Porywająca opowieść o tym, jak skomplikowany może być człowiek, o samotności i żywych legendach. Emilia Kiereś w powieści dla dzieci i młodzieży Lapis udowadnia, jak wielką moc ma słowo! I czaruje historią naprawdę niezwykłą. Jeżeli kochacie baśnie, czeka Was wspaniała przygoda.

Zacznijmy od miasta. Miasta, które przyciąga uwagę czytelnika już od pierwszych zdań!
Kiedy po raz pierwszy ujrzałam Lapis, jaśniało w słońcu, misterne jak rzeźba z kości słoniowej. Ogarnął mnie zachwyt. Potem poznałam to miasto lepiej. Otaczały je potężne mury obronne, wewnątrz których plątały się uliczki, schodki, przesmyki – wszystko niezwykle piękne, kunsztownie zdobione i pełne wdzięku. Na każdym kroku natykałam się na wspaniałe budowle, urocze detale i ślady wielkiej przeszłości.
Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że Lapis jest miastem z legendy, a świetliste mury, które tak mnie zachwyciły, kryją mroczne tajemnice.
Lapis to historia miasta zniszczonego przez złowrogą siłę i ludzki spisek. Miasta otoczonego murem, który miał dawać bezpieczeństwo, a stał się czymś zupełnie innym. Tobiasz jako architekt odkrywa nieprawidłowość w konstrukcji muru. To komplikuje pewne sprawy. Bohater zostaje niesprawiedliwie oskarżony i z dnia na dzień traci wszystko, co budował przez lata. Elżbieta nie potrafi pogodzić się z tą decyzją i za wszelką cenę próbuje go ocalić. Nad miastem gromadzą się czarne chmury, zbliża się najazd, a wraz z nim budzi się Poczwara, o której przez lata mówiono tylko szeptem. W jednej chwili rozpada się świat, który wydawał się trwały i bezpieczny.
Pięćdziesiąt lat później do odbudowanego miasta przyjeżdża Irenka z ojcem, który ma odnawiać freski. Dziewczynka zaczyna odkrywać to, o czym mieszkańcy wolą nie mówić. Interesują ją legendy, zapomniane historie, dziwne miejsca. Ciekawość prowadzi ją coraz głębiej w przeszłość.
Bohaterowie tej książki są wspaniali, natychmiast ożywają w wyobraźni czytelnika. Irenka to dziewczynka zmęczona ciągłym zaczynaniem od nowa z powodu przeprowadzek. Jest wrażliwa, uważna, szybko dostrzega to, co inni próbują ukryć. W jej postawie widać głód bliskości i potrzebę bezpieczeństwa, ale też waleczność. Irenkę można po prostu pokochać i ją podziwiać!
Jak wspominałam we wstępie, Emilia Kiereś pokazuje w tej książce moc słowa. Pomówienie może zniszczyć człowieka, kłamstwa zadają ból, a prawda – choć bywa trudna – z czasem przynosi ukojenie. Ta książka pokazuje też, jak łatwo zapomina się o pewnych wydarzeniach z przeszłości. Mimo to, Lapis trwa. Irenka przywiązuje się do niego szczerze, a ta więź silnie łączy ją z przeszłością tego niezwykłego miejsca, w którym znajduje się latarnia morska, choć morza brak…
Mnóstwo w tej powieści przygód, ale też emocji. Są miłość, tęsknota, rozłąka. Legenda i tajemnica tylko pobudzają ciekawość. Lapis czyta się z rosnącym napięciem, ale też z refleksją, bo nie jest to tylko historia o odkrywaniu zagadki sprzed lat, ale też o uczuciach, przyjaźni i relacjach. Ta powieść ma w sobie mnóstwo baśniowego czaru, za którym tęskni się przez całe dorosłe życie.
Ostatnie oddziały dawno już powróciły – a jeden z najlepszych dowódców wciąż nie wraca z wojny. Kilian postanawia wypatrywać ojca z Najwyższego Szczytu...
Stasiek złamał nogę i okres rekonwalescencji spędza pod opieką taty w domu wujostwa, którzy wyjechali w daleką podróż. Chłopiec nie jest zachwycony sytuacją...