Teodor i Apolonia mają, delikatnie mówiąc, niełatwe dzieciństwo. Ojciec chłopaka jest fanatykiem religijnym. Pobożność nie przeszkadza mu w biciu syna i stosowaniu nietypowych kar (jak wiązanie w pozycji do modlitwy). W końcu Teodor ucieka z domu. Apolonia trafiła z koszmaru życia z babcią, która jej nienawidziła, do rodziny zastępczej. Po kilku latach koszmar wrócił – babcia przypadkowo odnalazła Polę. Uciekając przed kobietą, Apolonia wpada z deszczu pod rynnę. Przypadkowo staje się świadkiem rozmowy dwóch przestępców. Wiadomo, że dla takich osób każdy świadek jest niewygodny. Czy dla dwójki skrzywdzonych przez życie nastolatków jeszcze zaświeci Słońce?
Wbrew tytułowi - jeśli sięgniecie po powieść Hanny Greń Zły wybór, na pewno nie pożałujecie.
dr Kalina Beluch
Rok 1980. Inga Piątkowska staje u progu dorosłego życia z niemałym bagażem doświadczeń. Choć od samobójstwa jej przyjaciela minął rok, wciąż nie...
Gdy zemsta oślepia, zło zbiera żniwa Po niemal trzech miesiącach od dnia, w którym wywinęła się śmierci, Dioniza Remańska wciąż przebywa w szpitalu. Energiczna...
W uszach zadźwięczały słyszane od najwcześniejszego dzieciństwa słowa: "Przez ciebie moja córka umarła", "Zabiłaś ją", "Czemu nie zdechłaś przy porodzie", zahuczały wyzwiska. "Kurwa", "szmata", "zdzira", "pierdolony bachor" - i jeszcze wiele innych - to były nazwy nadawane jej przez babcię, a towarzyszyły temu ciągły głód i łachmany, które musiała nosić aż do całkowitego zniszczenia.
We wtorek Apolonia uświadomiła sobie, że uczucie do Krzyśka jednak nie było prawdziwą miłością. Nie mogło nią być, skoro na wspomnienie chłopaka czuła jedynie pogardę i w myślach nie określała go teraz inaczej jak "zarozumiały dupek".
Więcej