowania. Julia wydawała mi się sympatyczną młodą dziewczyną zaledwie przez krótką chwilę, coś w niej budziło mój niepokój, a jednak nie spodziewałam się tego, co zrobiła. Co do reszty rodziny, to siostry, każda inna, ich rodzice, chciałoby się, żeby szczęście nigdy ich nie opuszczało.
Wiele nieprzewidzianych wydarzeń miało miejsce w tej historii, które wywołują w czytelniku cały wachlarz emocji. Nie spodziewałam się, że aż takie wrażenie wywrze na mnie ta historia, a jednak.
Polecam.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2024-01-24
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 472
Dodał/a opinię:
Euka
Rzadki przykład powieści, która łamie serce, a później skleja je na nowo, a podczas lektury zmienia czytelnika na lepsze. To książka o drobnej...