Recenzja książki: Władcy ciemności

Recenzuje: Justyna Gul

Towarzystwo Uniwersalnej Świadomości 

 

Babilon Wielki często utożsamiany jest z kościołem rzymskokatolickim, a nawet z całym systemem religijnym globu. Jest on również - według Starego Testamentu - symbolem buntu oraz opozycji w stosunku do Boga. W Starożytnym Babilonie odprawiane były orgie sakralne, czarne msze ku czci demonów, było to również miejsce znane z masowego bałwochwalstwa. To tu składano w ofierze niemowlęta, tu też miało miejsce wielkie starcie z Zastępami Niebiańskimi, prowadzonymi przez Tala, Kapitana Zastępu, towarzysza w służbie Pana. Upadek Babilonu to jednak tylko potyczka w porównaniu do wojny, jaka rozpoczyna się obecnie. Dzięki Frankowi E. Perettiemu, autorowi wciągającej książki o religijnym wydźwięku Władcy Ciemności, możemy być świadkami największej bitwy naszych czasów, jaka rozegrała się w niewielkim uniwersyteckim miasteczku Ashton. Autor, wykorzystując motywy biblijne i odwieczną walkę dobra ze złem, stworzył powieść, która zmusza do zastanowienia  się nad głębią naszej wiary, a także pokusami, na jakie wystawia nas Szatan.

 

Owo miasteczko, liczące sobie zaledwie dwanaście tysięcy mieszkańców (i to wliczając studentów college’u), staje się celem ataku demonów prowadzonych przez Ba-al Rafara, Księcia Babilonu. Samozadowolenie, Zawodzenie, Morderstwo czy Bezprawie - to tylko niewielka część jego armii, w której najwyższą pozycję zajmuje demon Lucjusz, Książę Ashton. Ich wizyta w Ashton jest zaledwie wstępem do ekspansji na cały kraj, a nawet na inne kontynenty. Trzeba zatem zrobić wszystko, by powstrzymać falę deprawacji i upadek wiary, jaki ma miejsce. Nikt zaś nie zrobi tego lepiej od Tala i najlepszych, najbardziej walecznych wojowników Zastępu Niebieskiego. Zadaniem armii światłości nie jest jednak otwarta walka - mają oni tylko (lub - aż) wspierać w modlitwie wszystkich, którzy siebie oddają Bogu i działają w imię Sprawiedliwego.

 

Choć początkowo nikt nawet nie podejrzewa, jakie niebezpieczeństwo czai się w pobliżu, polując na mieszkańców, to wkrótce na jaw wychodzą coraz dziwniejsze fakty. Niewygodni ludzie na stanowiskach zaczynają znikać bez wieści, szybko zastępowani nowymi, szerzą się patologie i przestępstwa. Niepokojące wieści zaczynają także docierać z Whitmore College, gdzie zmodyfikowany, eksperymentalny wręcz program nie tylko nie budzi zdumienia zarządu szkoły i rodziców, ale i zaczyna coraz częściej przyciągać uczniów, obiecując im wejście do swego rodzaju Kręgu Wtajemniczonych. Propagatorką wywrotowych, ocierających się o okultyzm poglądów i praktyk jest jedna z profesorek, zaś coraz więcej ludzi, również na szczytach władzy, zaczyna wyznawać jej teorię na temat życia.

 

Czy wobec ogromnej siły przeciwników kilku śmiałków odważy się stawić czoło złu w najczystszej postaci? Czy redaktor naczelny i właściciel lokalnej gazety Marshall Hogan, jedna z jego dziennikarek oraz Pastor Hank Busche zdołają ochronić Ashton? Czy dzikie, pijane myślą o zbliżającym się sukcesie demony ugną się pod wpływem modlitwy i żarliwej wiary? Przekonamy się o tym podczas lektury książki Władcy Ciemności Franka E. Perettiego. Książka, która w USA doczekała się dwudziestu dziewięciu wydań w ciągu pięciu lat, ma teraz szansę podbić polski rynek. Czy jednak przepełnioną motywami religijnymi książkę pokochają czytelnicy szukający dobrej jakościowo literatury? Powieść nie jest lekturą łatwą i trzeba się przygotować na wielopłaszczyznową fabułę oraz moralizatorskie monologi. Postaci, choć nieźle naszkicowane, miejscami tracą nieco na wiarygodności poprzez kompletny brak wątpliwości co do słuszności obranej drogi. Brakuje tu po prostu dylematów moralnych i kuszenia mniej ostentacyjnego niż to, które zaprezentowane zostało przez uczniów Rafara. Jednak podsumowanie wypada zdecydowanie pozytywnie - szczególnie, że lekturze daleko jest do komercyjnego ujęcia wiary. Władcy Ciemności to raczej jej sprawdzian, któremu i czytelnicy zostają poddani. Po której stronie się opowiemy? Czy uda nam się dotrwać do momentu, kiedy sięgniemy po kolejną książkę autora? Pozostaje  wyłącznie nadzieja na zwycięstwo i trwanie w Panu, a także wiara i wsparcie Anielskich Zastępów, których rola jest nieoceniona w walce z wszelkim złem naszego świata.

 

Tagi: Władcy ciemności, Władcy ciemności recenzja, Władcy ciemności książka, Frank E. Peretti Władcy ciemności, Frank E. Peretti recenzja, Frank E. Peretti książka, Frank E. Peretti

Kup książkę Władcy ciemności

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Władcy ciemności
Książka
Władcy ciemności
Frank E. Peretti
Inne książki autora
Synowie buntu
Frank E. Peretti0
Okładka ksiązki - Synowie buntu

Synowie buntu to kontynuacja tematyki rozpoczętej we Władcach ciemności, kolejny bestseller Franka E. Perettiego. Tym razem siły ciemności postanawiają...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Aleksandra Struska-Musiał;
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Pokaż wszystkie recenzje