Wakacje

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2015-06-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7818-760-8
Liczba stron: 384
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 5.33 (6 głosów)

Wakacje to historia rodzinnego wypadu do Hiszpanii. Czteroosobowa rodzina. Gorący klimat, polscy turyści, dzieci, próba wzmocnienia więzi małżeńskiej, teściowie w tle – pierwsza część książki w humorystyczny sposób opowiada o tym wszystkim, co może się zdarzyć na wakacjach. Dramatyczny zwrot akcji sprawia jednak, że bohaterka musi na nowo uporządkować i przewartościować swoje życie.

Wciągająca, słodko-gorzka opowieść o tym, co w życiu ważne i najważniejsze.

Kup książkę Wakacje

Opinie o książce - Wakacje

Avatar użytkownika - mysha
mysha
Przeczytane:2016-08-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 książek 2016, Mam,
Ma wszystko, co powinna mieć lektura wakacyjna. Lekka, ale nie zbyt lekka. Napisana przystępnym językiem. W autorce można odszukać siebie. Ciekawi, a po przeczytaniu na pewno nie ma się wrażenia zmarnowanego czasu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karola27
karola27
Przeczytane:2015-07-17, Ocena: 6, Przeczytałam, wyzwanie: 52 książki w 2015 roku,
Dwa miesiące wolności, dla niektórych nawet trzy. Z dala od odrabiana lekcji, książek naukowych, klasówek i egzaminów. Wakacje, to o nich mowa. Dzieci i młodzież czekają na nie z utęsknieniem przez cały rok. Ta troszkę starsza młodzież również. Porą zimową zastanawiamy się nad kierunkiem naszego kolejnego wakacyjnego wyjazdu. Lepiej mieć wcześniej wszystko ustalone co do miejsca wypoczynku, żeby potem nie nastąpiły żadne niepotrzebne konflikty. Bohaterowie z książki Niny Majewskiej-Brown o iście wakacyjnym tytule obrali kurs na Hiszpanię, a konkretnie na gorącą Barcelonę. Przed każdym wyjazdem w domu panuje spory rozgardiasz i chaos. Nie wiemy co spakować, a będąc w samolocie zastanawiamy się czy wyłączyliśmy żelazko...Problem z pakowaniem jest tym większy, gdy do dorosłych członków rodziny dochodzą jeszcze dzieci. W przypadku Niny i jej męża, dzieciaczków jest dwoje. Urocza siedmioletnia Klara i Jasiek, prawie już dorosły mężczyzna. Cała rodzina marzy o spędzeniu wspaniałych chwil w cudownej i ogrzanej promieniami słońca stolicy Hiszpanii. Barcelona, szczególnie fanom piłki nożnej kojarzy się tylko z jednym. Z ogromnym stadionem jednego z najsłynniejszych europejskich klubów piłkarskich...Ale Barcelona to nie tylko stadion. To cudowna architektura, malutkie knajpki, które znajdują się przy urokliwych uliczkach... Zapowiadają się wspaniałe wakacje. Chociaż o spokoju trudno jest powiedzieć, gdy u boku ma się dwoje rozentuzjazmowanych milusińskich. I każdy z nich chce zobaczyć coś innego. Ale jak to się mówi: nie ma sytuacji bez wyjście...Tylko pewne wydarzenie sprawia, że z tym wyjściem jest spory problem. Nieoczekiwanie do pokoju hotelowego pukają rodzice Bartka. Ale to nic, w porównaniu z tym co wydarzyło się później. Życie Niny obróciło się o 360 stopni... Moje oczy mówiły stop, a ja czytałam dalej. Szczypały niemiłosiernie, a ja czytałam dalej. Co ja biedna mogłam zrobić, gdy książka mną zawładnęła. Musiałam dowiedzieć się co dalej, a oczom zafundowałam później okłady z rumianku. Nic na to nie poradzę, że ja ubóstwiam książki, które napisane są w taki sposób, w jaki poczyniła to Nina Majewska-Brown. "Wakacje" to lektura, w której można znaleźć wszystkie elementy, z których powinna składać się bardzo dobra książka. Już teraz mogę Wam zdradzić, że została przez mnie dopisana do listy książek, które czyta się z zapartym tchem. Zamykasz się w tedy w swojej kapsule czytelniczej i...przepadasz. Jesteś tylko Ty i książka. Nic więcej się nie liczy. Może co niektórym zaczątek książki zwyczajnie nie przypadnie do gustu. Jeśli chodzi o moją ocenę, początek historii jest tylko przystawką do dania głównego. A jak wiemy głód w miarę jedzenia wzrasta. Wakacje kojarzą się z beztroską i relaksem, ale gdzieś za rogiem czyhają zupełnie inne stany emocjonalne, których nie dostrzegamy. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że może nam się coś złego przydarzyć. Niestety los lubi płatać nam figle i nie zawsze o pozytywnym znaczeniu. W jednej sekundzie rodzinna sielanka przeradza się w koszmar, z którego chcemy się jak najszybciej obudzić. Tylko żeby to było takie proste. Otwierasz oczy, jesteś zlana zimnym potem...uff to był tylko zły sen. Co w tedy, gdy to nie był sen, tylko rzeczywistość, która trwa w najlepsze? Czujesz jak ogarnia cię niewyobrażalna rozpacz, którą potęguje strach przed jutrem. W takiej chwili ukojeniem będzie bliskość drugiej osoby, gorzej gdy nikt z bliskich nie może takiego ukojenia sprezentować. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. I właśnie takich przyjaciół ma zaszczyt poznać Nina. Nina Majewska-Brown w fantastyczny sposób zobrazowała relacje międzyludzkie. Przedstawiła je w sposób bardzo realistyczny, nie ominęła żadnego szczegółu. Niczego nie ukryła, ani nie ubarwiła na siłę. Cudna okładka o iście wakacyjnym i sielankowym klimacie, a w środku odnajdziemy historię, która poruszy najbardziej skamieniałe serca. Gdy będziecie zabierać się do czytania książki nie zapomnijcie o chusteczkach, na pewno się przydadzą. Chociaż odrobinę humoru również w sobie zawiera. Tak na prawdę każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jeśli chodzi o zakończenie zwaliło mnie z nóg i już teraz czekam z niecierpliwością na dalsze losy Niny Braun.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aishatsw
aishatsw
Przeczytane:2015-06-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam, Od wydawnictw, Przeczytane,
Nina wraz z mężem i dwójką dzieci, dorastającym Jaśkiem i siedmioletnią Klarą, spędza wymarzone wakacje w Barcelonie. To ma być wymarzony czas dla nich wszystkich, wypełniony słońcem, zwiedzaniem miejscowych atrakcji, chłonięciem niezwykłego klimatu barcelońskich uliczek i przesiadywaniem w miejscowych, uroczych knajpkach. Nie psuje tego nawet niespodziewana wizyta apodyktycznych i napuszonych teściów Niny. Nagły zwrot w życiu rodziny sprawia, że główna bohaterka musi zupełnie przewartościować i zmienić swoje życie. Przyznaję się bez bicia, spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nie zapoznałam się z blurbem, zerknęłam jednym okiem na klimatyczną, piękną, wakacyjną okładkę, dokonałam prędkiej analizy, której wynikiem okazała się Barcelona i zdecydowałam, że przeczytam. Już w czasie lektury pojawiła się u mnie doza irytacji, stwierdziłam, że książka nie posiada zarysowanej fabuły, a jej istotą jest wyłącznie opis rodzinnych wakacji w Barcelonie. Owszem, czytało się bardzo przyjemnie, ale troszkę przerażało mnie, że przede mną jeszcze niemal 200 stron podobnych opisów, obawiałam się, że w końcu mnie to znudzi... Takie pitu-pitu, pomyślałam w pewnej chwili. I wtedy Nina Majewska-Brown wydobyła ciężki sprzęt i dostałam jak obuchem w głowę. Nagły, zupełnie niespodziewany zwrot akcji zmienił tę idylliczną historię w powieść zupełnie inną. Mój odbiór książki stopniowo zmieniał się, tak jak życie i priorytety głównej bohaterki. Wakacje Niny Majewskiej-Brown jest książką, która pokazuje, że nigdy nie możemy być pewni, co szykuje dla nas los. A ten potrafi zadrwić z nas i naszych planów bezlitośnie. Jednego dnia cieszymy się palącym słońcem Barcelony, by w kolejnym wylewać morze łez. I choć w pewnym momencie może nam się wydawać, że nastąpił koniec, potrafimy znaleźć w sobie siły, by żyć dalej, szczególnie jeśli wokół nas znajdą się naprawdę życzliwi ludzie. Powieść Niny Majewskiej-Brown jest zapisem właśnie takich zmagań, jak również skomplikowanych i w momentami bardzo trudnych relacji międzyludzkich. Autorka z dużym realizmem oddaje mechanizmy zachowań tak charakterystyczne dla pewnych wydarzeń oraz przybliża obraz trudnych stosunków rodzinnych. Całość zapakowana jest w słodko-gorzką opowieść, która wzbudza w czytelniku i niekontrolowane wybuchy śmiechu i łzy. Powieść Wakacje może Was zmylić, zupełnie jak mnie. Okładka tej książki jest żywą reklamą słonecznych wczasów w Barcelonie i w najmniejszym stopniu nie zapowiada, co możecie znaleźć w tej książce. Tymczasem powieść Niny Majewskiej-Brown nie jest sielską historyjka, ale życiowym scenariuszem, jaki los może napisać każdemu z nas. Autorka posługuje się prostym, lekkim piórem, doskonale dopasowanym do pierwszoosobowej narracji przyjętej w opowieści. Nie jest to być może piękny język, momentami drażnią również wtrącone wulgaryzmy, niemniej pióro autorki sprawnie komponuje się z klimatem powieści. Wakacje Niny Majewskiej-Brown są udanym debiutem, choć moja ocena tej książki jest jakby podzielona na pół. Pierwsza część jest jak dla mnie mało emocjonująca, zbyt senna, autorka skupia się na pobycie w Barcelonie, ale nie przemówiły do mnie jej opisy, nie poczułam z nich klimatu miasta. Ta część książki wydaje mi się zbyt rozwleczona, niektóre momenty nie wnoszą nic w książkę, a autorka jest bardzo skrupulatna w oddawaniu planu dnia rodziny Braunów. Druga część jest zdecydowanie lepsza, mocniejsza, bardziej dynamiczna. Można wyczuć w niej emocje, porywa czytelnika, który nareszcie nawiązuje więź z bohaterką. Zaskakujące jest zakończenie, które daje zapowiedź kolejnego spotkania z bohaterami książki. Przyznaję, że chętnie się na nie zdecyduję.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aniajukej
aniajukej
Przeczytane:2017-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - stokrotka22
stokrotka22
Przeczytane:2017-02-09, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2017-01-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017,
Inne książki autora
Zwyczajny dzień
Majewska-Brown Nina0
Okładka ksiązki - Zwyczajny dzień

"Zwyczajny dzień" to kontynuacja "Wakacji", barwnej i zmysłowej opowieści o poszukiwaniu i dawaniu miłości, szczęścia, akceptacji, o budowaniu świata na...

Jak się nie zakochać?
Majewska-Brown Nina0
Okładka ksiązki - Jak się nie zakochać?

Znacie to? Wszystko jest zaplanowane i pod kontrolą, nareszcie odbiliście się od dna i teraz może już być tylko lepiej. Zaczynacie oddychać pełną piersią...

Reklamy