Recenzja książki: Nawiedzone kolonie

Recenzuje: Danuta Szelejewska

Pobyt na koloniach zazwyczaj wiąże się z wypoczynkiem, mile spędzonym czasem oraz nowymi przyjaźniami. Zabawna opowieść Nawiedzone kolonie to spora dawna emocji i dobrego humoru. Zatem… czas spakować walizki i ruszać.

recenzja Nawiedzone kolonie

Wyjechały na kolonie z biurem podróży „Z górki na Mazurki”. Zajęły domek numer 37, do którego prowadziło sześć drewnianych schodków. Lena, Magda, Zuza, Ula, Emilka i Halszka zgodne były od samego początku, czyli… od przebitej opony w wiozącym je na kolonie autokarze, zarwanego łóżka, porannego biegu wokół jeziora i wspólnej troski o to, by w szafie nie zalęgły się mrówki. Zgodne były też w kwestii bezwzględnej konieczności szpiegowania wychowawców. Coś z nimi jest nie tak! Tylko co? Dziewczyny obowiązkowo muszą poznać ich sekret! I gdy mieszkańcy domków w kolonijnym ośrodku szykowali się do snu, szóstka dziewcząt spod 37 czekała na dogodny moment, by omówić z wychowawcami to i owo. Czy Jowita, Halina i pan Kwiatek rzeczywiście są światłymi, wykształconymi duchami w syntetycznych kostiumach? I czy rzeczywiście muszą odpokutować swoje przewinienia? Zagadka wymagała natychmiastowego rozwiązania!

Opowiedziana przez Rafała Witka historia z tajemnicą w tle zainteresuje dzieci starsze. Wartka akcja oraz spora dawka emocji skutecznie zaprzątają uwagę czytelnika. Czarno-białe, zabawne ilustracje Aleksandry Lipki ułatwiają utożsamienie się z bohaterkami. A te, jak przystało na prawdziwe kolonistki – oprócz wylegiwania się na pomoście i moczenia nóg w jeziorze – prowadziły obserwacje, weryfikowały podejrzenia, dzieliły się spostrzeżeniami, zbierały dowody: bo przecież, żeby unieść na barkach piramidę złożoną z trzech gigawalizek, naprawić zarwane łóżko bez użycia narzędzi czy przeprogramować mózg Dizla, zmieniając go z psa obronnego w kanapowego, trzeba posiadać nadzwyczajne umiejętności. Treść wzbogacają interesujące dialogi, rymy, ciekawe opisy, umiejętnie wplecione wiadomości przyrodnicze. W kulminacyjnych momentach (w każdym rozdziale) poziom zaciekawienia podnoszą zapisane drukowaną i wytłuszczoną czcionką zwroty I WTEDY NAGLE… Na końcu książki znalazły się opinie konsekwentnej Zuzy (czytelnik może porównać z nimi swoje zdanie) oraz przeznaczony dla dorosłych Kodeks wychowawcy kolonii.

Nawiedzone kolonie to obfitująca w przygody publikacja Wydawnictwa Zielona Sowa, która pozwoli dzieciom nie tylko przeżyć wspaniałą przygodę, ale również uwypukla znaczenie relacji międzyludzkich, przyjaźni oraz wspomnień, do których warto powracać.

Tagi: Proza (w tym literatura faktu) dla dzieci i młodzieży Dzieci od ok. 9 lat

Kup książkę Nawiedzone kolonie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Nawiedzone kolonie
Książka
Nawiedzone kolonie
Rafał Witek
Inne książki autora
Sara, Kuba i rozróba. Czytam, bo lubię
Rafał Witek0
Okładka ksiązki - Sara, Kuba i rozróba. Czytam, bo lubię

Pewnego dnia gruchnęła wiadomość, że w mieście pojawił się Bybołów. Gdzie dokładnie - nie wiadomo, ale podobno widziano go całkiem blisko. Czy to niezwykle...

Michał i 38
Rafał Witek0
Okładka ksiązki - Michał i 38

Jak pokonać nieśmiałość, zdobyć 38 koleżanek i doprowadzić kumpla do szału? Wystarczy zapisać się na chór. Tak przynajmniej zrobił dziewięcioletni...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Alfabet polifoniczny
Tomasz Jastrun
Alfabet polifoniczny
Cienie dawnych grzechów
Mieczysław Gorzka ; Michał Śmielak
Cienie dawnych grzechów
Megamonstrum
David Walliams
Megamonstrum
Morderstwo z malinką na deser
Monika B. Janowska
Morderstwo z malinką na deser
Sekrety domu Bille
Agnieszka Janiszewska
Sekrety domu Bille
Witajcie w Chudegnatach
Katarzyna Wasilkowska
Witajcie w Chudegnatach
Freudowi na ratunek
Andrew Nagorski
Freudowi na ratunek
Do roboty!
Katarzyna Radziwiłł
Do roboty!
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy