Recenzja książki: Drzewo szpilkowe

Recenzuje: Izabela Mikrut

„Szpilki w stogu siana” „Szpilki” są niewątpliwie jednym z najbardziej znanych i najdłużej ukazujących się polskich pism satyrycznych. Eryk Lipiński, założyciel i redaktor „Szpilek” próbował dokonać swoistego podsumowania 35 lat tygodnika. Tak powstało „Drzewo szpilkowe”, monografia czasopisma, wydana w 1976 roku. „Zamiarem moim było napisanie książki o sprawach ze „Szpilkami” związanych, a szerzej nie znanych” – pisze autor we wstępie – „o rozmaitych sprawach zakulisowych, o naradach satyryków, o procesach sądowych oraz o żartach, ciekawostkach, anegdotach itp.” Zamierzenie to udało się Lipińskiemu zrealizować w pełni. „Drzewo szpilkowe” wydaje owoce w postaci niespotykanych nigdzie indziej anegdot, związanych z mistrzami dowcipu. Godną fakira wędrówkę po „Szpilkach” rozpoczynamy od zarania pisma. Lipiński przypomina, jak powstał pomysł na nowy tygodnik satyryczny, jakie trudności trzeba było przezwyciężyć, wreszcie – kto zechciał wbić swoją szpilkę w nadęty balon polityki. Z ciepłym humorem odnotowuje autor początki „Szpilek”. Znajduje nawet miejsce na przypomnienie reklam, drukowanych na łamach pisma. Dziś, w dobie powszechnej komercjalizacji, te pomysły na zachwalanie swoich wyrobów mogą zadziwiać inwencją i lekkością dowcipu. Dalej opiewa Lipiński metody kolportażu (niezwykłe i dalekie od powszechnie znanych), konkursy dla prenumeratorów, perypetie pracowników dyrektora-dusigrosza... Napięcie w „Drzewie szpilkowym” rośnie ze strony na stronę i w końcu pozwala czytelnikowi uzmysłowić sobie klimat, panujący w redakcji czasopisma. A gromadziła ona wielu wybitnych satyryków. Któż nie słyszał o Tuwimie, Gałczyńskim, Słonimskim czy Lecu? Zainteresowanych dowcipem mogą też przyciągnąć nazwiska Marianowicza, Brudzińskiego czy Zaruby. Kumulowanie tak wielu talentów w „Szpilkach” musiało się skończyć wybuchem. Wybuchem śmiechu. „Drzewo szpilkowe” pełne jest anegdot i smakowitych opowieści. Przypomina żarty, jakie robili sobie redaktorzy pisma, choć nie zawsze czasy do śmiechu skłaniały. Lipiński przytacza rozmaite dokumenty i listy, związane z kompletowaniem składu redakcji. Objaśnia nie zawsze czytelne dziś teksty polityczne, które pojawiały się na łamach tygodnika. Wreszcie – przypomina najbardziej celne i cięte fraszki, obecnie już przeważnie zapomniane. Ludzi lubiących wyłącznie literaturę poważną i wzniosłą może zachęci opowieść o tym, jak do „Szpilek” dostał się Tadeusz Różewicz. Dla miłośników karykatur i rysunku humorystycznego – książka ozdobiona jest wieloma szkicami mistrzów gatunku. Pamięć o tym czasopiśmie trwa, ale zacierają się obrazy poszczególnych „akcji” lub numerów. Autor „Drzewa szpilkowego” zebrał w jednym z rozdziałów historie związane z jubileuszowymi i ponadprogramowymi numerami pisma. Zabawne opowieści i wspomnienia rozśmieszają nawet wybrednych czytelników. Warto zatem sięgnąć po tę monografię. Lipiński udowodnił, że satyrycy potrafią kpić nie tylko z otoczenia, ale i z siebie. „Drzewo szpilkowe” to monografia pisma satyrycznego. Monografia szczególna, wpisująca się humorem, lekkością i celnością dowcipu w nurt literatury przyjemnej i pożytecznej. To książka godna polecenia nie tylko tym, którzy satyrą zajmują się na co dzień, ale i ludziom lubiącym wspomnienia, anegdoty i żarty dotyczące historycznych arcydzieł. Dla badacza kultury, poszukiwacza informacji historycznoliterackich „Drzewo szpilkowe” jest nieocenioną skarbnicą wiedzy. Zwykłemu czytelnikowi spodoba się jako fantastyczna opowieść o legendarnych już czasach i ludziach.

Tagi: Drzewo szpilkowe, Drzewo szpilkowe recenzja, Drzewo szpilkowe książka, Eryk Lipiński Drzewo szpilkowe, Eryk Lipiński recenzja, Eryk Lipiński książka, Eryk Lipiński

Kup książkę Drzewo szpilkowe

<
Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Drzewo szpilkowe
Książka
Drzewo szpilkowe
Eryk Lipiński
Inne książki autora
Pamiętniki
Eryk Lipiński0
Okładka ksiązki - Pamiętniki

Słodko-gorzka opowieść jednego z najbardziej znanych karykaturzystów polskich, który był inicjatorem powołania do życia pisma satyrycznego „Szpilki”...