Nadnaturalista

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: b.d
Kategoria: Przygodowe
ISBN: 978-83-74-14262-5
Liczba stron: 316

Ocena: 0 (0 głosów)

Recenzja: Nadnaturalista

Recenzuje: kalina

Na pewno wielu z nas zastanawia się, jak będzie wyglądało nasze życie w przyszłości. Co nam przyniesie XXI wiek? W końcu nauka i technika z dnia na dzień czynią ogromne postępy. Jaka więc będzie nasza przyszłość? Jeden z możliwych wariantów przedstawia nam właśnie książka "Nadnaturalista", którego akcja, jak zaznaczył na początku autor, dzieje się właśnie w "niedalekiej przyszłości". Wizja przedstawiona naszym oczom jest dość ponura. Oto znajdujemy się w mieście jutra- Satopolis (nazwa znacząca, możliwe są dwie interpretacje- miasto satelitarne lub szatańskie, obie pasują do treści). Metropolia to szara i przygnębiająca. Znajdziemy tu "wszystko dla ciała, nic dla ducha". Powietrze jest różnokolorowe ze względu na smog- barwa jest zależna od rodzaju dominujących w danym momencie chemikaliów. Całość sterowana jest przez unoszącego się na niebie Satelitę, kontrolowanego przez tajemniczą korporację Myishi. Ludzie posługują się różnymi nowoczesnymi rodzajami broni (między innymi nabojami wywołującymi u rannego ataki wymiotów czy pociskami, które po dotarciu do celu uwalniają substancję unieruchamiające). Jednym słowem- przygnębiające, straszne życie. Żeby przeżyć w Satopolis, trzeba mieć sponsora- na ogół rodzica. Podrzutki, których pochodzenia nie da się ustalić, trafiają do sierocińców. Jedną z osób, która znalazła się w takiej pożałowania godnej sytuacji, jest czternastoletni Kosmonauty Górka. Znaleziono go jako malutkie dziecko w ocieplanej torbie. Ponieważ jego rodziców nie znaleziono, odesłano go do przerażającego Zakładu Klarysy Zdzierskiej dla Chłopców Nieznanego Pochodzenia.

 

Instytucja ta, jak nietrudno się domyślić, szukała oszczędności, gdzie tylko się dało. Jednym ze sposobów było traktowanie podopiecznych jako królików doświadczalnych. Testowali oni modyfikowaną żywność, kosmetyki czy lekarstwa. Oczywiście zdecydowana większość z nich powodowała bardzo przykre skutki uboczne... Z tego koszmaru istniały trzy wyjścia: adopcja, śmierć albo ucieczka. Kosmo na adopcję był za stary, do umierania mu się nie spieszyło, więc spędzał wolny czas na planowaniu ucieczki. Podobne myśli lęgły się także w głowie jego przyjaciela Suwaka (nazywano go tak dlatego, że zniecierpliwieni jego gadulstwem opiekuni przykleili mu kiedyś do ust zamek błyskawiczny). Wreszcie nadarzyła się okazja. Podczas ucieczki jednak chłopcy zostają porażeni prądem z generatora energii. Suwak niestety ginie. Kosmo zostaje ciężko ranny. W pewnym momencie widzi dziwne stworzenia o niebieskiej skórze (bynajmniej nie tak przyjazne jak smurfy!), które wysysają z niego i z jego przyjaciela najpierw ból, a potem życie. Zostają jednak zabite przez tajemniczą grupę Nadnaturalistów.

 

Kosmo po względnym wyzdrowieniu zostaje przyjęty do tej grupy. Skąd wzięła się jej nazwa? Otóż za cel postawili sobie zgładzenie nadnaturalnych istot- właśnie owych niebieskich stworów zwanych Pasożytami, niewidzialnych dla zwykłych ludzi. Jak skończy się ich misja? Co planuje korporacja Myishi? Czy coś grozi Satelicie? Ciekawych odpowiedzi na te i wiele innych pytań zapraszam do lektury. Książka ma sporo zalet. Akcja toczy się bardzo wartko i jest naprawdę wciągająca. Postacie są wyraziste i prawdopodobne psychologicznie. Nietrudno się z nimi utożsamić. Śledzimy więc ich losy z prawdziwym zainteresowaniem. Kolejną zaletą są liczne niespodzianki. Co chwila spotyka nas jakieś zaskoczenie. Warto też wspomnieć o poczuciu humoru autora, przejawiającym się między innymi w znaczących nazwach. Zgadnijcie na przykład, jaka jest dominująca cecha charakteru Klarysy Zdzierskiej? Jak myślicie, jak udanych eksperymentów medycznych mógł dokonywać doktor Partoli? Wszystko to sprawia, że książka może nie jest (wbrew kategorii) fantastyczna, ale na pewno bardzo dobra. Przeznaczona jest wprawdzie głównie dla młodzieży, ale dorośli też ją przeczytają bez znudzenia. Polecam.

 

Kalina Beluch

Tagi: Nadnaturalista, Nadnaturalista recenzja, Nadnaturalista książka, Eoin Colfer Nadnaturalista, Eoin Colfer recenzja, Eoin Colfer książka, Eoin Colfer

Kup książkę Nadnaturalista

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Nadnaturalista
Inne książki autora
Artemis Fowl. Fortel wróżki
Eoin Colfer0
Okładka ksiązki - Artemis Fowl. Fortel wróżki

Elfy wymazały całą wiedzę o swoim świecie z pamięci genialnego młodego przestępcy Artemisa. Teraz jednak potrzebują go, i to szybko... Podczas gdy Artemis...

Lotnik
Eoin Colfer0
Okładka ksiązki - Lotnik

Conor Broekhart z Królestwa Wysp Saltee urodził się, by latać. Od razu trafił na pierwsze strony gazet. Nie każdy ma szczęście przyjść na świat w balonie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Ułuda
Artur Cieślar
Ułuda
A lasy wiecznie śpiewają
Trygve Gulbranssen
A lasy wiecznie śpiewają
Tam, gdzie twój dom
Iwona Żytkowiak
Tam, gdzie twój dom
Zawód: szpieg
Michał Majewski
Zawód: szpieg
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy