Recenzja książki: Mroczne historyje o miłowaniu i przemijaniu

Recenzuje: auraliteracka

Wielka literatura nie potrzebuje hałasu, by wywrzeć na czytelniku niezatarte wrażenie - potrzebuje gęstości, precyzji i bezkompromisowości w krojeniu ludzkiej psychiki. ''Mroczne historyje o miłowaniu i przemijaniu'' to utwór niezwykle duszny, intymny i przesiąknięty specyficznym, egzystencjalnym niepokojem. Autorka z wielką odwagą kreśli w nim portrety bohaterów uwikłanych w sidła własnych neuroz, niespełnienia i toksycznych, destrukcyjnych namiętności. To proza, która nie kłania się masowemu gustowi, lecz konsekwentnie buduje swój własny, unikalny mikrokosmos, w którym granica między chłodną, biurową codziennością a onirycznym, niemal surrealistycznym szałem staje się niepokojąco płynna. To studium samotności w tłumie, gdzie ludzkie dramaty rozrywają się w cieniu potężnej, obojętnej metropolii.

Największą i bezdyskusyjną siłą tej powieści jest jej warstwa stylistyczna oraz niesamowity, magnetyczny klimat. Autorka dysponuje niezwykle plastycznym piórem, potrafiącym w ułamku sekundy zmienić tonację - od chłodnego, zdystansowanego i surowego języka codziennych rozmów, przez dosadne, naturalistyczne, wręcz brutalne opisy fizyczności i pożądania, aż po gęstą, oniryczną i wysoce poetycką frazę. Konstrukcja tła zasługuje na najwyższe uznanie. Przestrzeń miejska nie jest tutaj jedynie dekoracją; pulsuje, oddycha i osacza, stając się niemal osobnym, demiurgicznym bohaterem, który z chłodną ironią i melancholią obserwuje upadki oraz małe dramaty śmiertelników. Na szczególną uwagę zasługuje też mistrzowskie wplecenie elementów realizmu magicznego - motywy nocnych, niepokojących wizji, symbolicznych spotkań czy sennych koszmarów o niemal namacalnym ciężarze granitu genialnie pogłębiają psychologiczne pęknięcia postaci, nadając całej opowieści wymiar ponadczasowej paraboli. Autorka fantastycznie dawkuje asymetrię emocjonalną i buduje narastające, podskórne napięcie, które nieuchronnie zmierza ku głośnym, dramatycznym eksplozjom w przestrzeni publicznej.

Książka ta, mimo swojego niezaprzeczalnego kunsztu, niesie jednak ze sobą pewne wyzwania, które dla części odbiorców mogą okazać się jej słabszą stroną. Przede wszystkim jest to proza niezwykle wymagająca emocjonalnie i strukturalnie. Autorka decyduje się na radykalne kroki kompozycyjne - nagłe i gwałtowne przesunięcia perspektywy narracyjnej, zwłaszcza w finałowych partiach dzieła, mogą wywołać u czytelnika chwilową dezorientację. Moment, w którym intymna, bliska perspektywa bohaterów zostaje gwałtownie porzucona na rzecz monumentalnego, oderwanego od ziemi spojrzenia z lotu ptaka, choć artystycznie uzasadniony i niezwykle poetycki, drastycznie zrywa budowane dotychczas współodczuwanie z postaciami. Dodatkowo, bezkompromisowe i czasami wręcz przerysowane portretowanie postaci drugoplanowych - jako skrajnie złośliwych, wręcz karykaturalnie toksycznych i karmionych plotką - może momentami spłycać skądinąd genialnie zarysowane, głębokie tło społeczne. Nie jest to także pozycja dla czytelników szukających łatwego pocieszenia czy tradycyjnie domkniętych struktur fabularnych; autorka pozostawia nas z otwartymi ranami i pytaniami bez odpowiedzi, co jednych zachwyci, a innych pozostawi z poczuciem niedosytu.

Otrzymaliśmy dzieło niezwykle spójne w swoim mroku i pesymizmie, które bezlitośnie obnaża ludzką bezradność wobec własnego ciała, popędów i neurotycznych lęków. To rzadki przypadek literatury, która potrafi autentycznie fizycznie zmęczyć czytelnika swoim duszno-onirycznym klimatem, co osobiście uważam za ogromny komplement. Autorka nie próbuje przypodobać się nikomu, pisze z rzadko spotykaną intensywnością, sprawiając, że błękitny, miejski zmierzch i chłód podziemnych tuneli na długo zapadają w pamięć po odłożeniu książki na półkę.

W ostatecznym rozrachunku, biorąc pod uwagę zarówno genialną, hipnotyzującą stylistykę, jak i wspomniane, ryzykowne zabiegi kompozycyjne, oceniam tę powieść bardzo wysoko. To wybitna, mroczna i niesłychanie dojrzała proza psychologiczna, obok której żaden świadomy czytelnik nie przejdzie obojętnie.

 

Kup książkę Mroczne historyje o miłowaniu i przemijaniu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Mroczne historyje o miłowaniu i przemijaniu
Inne książki autora
U schyłku czasów
Beata Ziaja0
Okładka ksiązki -  U schyłku czasów

Na końcu każdej ścieżki może kryć się mrok Tajemnice otaczają ludzi ze wszystkich stron. Kiedy przypadkiem trafi się na ich trop i podąży ich śladem,...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy