reklama

Recenzja książki: ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma

Recenzuje: Katarzyna Krzan

Malcom po Incydencie z małpą (Wszystkie szympansy, a było ich dwadzieścia, zaczęły podnosić kawałki kupy i w tym samym momencie wszystkie rzuciły nią w Malcolma!), jaki przeżył podczas wycieczki do zoo, nie znosi zwierząt - szczególnie tych futerkowych. Ma problem, bowiem wszyscy w jego licznej rodzinie uwielbiają je. W domu pełno jest psów, kotów, chomików i innych stworzeń. Chłopca poznajemy w dniu jego urodzin. Marzył o nowym laptopie. Wybrał markę, typ karty graficznej, dźwiękowej, do tego głośniki. Już nie może się doczekać, gdy odpali ulubioną grę na nowym sprzęcie. Tymczasem rodzinne śpiewanie „Sto lat!” przedłuża się w nieskończoność. Jakież jest rozczarowanie Malcolma, gdy w pudle zamiast nowego komputera siedzi futerkowy potwór i gapi się na niego bezczelnie. Zamiast laptopa dostał szynszylę! Rodzice są okrutni. Na szczęście drugi prezent jest lepszy – wycieczka klasowa. To może być coś: trzy dni poza domem! Chłopiec ma jednak niewyobrażalnego pecha. Celem wycieczki okazuje się bowiem farma! Miejsce, w którym aż roi się od wstrętnych zwierzaków. Już pierwszego dnia Malcolm wpada na wgapiającego się w niego kozła. Kozioł gapi się i milczy. Chłopak wykrzykuje mu więc, jak bardzo nie lubi zwierząt. Wszystkie pozostałe dzieciaki na świecie uwielbiają zwierzęta. Ale ja nie. Przykro mi. Nie chciałbym cię obrazić ani żadnego twojego futrzanego przyjaciela, ale… nie widzę sensu waszego istnienia. (…) Dlaczego nie kocham zwierząt? I, co jeszcze ważniejsze, jak mam nauczyć się je kochać, żeby być taki jak inni? Pod wpływem hipnotyzującego spojrzenia kozła dzieje się jednak coś bardzo dziwnego. Już po chwili Malcom budzi się jako… żółw!

Pobyt na farmie okazuje się koszmarem. Chłopiec wciela się w kolejne zwierzęta, co doprowadza go do szału. Jest kotem, koniem, kogutem, owcą, świnią, aż w końcu trafia do miejsca, gdzie zaczęła się jego fobia – do klatki z szympansami.

ZwierzoChłopiec to szalona opowieść, pozwalająca spojrzeć na świat z nieco innego punktu widzenia. Do tego bywa naprawdę bardzo zabawna. Każda postać ma wyjątkowe poczucie humoru, co w życiu byłoby pewnie bardzo męczące.

Oczywiście wiemy, jak skończy się ta historia. Malcolm będzie musiał pokochać zwierzęta - przecież nie może być inaczej. Ciekawe jest jednak to, że w tej opowieści zwierzęta zostają obdarzone charakterami, które nie są tak oczywiste.  ZwierzoChłopiec to więc zabawna, przyjemna lektura, którą pochłania się bardzo szybko.

Tagi: ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma, ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma recenzja, ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma książka, David Baddiel ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma, David Baddiel recenzja, David Baddiel książka, David Baddiel

Kup książkę ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma
Inne książki autora
Whatever love means
David Baddiel0
Okładka ksiązki - Whatever love means

Jak większość ludzi Vic Mullan (pewnego razu został opisany przez swojego najlepszego przyjaciela Joe jako człowiek poczuwający się do odpowiedzialności...

Agencja Wynajmu Rodziców
David Baddiel0
Okładka ksiązki - Agencja Wynajmu Rodziców

Uważaj, o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić!Dziesięcioletni Barry Bennett stworzył listę rzeczy, za które obwinia swoich rodziców...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje