Kot Grażyna wbiegł do przedpokoju, wpadł z impetem na kant kuwety i wypieprzył ją - oraz siebie osobiście. Żwirek rozsypał się po podłodze, na granulat rymsnął tłusty koci tyłek, a na tym wszystkim wylądowała wisienka w postaci wściekle różowej kuwety z brokatowego plastiku.
Kot Grażyna wbiegł do przedpokoju, wpadł z impetem na kant kuwety i wypieprzył ją - oraz siebie osobiście. Żwirek rozsypał się po podłodze, na granulat rymsnął tłusty koci tyłek, a na tym wszystkim wylądowała wisienka w postaci wściekle różowej kuwety z brokatowego plastiku.
Książka: Do Jasnej Anielki. Balkony i demony
Tagi: Kot Grażyna, przedpokój, z impetem, kant kuwety, wypieprzył ją, siebie osobiście, żwirek, po podłodze, granulat, tłusty koci tyłek, wisienka, wściekle różowa, kuweta, brokatowy plastik, strach