To reportaż o sądownictwie w Polsce, który naprawdę daje do myślenia. To jedna z tych książek, po których człowiek zaczyna się zastanawiać, ile z tego, co słyszymy w mediach, jest pełnym obrazem sytuacji, a ile jedynie fragmentem wygodnej narracji.
Autor rozkłada na czynniki pierwsze sprawy najgłośniejszych morderców znanych z pierwszych stron polskich gazet. I właśnie to było dla mnie najbardziej szokujące jak bardzo przekaz medialny potrafił różnić się od tego, co faktycznie znajdowało się w aktach sprawy. Nagle okazuje się, że nie wszystko było tak oczywiste, jak przedstawiano nam przez lata.
Momentami miałam jednak wrażenie, jakbym poznawała opinie dwóch zupełnie różnych stron. Sama jestem gdzieś pośrodku, bo mimo wszystko trudno mi uwierzyć, że całe nasze sądownictwo działa aż tak źle. Z drugiej strony, gdy czyta się o sprawach, w których jedna osoba najpierw zostaje skazana, później uniewinniona, a po kolejnym odwołaniu znów uznana za winną, naprawdę nie wiadomo już, w co wierzyć. To bardzo mocno pokazuje, jak trudna jest realna ocena zbrodni i jak skomplikowane bywają ludzkie historie.
To zdecydowanie książka dla ludzi o mocnych nerwach. Znajdują się tutaj bardzo brutalne opisy morderstw bez upiększeń i łagodzenia rzeczywistości. To po prostu fragmenty akt sądowych, a niektóre z nich są naprawdę wstrząsające.
Mimo ciężkiego tematu czytałam tę książkę z ogromnym zainteresowaniem. To niezwykle ciekawy i mocny reportaż, który zostaje w głowie na długo.
Moja ocena: 10/10
Z książeczkami z serii ,,A, b, c... uczysz się!" oraz ,,1, 2, 3... liczysz ty!" dziecko pozna literki i cyferki. Zacznie także pisać i liczyć, przygotowując...
„Dekret o nieustannym rozwoju kraju” – wspomaga wzrost gospodarczy oraz zmniejsza przestępczość, a jednocześnie...