Apofenia to debiut literacki Magdaleny Kornak – prawniczki i adwokatki, która na co dzień obraca się w świecie paragrafów, kodeksów i rozpraw. W swojej powieści autorka wykorzystuje doświadczenie zawodowe. I muszę przyznać, że jest moc!

Powieść dotyka sprawy pedofilii, która trafia do kancelarii Kofta & Kiliański. Podejrzany, Wiktor Borecki, od początku wzbudza kontrowersje, a zarzuty wobec niego są niezwykle poważne. Mecenas Szymon Kiliański nie ma ochoty bronić człowieka, którego czyny budzą odrazę, ale okoliczności zmuszają go do podjęcia sprawy. To stawia przed czytelnikiem pytanie: gdzie kończy się zawodowy obowiązek, a zaczyna moralna granica, której nie da się przekroczyć?
Po drugiej stronie sali sądowej staje prokurator Amelia Wilska. To kobieta o silnym charakterze, która nie boi się trudnych tematów ani konfrontacji. Jej obecność sporo wnosi, bo w tej relacji zawodowej iskrzy od pierwszego spotkania. Zderzenie dwóch perspektyw – obrońcy i oskarżycielki – sprawia, że ta opowieść naprawdę ma pazur.
Magdalena Kornak wplata w fabułę także życie osobiste bohaterów. Kiliański wychowuje dorastającą córkę, Zuzię, która wplątuje się w internetową relację z tajemniczym Kamilem16. Młodzieńcza naiwność i poczucie bezkarności stają się furtką dla manipulacji.
Apofenia pokazuje ciemną stronę internetu – przestrzeni, w której łatwo o złudne poczucie bliskości i bezpieczeństwa. Powieść działa także jak ostrzeżenie: zarówno dla nastolatków, jak i ich rodziców. Stajemy się świadkami tego, jak szybko niewinne rozmowy na czacie mogą zamienić się w niebezpieczną pułapkę, a za sympatycznym profilem może kryć się ktoś z mrocznymi intencjami.
Nie brakuje w powieści napięcia i zwrotów akcji. Postać Psychopaty Lubieżności, ukrywającego się pod kolejnymi pseudonimami sprawcy, buduje atmosferę zagrożenia, która narasta z każdym rozdziałem. Magdalena Kornak umiejętnie dawkuje informacje, odsłaniając kolejne elementy układanki.
Apofenia to także powieść o iluzjach. Sam tytuł nawiązuje do zjawiska nadawania znaczenia przypadkowym faktom. Bohaterowie – zarówno ci stojący po stronie prawa, jak i ci balansujący na granicy moralności – próbują interpretować rzeczywistość na własny sposób. Czasem trafnie, a czasem podążając fałszywym tropem.
Zakończenie tomu pozostawia czytelnika z poczuciem niepokoju. Liczę więc na to, że będą kolejne tomy!
Debiut Magdaleny Kornak jest mocnym głosem w polskim kryminale prawniczym. Apofenia łączy w sobie wątki obyczajowe, psychologiczne i społeczne, stawiając czytelnikowi trudne pytania. Czy obrona człowieka podejrzanego o najcięższe przestępstwa jest obowiązkiem zawodowym, czy może być zdradą własnego sumienia? Jak chronić młodych ludzi przed zagrożeniami świata, w którym realność coraz częściej miesza się z wirtualną iluzją? Daje do myślenia. Polecam.
Śpij, kochanie, śpij... Po dramatycznych doświadczeniach sprzed dwóch lat prokurator Amelia Wilska i mecenas Szymon Kiliański stworzyli rodzinę. I choć...