Okładka książki - Dziwni są ci ludzie

Dziwni są ci ludzie


Ocena: 5.25 (4 głosów)
Inne wydania:

W uporządkowany od wieków świat przyrody wkracza człowiek – pan i władca wszechświata, posiadający moc zmieniania, a przy okazji niszczenia ustalonego porządku i równowagi w świecie natury. Temat tak obecnie popularny, że wydawałoby się banalny.

Oryginalnością tej książki jest próba spojrzenia na poczynania człowieka z punktu widzenia samej przyrody. Reprezentuje ją dąb, który opisuje kolejne fazy swojego rozwoju, kontakty z innymi roślinami, zwierzętami oraz człowiekiem, nad którego niewyjaśnioną potęgą zastanawia się całe życie.

Potężne, długowieczne drzewo, stojące wciąż w tym samym miejscu, patrzy na miotających się w dole ludzi z przerażeniem, bezsilnością, nienawiścią, a na końcu z pewnym politowaniem. Kto jest zwycięzcą w tym pojedynku? Książka nie odpowiada na to pytanie, ale zmusza czytelnika do głębokiej refleksji i zadumy.

Informacje dodatkowe o Dziwni są ci ludzie:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-09-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788383738369
Liczba stron: 152
Język oryginału: polski

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Dziwni są ci ludzie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Nie jestem pewny, kiedy rozpoczęło się moje życie. Chyba wtedy, gdy uzmysłowiłem sobie, że jest jasno. Jasność biła z góry, z bardzo wysoka. Nie wiedziałem, co to jest, ale czułem, że od niej wszystko zależy, że muszę wszystko zrobić, aby nie dać jej sobie przysłonić.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Dziwni są ci ludzie - opinie o książce

Książka "Dziwni są ci ludzie" przyciągnęła mnie do siebie niemal jak magnes. Sam tytuł od razu skojarzył mi się z z piosenką Niemena, chociaż jej tytuł jest nieco inny. Ale ja nie mogłam oprzeć się również pięknej okładce, na której jest duży i samotny dąb...
Właśnie to drzewo jest narratorem tej niezwykle mądrej i wzruszającej książki. Dąb opowiada nam swoje życie, od dzieciństwa, do późnej starości.


"Nie jestem pewny, kiedy rozpoczęło się moje życie. Chyba wtedy, gdy uzmysłowiłem sobie, że jest jasno. Jasność biła z góry, z bardzo wysoka. Nie wiedziałem, co to jest, ale czułem, że od niej wszystko zależy, że muszę wszystko zrobić, aby nie dać jej sobie przysłonić. Byłem taki malutki, chyba najmniejszy z tego, co mnie otaczało. Tkwiłem w jakiejś skorupce, tylko do góry wystawał mi pręcik cieniutki, z małym listkiem na czubku. "
Cała powieść jest monologiem rosnącego drzewa, które odmierza czas za pomocą pór roku, które poznaje coraz bardziej, zwłaszcza zimę, po opadach śniegu. Poznaje też zwierzęta, które co jakiś czas pojawiają się w jego pobliżu. Początkowo nie rozumie zachowania zwierząt, lecz z czasem zauważa, że każde stworzenie musi walczyć o przeżycie i każde ma jakiegoś wroga, inne zwierzę, które jest większe i silniejsze. Porównuje to często z drzewami rosnącymi obok niego, które również walczą o przeżycie, lecz im do życia potrzebna jest woda i słońce. I chociaż nie do końca dąb rozumie postępowanie zwierząt, to zazdrości im ruchu. On musi stać ciągle w jednym miejscu...
Gdy jednak w okolice drzewa przychodzą ludzie, dąb początkowo nie wie, co to za zwierzęta. Nie potrafi też poznać ich zamiarów ani też ich zachowania.


"Pojawili się nagle, pewnego słonecznego dnia. Stali na skraju polany. Ludzie. Widziałem już ich wiele, wiele śniegów wcześniej. Wyglądali podobnie, chociaż mieli znowu inne skóry. Stali na dwóch łapach i wydawało mi się, że patrzą na mnie. Nie przestraszyłem się ich, ale zwierząt, które były razem z nimi. Były to duże zwierzęta, większe od jeleni."
Mijają lata, dąb rośnie, jest już niemal tak wielki, jak sąsiad po drugiej stronie polany. Widzi coraz więcej i coraz więcej rozumie. Poznaje zarówno piękno, ale też brutalność przyrody. Jednak człowiek jest dla niego ciągle zagadką. Nie potrafi zrozumieć jak można być tak nieprzewidywalnym, tak bardzo okrutnym i tak niszczyć wszystko dookoła siebie. Dąb zauważa, że człowiek jest istotą potężniejszą od zwierząt, potrafi ujarzmić wielkiego konia i nawet wilk stara się człowieka unikać...
Lecz postepowanie ludzi jest dziwne i nieracjonalne, coś budują a potem niszczą, nie wiadomo dlaczego....

Lubię drzewa, może dlatego, że mieszkam na Mazurach, mam wokół siebie wiele drzew. Nawet w swoim ogrodzie posadziłam wiele lat temu małe drzewka i patrzę, jak one rosną. Cieszy mnie każdy ich nowy pęd i listek. Teraz zastanawiam się, jak mnie widzą te drzewa, czy myślą o mnie podobnie, jak ten dąb z książki???

Warto poznać przemyślenia autora przekazane nam w zaskakującej formie, w tak obrazowej i realistycznej, że łatwo można wejść w rolę ogromnego i dostojnego dębu i spróbować zrozumieć własne postepowanie i pomyśleć o sensie życia.
Polecam.


Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii

Przyrodnicza wirtuozeria

Niepokój. Znacie to uczucie? Ja odczuwam go zawsze przed lekturą książki. Zwłaszcza takiej, którą otrzymam od autora, a którą przychodzi mi opisać. Zawsze staram się być uczciwa zarówno wobec pisarza jak i wobec siebie, przelać myśli towarzyszące mi podczas lektury w sposób szczery, nawet jeśli miałyby być to słowa mało pochlebne, ale zrobić to tak, by nikogo nie urazić i nie skrzywdzić. Odczuwam swoisty dyskomfort, bo moją intencją nie jest i nigdy nie będzie „dowalać” komuś, ale tam, gdzie krytyka się należy, krytykuję.

Przyznam, że z dużym niepokojem sięgnęłam po książkę Bernarda Grynholca „Dziwni są ci ludzie”. Znając wcześniejszą książkę autora „Królestwo na własnej ziemi” byłam pełna obaw, że książka może nie tyle nie przypaść mi do gustu, co okazać się słaba. Z drugiej jednak strony zwyciężyła ciekawość, która przesądziła o tym, że po lekturę sięgnęłam. Pomimo, że jest mi bardzo dobrze znane przysłowie „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”, postąpiłam mu wbrew. I był to bardzo mądry wybór, dzięki któremu przeczytałam książkę wręcz magiczną.

                Jeśli miałabym określić książkę „Dziwni są ci ludzie” krótko, w kilku zaledwie wyrazach, nazwałabym ją zachwycającą wędrówką wśród zwiewnych słów. Mając szansę napisać coś więcej, dodam, że jest to piękna opowieść o przyrodzie i naturze człowieka, widziana z perspektywy kruchej i wątłej istoty, którą zmienia i hartuje czas.

Zadziwiające w książce Bernarda Grynholca jest to, jak bardzo elektryzujące może być życie istoty tkwiącej w jednym miejscu, która dodatkowo jest głównie obserwatorem, a nie uczestnikiem większości opisywanych przez siebie wydarzeń. Ta piękna opowieść pozwoli wam odnaleźć mnóstwo analogii w codziennym życiu. Podobnie jak bohater książki, także i my – ludzie, przychodzimy na świat jako wątłe istoty, w pełni zależne od otaczającego nas świata. Z czasem dorastamy, wyrastamy na ludzi mniej lub bardziej silnych, samodzielnych, by w końcu zestarzeć się i odejść. Znajdziecie też i mnóstwo różnic, które typowe są tylko dla naszego gatunku. Będzie to wyzwanie dla każdego. Niełatwe, bo zmuszeni będziecie do krytycznego spojrzenia na człowieka a więc i na samych siebie.

                „Dziwni są ci ludzie” to książka urzekająca. Ze zwykłej z pozoru sprawy jaką jest codzienność bohatera, powstało coś niezwykłego. I chyba właśnie w tym tkwi jej siła, że opowiada ze spokojem o sprawach naturalnych, często trudnych. I o najniezwyklejszym cudzie na ziemi, jakim jest życie. Ze spokojem, a jednak mocno podkreślając i podkręcając tragizm niektórych wydarzeń, czy sielskość innych. Choć nie mamy do czynienia z thrillerem, autor doskonale potrafi stopniować napięcie.

Ciekawy, niecodzienny pomysł na fabułę daje książce olbrzymią moc trafiania do wyobraźni i uczuć czytelnika, który zaczyna rozmyślać o dojrzewaniu, dorastaniu, poznawaniu świata, swoich słabych i mocnych stron. To książka, która opowie wam o sile przyrody i o możliwościach jakimi  dysponuje człowiek. Zarówno tych pozytywnych – budujących, jak i tych negatywnych – destrukcyjnych. To jednocześnie przypomnienie nam, egoistycznym ludziom, że nie jesteśmy na Ziemi sami, że podobnie jak każda istota zamieszkująca naszą planetę, jesteśmy tylko elementem układanki i że naszym moralnym obowiązkiem jest dbanie o innych.

Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2025-10-17, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2025,

"Dziwni są ci ludzie. Sens ich życia polega chyba na budowaniu, niszczeniu siebie i tego, co zbudowali".

 

 

Ta książka to gorzka i jednocześnie fascynująca lekcja, z jakiej każdy z nas powinien wynieść dla siebie jak najwięcej. Książka, dzięki której na kilka godzin zostaniecie drzewem obserwującym świat natury i świat człowieka. Dawno nie czytałam tak prostej w swojej istocie historii, która niosłaby ze sobą tak mocne, egzystencjalne przemyślenia.

 

Na początku była skorupka i pręcik z małym listkiem na czubku. Tak narodził się Dąb, który od dzieciństwa po starość, odmierza czas za pomocą opadów śniegu. Świat widziany jego oczami to początkowo sama natura, do której pewnego dnia wkracza człowiek. Odtąd drzewo bacznie obserwuje poczynania ludzi, czując wobec nich strach, bezsilność, a czasami także podziw. 

 

"Dziwni są ci ludzie" to minipowieść, dłuższe opowiadanie, po którego lekturze zupełnie inaczej patrzy się na drzewa, jakie mijamy w codziennym biegu na swojej drodze. Takie wrażenia wyzwala trafiony zabieg literacki pod postacią zastosowania przez autora pierwszoosobowej narracji bohatera, jakim jest drzewo. Wejście w rolę długowiecznego dębu i obserwowanie jego oczami zmieniającego się świata to dość niecodzienne przeżycie, prowadzące do szerszej refleksji. Co ważne, forma tego swoistego monologu pozwala głębiej wejść w tę niecodzienną kreację, skłaniając czytelnika do wielu przemyśleń i spojrzenia na ludzkie poczynania z zupełnie innej perspektywy.

 

Jeśli uczyć młodzież szacunku do natury to właśnie poprzez taką literaturę, jaką prezentuje Bernard Grynholc. Autor napisał bowiem dzieło uniwersalne, powiastkę o dość silnym zabarwieniu filozoficznym, uczącą jak patrzeć na świat. Jestem przekonana, że "Dziwni są ci ludzie" doskonale mogłaby się sprawdzić, jako lektura szkolna o charakterze edukacyjnym dla młodszego czytelnika. Dla starszego odbiorcy to bowiem dość gorzka analiza ludzkiej natury, która pozwala nam o sobie myśleć, jako o panu i władcy całej planety. Paradoksem historii życia drzewa jest fakt, że pokazuje ona naszą najgorszą, jak i najlepszą stronę natury, i ta jej dwoistość pogłębia egzystencjalną prawdę o człowieku.

 

Nie brakuje w książce Bernarda Grynholca zawartej symboliki i metafory pomimo tego, że autor w jej przekazie posługuje się prostym językiem, dzięki czemu uniwersalizm tej historii dotyka nie tylko jej przesłania, ale i odpowiedniego targetu czytelniczego. Drzewo zadaje wiele pytań, na niektóre z nich nie znajduje odpowiedzi, a jeśli takowe są to nabierają one znaczenia zarówno dosłownego jak i symbolicznego. Podobnie jest z pojawiającym się w fabule czarnym ptakiem, towarzyszem Dębu, będącym jednocześnie symbolem nieuchronności i przemijania.

 

Jestem zachwycona tą minipowieścią, która pozwoliła mi spojrzeć na świat i naszą cywilizację z zupełnie innej perspektywy. "Dziwni są ci ludzie" to książka, która będąc pochwałą natury, jednocześnie uwrażliwia czytelnika na kwestię ingerencji człowieka w jej odwieczne prawa. I pomimo tego, że Dąb mówi, iż "ludzie są źli i okrutni" to w swojej wymowie pozostawia dla nas małą iskierkę nadziei. To bezapelacyjnie wyjątkowa opowieść, którą powinien poznać każdy z was.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2025-11-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Moje książki 2025,
Inne książki autora
Dziwni są ci ludzie
Bernard Grynholc0
Okładka ksiązki - Dziwni są ci ludzie

W uporządkowany od wieków świat przyrody wkracza człowiek. Człowiek, pan i władca wszechświata, posiadający moc zmieniania, ulepszania, a przy okazji niszczenia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy