Moje pierwsze spotkanie z Emily Gryffin póki co kończy się przy książce „Wszystko czego pragnęliśmy”. Faktycznie Autorka porusza temat, który obecnie jest dość na czasie, jednak boli mnie głupota jednego z bohaterów jak i krzywda, która dotknęła bohaterkę.
Spotykamy tutaj dwójkę młodych ludzi – Fincha i Lylę – chłopiec jest przesiąknięty bogactwem do szpiku kości, zaś dziewuszka dzięki ciężkiej pracy i stypendium ma możliwość nauki w prywatnym liceum. Oczywiście do tego mamy rodziców rozsądnych, wspierających i na poziomie (może z wyjątkiem ojca Fincha). No i mamy skandal.
I tu muszę przyznać, że nic mnie tak nie wkurzało jak podejście tego smarkacza Fincha. Nie dość, że jego „żarcik” rujnował nastolatkę to zupełnie nie poczuwał się do winy za swoje czyny. Chwała Panu, że miał chociaż ogarniętą matkę, bo przecież to jakaś masakra. Na miejscu Niny pasy bym darła z młodzika, aż wbije sobie do głowy, że są rzeczy, których się nie robi i koniec. Wśród tego młodzieńczego światka rozumiem wiele spraw. Nie rozumiem wpływu bogactwa i Kirka, który tak lekko bagatelizowali problem, który stworzył jego syn. Wręcz przytakiwał mu, że „tak, pewnie, mamy hajs, co tam życie innych ludzi”.
Nie ukrywam też, że zachowanie Toma było godne ojca. Wspierał córkę, nie zależnie od całej sytuacji, a to pozwala uwierzyć, że dzisiejsi rodzice nie są tylko od tego, by dawać nam kasę, robić reprymendy i gonić do nauki o ile znajdą czas podczas swojego biegu po pieniądz. I postawa, że winowajca ma być ukarany i koniec to jest coś co dzisiaj jest niespotykane.
Dobra książka, która pokazuje to czego spora część ludzi i młodzieży zwyczajnie w świecie nie chce wiedzieć.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2018-08-01
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 448
Tytuł oryginału: All We Ever Wanted
Język oryginału: angielski
Dodał/a opinię:
Ovieca
Ślub bierze się z miłości i z wiarą we wspólną przyszłość z ukochanym mężczyzną. A jeśli to za mało? A jeśli kochamy więcej niż raz? Sto dni po...
Co myślicie o kobiecie, która nie chce mieć dzieci? Czy w małżeństwie mają sens niezrywalne umowy? Co jest ważniejsze: dzieci czy kariera? Przed ślubem...