Preteksty do wspomnień

Wydawnictwo: Iskry
Data wydania: 2014-04-26
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-244-0357-4
Liczba stron: 390

Ocena: 0 (0 głosów)

Recenzja: Preteksty do wspomnień

Recenzuje: Beata Bednarz

Każdy pretekst do wspomnień jest dobry. Dla Krystyny Kolińskiej inspiracją do ich spisania i zebrania dla szerszego ogółu odbiorców były zanotowane na karteluszkach wzmianki o różnych wydarzeniach i osobach, drobiazgi, bibeloty, listy, zdjęcia, pocztówki, artykuły, lektury książek itp. Jak pisze autorka, ta ogromna czasowa przestrzeń - mieszcząca się w moim małym pokoju - sięga sześćdziesięciu lat i dochodzi aż do chwil bieżących.

 

Tom stanowi bogaty zestaw notatek, impresji słownych, portretów znanych i mniej znanych osobistości oraz przyjaciół i krewnych Krystyny Kolińskiej, fragmentów dziennika, refleksji i relacji przeplatanych anegdotami, krótkich opisów życia w PRL i absurdów z tym związanych, a także czarno-białych fotografii. Przy okazji powrotu pamięcią do dawnych lat autorka zdradza też tajniki warsztatu dziennikarskiego, przedstawia genezę niektórych swoich reportaży czy artykułów (np. reportażu Nieznana teczka Sipo o znalezionej na śmietniku zielonkawej tece z plikiem karteluszek, które okazały się zbiorem wojennych meldunków niemieckiej policji bezpieczeństwa), a także ukazuje meandry zawodu wykonywanego w komunistycznej rzeczywistości. Wszystko to składa się na wielobarwną mozaikę, w której zwierciadle możemy przyjrzeć się polskiej kulturze dwudziestowiecznej, jak również naszej skomplikowanej historii.

 

Kolińska, cofając się do przeszłości, przywołuje usłyszane niegdyś przy różnych spotkaniach opowieści, np. Grażyny Lipińskiej (córki Anny Skarbek-Sokołowskiej, autorki książki Czas udręki, czas szczęścia) o jej ciotecznym bracie, generale Czesławie Jarnuszkiewiczu, ocalałym z niewoli w Kozielsku, a wcześniej, przed pierwszą wojną światową, zesłanego na Sybir, skąd udało mu się zbiec, pokonując pieszo w drodze do kraju siedem tysięcy kilometrów. Książka wzbogaca wiedzę o nieco zapomnianych już pisarzach i ich losach: Marii Kuncewiczowej, Gustawie Morcinku, z którym Kolińska się przyjaźniła i korespondowała, i Leopoldzie Buczkowskim (autorka często odwiedzała dom Buczkowskich w Konstancinie). Niezwykle interesujące są też wzmianki o wdowie po Andrzeju Strugu (Nelly) czy rodzinie Tadeusza Borowskiego (rodzicach, bracie i żonie tragicznie zmarłego autora Pożegnania z Marią). Nie mniej poruszające są portrety niezwykłych Japończyków, Umedów, zakochanych w Polsce. To właśnie ich sylwetki otwierają tom, jakby zapraszając do spojrzenia na nasz kraj oczami obcokrajowców.

 

Różne sprawy i spotkania zazębiają się czasem ze sobą w zadziwiajacy i symboliczny sposób. To zjawisko splatania się ukazuje mimochodem Kolińska, np. gdy opisuje swoje odwiedziny w Rzymie potomka „ojca chrzestnego” powieści Sienkiewicza Quo vadis, malarza Henryka Siemiradzkiego. Gdy obaj Henrykowie znaleźli się na starożytnej Via Appia, Siemiradzki zwrócił uwagę Sienkiewicza na kościółek „Domine, quo vadis” i opowiedział związane z nim historie. Kolińska w 1970 roku poznała syna malarza, dzięki któremu powstała słynna powieść. Autorka przedstawia też wyjątkową historię, rodem wziętą z opowiadań Schulza, a mianowicie historię subiekta w bławatnym sklepie, Igo Mosia, który dzięki niezwykłym okolicznościom wojennym stał się posiadaczem cennej zdobyczy podarowanej mu w podzięce za uratowanie życia synowi Sienkiewicza, wziętemu na zakładnika. Było to Quo vadis na japońskim papierze z własnoręczną dedykacją od syna autora. Igo Moś opowiedział również autorce, jak w jego rękach znalazła się też inna pamiątka związana z Sienkiewiczem, to jest pamiętnik Marii Radziejewskiej, w której pisarz zakochał się od pierwszego wejrzenia w 1899 roku, przy okazji odsłonięcia pomnika Słowackiego w Bytomiu. W książce Kolińskiej znajdziemy wiele innych ciekawych historii, które sprawią, że nie będziemy żałować czasu spędzonego na jej lekturze. Poruszający do głębi jest choćby duży fragment pamiętnika pisanego w czasie wojny, od sierpnia 1939 roku, przez dziesięcioletnią dziewczynkę, Adę Sikorską, zesłaną w czerwcu 1940 roku, wraz z rodziną, w głąb Rosji, do Zapadnego Lesouczastku, gdzie mieszkali w rozpadającym się baraku pośród tajgi. Jeszcze jedno cenne świadectwo ukazujące polskie losy.

 

Zapiski Kolińskiej tworzą nie tylko przywoływane z pamięci epizody z jej długiego i niewątpliwie barwnego życia, a więc powroty do przeszłości, lecz także okruchy teraźniejszości, na którą składają się między innymi spotkania promujące książki zarówno jej, jak i przyjaciół. Wspomnienia nie mają charakteru egotycznego, Kolińska nie narzuca się bowiem czytelnikowi. Powściągliwie dzieli się z nim swoimi doświadczeniami. Przede wszystkim oddaje piękno ludzi spotkanych na swoich ścieżkach życiowych i ich znaczenie dla niej. Książka napisana jest ze swadą, czyta się ją znakomicie. Autorkę cechuje nie tylko lekkie pióro, lecz także otwarte serce na ludzi i świat. Bo trzeba mieć zdolność zaczarowywania słowami, by osoby, których sylwetki ukazujemy, żyli prawdziwym życiem, a nie tylko papierowym. Z kart książki przebija duże doświadczenie życiowe i zawodowe, a co za tym idzie - pozytywna energia, mądrość i głębia wyobraźni. Krystyna Kolińska potrafi nadać minionym dniom blask autentyczności. Twarze zszarzały jak na czarno-białej fotografii, a jednak dzięki słowom autorki ożywają w nas. Sięgając po Preteksty do wspomnień, otrzymamy spokój i piękno spojrzenia. Z dystansem i miłością.  Otrzymamy też jędrność i wyrazistość słów, harmonijnie złączonych z mądrym pogodzeniem się z otaczającym nas światem i mijającym nieubłaganie czasem.

 

Tagi: Preteksty do wspomnień, Preteksty do wspomnień recenzja, Preteksty do wspomnień książka, Krystyna Kolińska Preteksty do wspomnień, Krystyna Kolińska recenzja, Krystyna Kolińska książka, Krystyna Kolińska

Kup książkę Preteksty do wspomnień

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Preteksty do wspomnień
Inne książki autora
Córka smutnego szatana
Krystyna Kolińska0
Okładka ksiązki - Córka smutnego szatana

Bohaterką książki jest Stanisława Przybyszewska, córka Stanisława Przybyszewskiego i Anieli Pająkówny, młodej utalentowanej malarki, zauroczonej tak jak...

Recenzje miesiąca
Czego uszy nie widzą
Tyszka Agnieszka
Czego uszy nie widzą
Śmierć na śniegu
Konrad Staszewski
Śmierć na śniegu
Uciec jak najbliżej
Barbara Ciwoniuk
Uciec jak najbliżej
Pokaż wszystkie recenzje