Grab wiedział, że prawo dawało dużo furtek do nadinterpretacji, było w końcu naszpikowane całą masą niedomówień, które pozwalały na uniknięcie przesłuchania ad hoc, a tym samym dawały czas na przygotowanie linii obrony. Zresztą w odczuciu Graba samo stwierdzenie "linia obrony" stanowiło tylko zgrabny eufemizm i bardzo często można by nazwać je wprost "matactwem". Jednak takie właśnie było prawo, pełne niedoskonałości, pustych plam i biurokracji.
Grab wiedział, że prawo dawało dużo furtek do nadinterpretacji, było w końcu naszpikowane całą masą niedomówień, które pozwalały na uniknięcie przesłuchania ad hoc, a tym samym dawały czas na przygotowanie linii obrony. Zresztą w odczuciu Graba samo stwierdzenie "linia obrony" stanowiło tylko zgrabny eufemizm i bardzo często można by nazwać je wprost "matactwem". Jednak takie właśnie było prawo, pełne niedoskonałości, pustych plam i biurokracji.
Książka: Za nasze grzechy
Tagi: czas