Patrycja zachodzi w ciążę i dobrze wie, że ojcem dziecka nie jest jej mąż. Jedna postanawia to przed nim zataić w obawie przed konsekwencjami. Jednak nie wie, że nie tylko ona w tym małżeństwie ma tajemnice… Czy rodzinę można budować na kłamstwie? Czy będzie ona wtedy szczęśliwa? Czy można poświęcić własne szczęście w imię cudzego? Jakie konsekwencje niosą za sobą skrywane tajemnice?
Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na książkach Danuty Awolusi. Tak było i tym razem. Autorka nie tylko zachowała swój przepiękny styl pisania, ale i dostarczyła nam pełen wachlarz emocji, który powoduje, że książka zostaje w naszej pamięci na długo. Jest to cudowna opowieść o prawdziwej miłości ojca do dziecka, radości, ale i smutki, żalu, strachu i jakości fundamentów relacji budowanych na kłamstwie. Tak naprawdę książka jest bardzo autentyczna i czytając ją można odnaleźć fragmenty z własnego życia. Prowadzi to do głębokich refleksji ze strony czytelnika, a to według mnie czyni ją jedną z najbardziej wyjątkowych jakie czytałam. Wielokrotnie łapałam się na tym, że zastawiałam się co zrobiłabym na miejscu danego bohatera, jakbym się wtedy zachowała… Historia dla wielu osób może wydać się banalna, dla innych czyny bohaterów mogą okazać się być karygodne… Jednak sama strona za stroną przekonywałam się, że czyny jakimi kierowali się bohaterowie miały być „w imię dobra”. Poświęcili oni wile dla dziecka, ale także udało im się odnaleźć szczęcie. Wyciągnęli ze swojego życia wnioski i udało im się je poukładać. Ich postacie były przejmujące, ale i bardzo realne. Autorka ich nie oceniała - pozwalała im żyć swoim życiem i dokonywać wyborów. Zarówno tych dobrych, jak i złych. Patrycją, czy Miłoszem może być tak naprawdę każdy z nas.
Do pierwszego spotkania z książką Danuty Awolusi doszło za sprawą jej autobiografii „Odważna Dziewczyna minus 70kg”. Było to chyba 2017 roku i już wtedy wiedziałam, że autorka ma w sobie ogromny potencjał. Zakochałam się w jej stylu pisania i wyrażaniu emocji. Z roku na rok widać, że Pani Danuta przechodziła ewolucję, a to za co najbardziej ją ceniłam jeszcze bardziej się rozwijało, a w „Zgodnie z prawdą” można to bardzo dobrze dostrzec. Dlatego polecam Wam tę książkę z całego serca. Jest to historia inspirowana życiem jedne z czytelniczek Awolusi. Dlatego jestem pewna, że tym bardziej Was ona zainteresuje, a może i wzruszy. Pewne jest, że wyciągnięcie z niej wiele wniosków i utwierdzicie się w przekonaniu, że w życiu nie ma sytuacji bez wyjścia i to właśnie ono pisze nam najciekawsze scenariusze.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2021-06-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 448
Dodał/a opinię:
ktomzynska
W tej historii jest dużo seksu. Seksu, o którym trzeba i warto rozmawiać.Kobiecość ma wiele twarzy. Każda z nich jest piękna i wyjątkowa. To właśnie ona...
Mela jest menadżerką w restauracji sushi. Ma męża, dwójkę dzieci i dwa psy. Ma też matkę, która odsiaduje w więzieniu dwudziestoletni wyrok. Kara właśnie...