Czy można zrozumieć człowieka, patrząc na niego z perspektywy… dębu? Bernardowi Grynholcowi się to udało W swojej książce Dziwni są ci ludzie oddaje głos naturze – spokojnej, długowiecznej, obserwującej wszystko, co dzieje się wokół. To filozoficzna opowieść o świecie, który kiedyś był harmonijny, a dziś coraz bardziej przypomina scenę ludzkich sprzeczności.

Narratorem książki jest drzewo. Od pierwszego listka aż po ostatni dzień swojego życia dąb opisuje to, co widzi i czuje. Najpierw poznaje świat zwierząt i innych roślin, odkrywa rytm pór roku, uczy się rozumieć deszcz, wiatr i śnieg. Z czasem w jego otoczeniu pojawia się człowiek. Dla drzewa to zupełnie nowy, niezrozumiały gatunek – niebezpieczny, nielogiczny, nieprzewidywalny. Ludzie potrafią budować i niszczyć w tym samym czasie. Nie szanują tego, co żywe, a przy tym uznają siebie za panów wszystkiego, co istnieje.
Dąb, który obserwuje ich przez kolejne dziesięciolecia, przechodzi przez różne stany emocjonalne. Najpierw się boi, później czuje gniew, w końcu przychodzi rezygnacja. Z wysokości swoich konarów widzi ludzkie zmagania, wojny, chciwość i bezmyślność. Ale widzi też miłość, troskę, współczucie. Z czasem zaczyna rozumieć, że człowiek to istota rozdarta – zdolna do dobra i zła w jednakowym stopniu. Jego refleksje są gorzkie, lecz niepozbawione czułości. W tym właśnie tkwi siła tej książki: autor nie moralizuje, nie wskazuje winnych, ale zaprasza do refleksji.
Siłą historii Grynholca jest prostota. Każda pora roku staje się tu symbolem etapu życia. Śnieg, wiatr, słońce i deszcz to nie tylko elementy przyrody, ale także metafory doświadczeń, przez które przechodzi każda istota. Szczególnym symbolem staje się czarny ptak, towarzysz dębu, który przypomina o nieuchronności losu i przemijaniu.
Książkę Dziwni są ci ludzie można czytać na dwa sposoby. Dla młodszego odbiorcy to przypowieść o szacunku do natury i odpowiedzialności za świat. Dla dorosłego – filozoficzna historia o relacji między istnieniem a przemijaniem. W obu przypadkach pozostaje to tekst niezwykle uniwersalny, bo opowiada o czymś, co łączy wszystkich: o potrzebie sensu.
Dąb nie wie, kto jest zwycięzcą w tej cichej walce – człowiek czy natura. Ale w miarę, jak obserwuje kolejne pokolenia, nabiera przekonania, że to nie siła decyduje o przetrwaniu, lecz zdolność do równowagi. W tym sensie książka staje się przestrogą, ale też lekcją pokory.
To opowieść, która porusza czułe struny w sercu. Wystarczy głos drzewa, które przez całe życie patrzy na ludzkie zmagania z zachwytem i smutkiem. Dzięki tej perspektywie świat wydaje się prostszy, ale też bardziej prawdziwy. Po lekturze trudno przejść obojętnie obok jakiegokolwiek dębu – także tego rosnącego od lat za naszym oknem.
Książka Dziwni są ci ludzie przywraca wiarę w sens spokojnego myślenia o świecie. W czasach, gdy człowiek wciąż próbuje wszystko przyspieszyć, ta niewielka powieść uczy, że może warto na chwilę się zatrzymać – i posłuchać, co natura ma nam do powiedzenia.
W uporządkowany od wieków świat przyrody wkracza człowiek. Człowiek, pan i władca wszechświata, posiadający moc zmieniania, ulepszania, a przy okazji niszczenia...
Nie jestem pewny, kiedy rozpoczęło się moje życie. Chyba wtedy, gdy uzmysłowiłem sobie, że jest jasno. Jasność biła z góry, z bardzo wysoka. Nie wiedziałem, co to jest, ale czułem, że od niej wszystko zależy, że muszę wszystko zrobić, aby nie dać jej sobie przysłonić.
Więcej