Jesteśmy jak zapałki. Jeden ruch i zajmujemy się jasnym płomieniem. Radośni. Pełni zapału i ślepej wiary w to, że ten cudowny blask będzie wieczny. I zanim zdążymy się ogrzać... już nas nie ma.
Jesteśmy jak zapałki. Jeden ruch i zajmujemy się jasnym płomieniem. Radośni. Pełni zapału i ślepej wiary w to, że ten cudowny blask będzie wieczny. I zanim zdążymy się ogrzać... już nas nie ma.
Książka: Gdyby miało nie być jutra
Tagi: życie, smierc, nadzieja