Merlin. Księga I. Nieznane lata

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2012-03-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7778-168-5
Liczba stron: 440

Ocena: 5 (2 głosów)

Recenzja: Merlin. Księga I. Nieznane lata

Recenzuje: Justyna Gul

Merlin niezwyciężony

Nie ma chyba osoby, która nie kojarzy imienia wielkiego czarodzieja, jakim bez wątpienia był Merlin. Ten bohater legend arturiańskich przedstawiany jest jako starzec z długą, białą brodą o niezwykle bystrym umyśle i niezwykłej mocy. Jemu przypisuje się większość proroctw dotyczących przyszłości Brytanii, a także niezwykłych czynów, takich jak przeniesienie kamieni z Irlandii w celu stworzenia Stonehenge. Istnieje wiele wersji legend o tym czarowniku, wszystkie jednak podkreślają jego wszechstronne uzdolnienia.

Jednak Merlin nie zawsze był starcem, o czym wszyscy zdążyli zapomnieć. Dlatego tak wyjątkową jest historia T.A.Barrona, dzięki której przenosimy się na surowe wybrzeże Walii. To tu właśnie morze wyrzuciło na brzeg małego chłopca, a także jego opiekunkę, rzekomą matkę. To tu osiadł on na kilka lat, skazany na szykany ze strony wieśniaków, a nawet społeczny ostracyzm jako syn czarownicy. Powieść Merlin. Księga 1. Nieznane lata to prawdziwa gratka nie tylko dla wielbicieli legend o królu Arturze, ale też dla miłośników samego maga oraz… dobrych opowieści. Opublikowana nakładem wydawnictwa Burda Książki, zabiera nas w świat magii, niezwykłych stworzeń, świat który bynajmniej nie jest bezpiecznym miejscem do życia, choć ma swoje uroki.

Cofamy się w przeszłość do czasów, kiedy siedmioletni chłopiec cierpiący na zanik pamięci jest zmuszony stawić czoła rzeczywistości. Obok niego leży nieprzytomna, piękna kobieta, zaś on nie wie, jak się nazywa, skąd przybył ani kim jest jego towarzyszka. Branwen – bo tak każe się nazywać owa dama – uparcie twierdzi, że jest jego matką. Do chłopca mówi zaś Emrys, choć ten jest przekonany, że nie jest to jego prawdziwe imię i nie są spokrewnieni. Mimo to przez kilka lat dorasta u jej boku małej wiosce Caer Vedwyd, w otoczeniu nieżyczliwych i zacofanych wieśniaków, traktujących Branwen jak diabelskie nasienie. To jednak nie przeszkadza im udawać się do niej z prośbą o pomoc, bowiem kobieta jest uzdolnioną zielarką.

Bójka, w jaką pewnego dnia wdaje się Merlin, kończy się tragicznie. Pałający żądzą zemsty oprawca, planuje spalić na stosie Branwen i tylko niezwykłe moce, rozbudzone u chłopca w ostatnich latach, ratują życie nie tylko jej, ale i jej wrogowi. Konsekwencje użycia magii dotkliwie odczuwa jednak sam Merlin – nie tylko w postaci wyrzutów sumienia, ale i utraty wzroku oraz licznych poparzeń. Żarliwa modlitwa jego opiekunki przywraca mu zdolność widzenia, ale wszystko ma swoją cenę. Chłopiec nigdy już nie może użyć swojej mocy. Jest świadomy tego, że nie poruszy przedmiotów samą tylko wolą, nigdy nie przewidzi już przyszłości. W zamian za tę obietnicę zostaje obdarzony magicznym wzrokiem, przenikającym ciemność i zdolnym zobaczyć to, czego zwykli śmiertelnicy nie dostrzegają.

Atak nienawiści, jakiego stał się ofiarą, uświadamia chłopcu, że czas już odejść, czas poszukać swojej drogi, czas poznać prawdę. Wyrusza więc na wyprawę, przemierzając ocean tratwą i lądując u wybrzeży tajemniczej krainy pełnej kolorów. Fincayra, bowiem tak nazywa się wyspa, to miejsce zamieszkane niegdyś przez olbrzymów, nie należące ani do Ziemi, ani do Nieba. Jest mostem łączącym oba światy, choć problemy, z którymi się boryka, są jak najbardziej realne. Najważniejszym z nich jest tyrania króla Stagmara, rezydującego w Spowitym Zamku, wierszu okrucieństwa i terroru. Za jego sprawą kraina umiera, zaś on z każdym dniem rośnie w siłę. Udało mu się zebrać niemal wszystkie skarby, które czynią go jeszcze potężniejszym – w jego posiadaniu jest Kula Ognia, Zaklinacz Marzeń, Siedem Mądrych Narzędzi, miecz o nazwie Głębotnij, który nie tylko wbija się aż po samą dusze, ale potrafi również leczyć rany. Najpiękniejszą ze zdobyczy jest Harfa Kwitnienia, która sprowadza wiosnę, najstraszniejszą zaś – Kocioł Śmierci. Tylko jeden cudowny przedmiot nie wpadł jeszcze w chciwe łapy króla. To Galator, w którego posiadaniu jest Merlin…

Merlin. Księga 1. Nieznane lata to nie tylko nieznane oblicze wielkiego czarownika oraz początki jego potęgi – tu chłopiec dopiero odkrywa drzemiące w nim moce. To również prawdziwa, zapierająca dech w piersiach przygoda nie tylko dla miłośników fantastyki. Na kartach książki spotkamy karły, groźne zjawy mimiczne, gobliny, ale przede wszystkim damy się uwieść magii, która jest wręcz namacalna. Umiejętności małego, lecz wielkiego duchem chłopca fascynują, ale i potrafią przerazić. Merlin jest jeszcze dzieckiem, choć już za kilka lat ludzie będą mówić, że jego magia będzie czerpała potęgę z najgłębszych źródeł, tak głębokich, ze ten, kto nad nimi zapanuje, będzie mógł na zawsze zmienić losy świata.  

Zanim sięgniemy po książkę, warto jednak zaopatrzyć się w kolejne tomy traktujące o losach Merlina, bowiem ciekawość nie da nam spokoju, zaś głód wiedzy o młodości maga może zaspokoić tylko lektura Siedmiu pieśni i kolejnych części tej historii.

Tagi: Merlin. Księga I. Nieznane lata, Merlin. Księga I. Nieznane lata recenzja, Merlin. Księga I. Nieznane lata książka, T.A. Barron Merlin. Księga I. Nieznane lata, T.A. Barron recenzja, T.A. Barron książka, T.A. Barron

Kup książkę Merlin. Księga I. Nieznane lata

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Merlin. Księga I. Nieznane lata
Reklamy