Mimo że świeciło wrześniowe słońce i pejzaż nasycony był cudownymi barwami: szmaragdową zielenią traw, rudym odcieniem gleby i fioletem kwitnących wrzosów - jednak krył w sobie coś posępnego.
Mimo że świeciło wrześniowe słońce i pejzaż nasycony był cudownymi barwami: szmaragdową zielenią traw, rudym odcieniem gleby i fioletem kwitnących wrzosów - jednak krył w sobie coś posępnego.
Książka: Pani na wrzosowisku. Preludium
Tagi: pejzaż nasycony był cudownymi barwami, szmaragdowa zieleń traw, rudy odcień gleby, fiolet kwitnących wrzosów, krył w sobie, coś posępnego, natura, smutek, kolory