Recenzja książki: Kaligula. Wyznania szaleńca

Recenzuje: Piotr Piekarski

Wszyscy znamy etykiety, które trwale przylgnęły do postaci cesarza Kaliguli (a właściwie Gaiusa Iuliusa Caesara Germanicusa). Tyran. Morderca. Rozpustnik. Szaleniec. Człowiek, który swego wierzchowca uczynił senatorem. W książce Kaligula. Wyznania szaleńca Michał Kubicz ukazuje to, co wiemy o rzymskim cesarzu. Ale stara się nadać znanym (i mniej znanym) faktom nową interpretację, osadzić je w szerszym kontekście.

W jakim celu? By oddać sprawiedliwość władcy. To, co bowiem wiemy o Kaliguli, wiemy przede wszystkim z relacji Swetoniusza – dziejopisarza należącego do rzymskich elit. Te zaś nie były szczególnie przychylne Kaliguli, który umizgiwał się przede wszystkim do niższych warstw społecznych, będąc – jak wyjawia w naszym wywiadzie Michał Kubicz – być może prekursorem populizmu. Sam Swetoniusz zresztą nie był bezpośrednim świadkiem rządów Kaliguli. Asekurując się zastrzeżeniami: „prawdopodobnie”, „być może”, posługując się trybem przypuszczającym, zachowywał się często jak ludzie współcześni, próbując uniknąć sprawy o pomówienie. Bywało, że przeczył sam sobie. Czy można więc mówić o pełnej rzetelności czy wiarygodności jego relacji?

Wróćmy jednak do Kaliguli i do tego, co pisze o nim sam Kubicz. Autor ukazuje dramatyczne dzieciństwo późniejszego cezara, który utracił braci i rodziców, zamordowanych lub zagłodzonych. Dorastał, a później żył w nieustającym poczuciu zagrożenia, brak regulacji dotyczących dziedziczenia władzy powodował bowiem, że w Rzymie pretendenci do tronu często musieli wymordować pozostałych kandydatów oraz osoby, które po nich mogłyby przejąć władzę. Samotnie walczący przeciwko wszystkim, praktycznie pozbawiony sojuszników, popadał w coraz większą paranoję.

Kaligula żył też w czasach zupełnie innych niż te, w których funkcjonujemy współcześnie. Wiele zachowań z dzisiejszej perspektywy szokujących przed dwoma tysiącami lat uchodziło za najzupełniej normalne.

Tyle kontekstu, który warto znać przed przystąpieniem do lektury powieści biograficznej poświęconej Kaliguli. Imponuje rozległa wiedza historyczna autora, który stara się trzymać faktów, rzetelnych źródeł, solidnych opracowań uznanych historyków. Bibliografia, z której korzystał Michał Kubicz, również robi duże wrażenie. Trzeba jednak pamiętać, że Kaligula. Wyznania szaleńca to nade wszystko powieść. Nie można czytać jej jako publikacji popularnonaukowej. Bywa, że autor zmienia pewne szczegóły. Zdarza się, że pomija niektóre fakty, inne zaś wydarzenia dodaje. Z pewnością zaś wypełnia pustkę i „białe plamy” literacką materią i udaje mu się to znakomicie. Robi wszystko, by zadbać o odpowiednie napięcie i dramatyzm powieściowy. Dzięki temu powieść czyta się znakomicie, choć liczy ona ponad 500 stron, zapisanych niezbyt dużą czcionką. Jeśli czytelnik o Kaliguli nie wie nic lub prawie nic, dostrzeże po lekturze, że życie cesarza stanowi znakomity materiał literacki. Michał Kubicz potrafił z niego skorzystać, pokazując na przykładzie swojego bohatera, że historia jest nie tylko zbiorem dat, historycznych faktów, czy nawet – co starają się pokazać doskonali historycy – związków przyczynowo skutkowych. Historia to także ludzie, ich emocje, osobiste dramaty i losy. Fascynujące losy, czego dowodzi przykład Kaliguli.

Tagi: historyczne

Kup książkę Kaligula. Wyznania szaleńca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Kaligula. Wyznania szaleńca
Książka
Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje