Mimo młodego wieku uchodziła za jedną z największych piękności Warszawy. Dla jej zielonych oczu, w których zawsze igrały kpiarskie ogniki, młodzi poeci zapełniali całe kajety nieudolnymi rymami.
Mimo młodego wieku uchodziła za jedną z największych piękności Warszawy. Dla jej zielonych oczu, w których zawsze igrały kpiarskie ogniki, młodzi poeci zapełniali całe kajety nieudolnymi rymami.
Książka: Pani na wrzosowisku. Preludium
Tagi: mimo młodego wieku, jedna z największych piękności, Warszawa, zielone oczy, kpiarskie ogniki, młodzi poeci, całe kajety, nieudolne rymy, uroda, poezja, młodość