Sorin ma już wszystko. Karierę, sławę, kontrakty i miliony fanów. Jako wschodząca gwiazda futbolu dokładnie wie, czego chce od życia i jak to osiągnąć. Emocje i serce trzyma poza boiskiem, nie pozwalając, by cokolwiek go rozproszyło.
Aż do dnia, gdy kontuzja przyjaciela sprowadza go do kliniki i stawia naprzeciw niego zamkniętą w sobie lekarkę, która nie ulega ani jego urokowi, ani pozycji. Rozmowa z Aurorą to starcie pełne napięcia, przez które mężczyzna po raz pierwszy czuje, że świat, który tak starannie zbudował, może się zachwiać.
To nie miało prawa się wydarzyć. Nie między kimś, kto żyje w blasku, a kimś, kto nauczył się żyć w cieniu. A jednak... czasem właśnie zderzenie dwóch odmiennych światów przynosi najczystszą harmonię.
Gra, która miała być tylko rozgrzewką, może się okazać najważniejszym meczem życia.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 366
Pierwsza niespełniona miłość jest tą, którą zapamiętuje się na zawsze. Rosie i Liam byli przyjaciółmi. Spotykali się wyłącznie latem, kiedy dziewczyna...
Deszczowa noc rozpaliła ogień namiętności, który na zawsze odmienił ich życie W małym teksańskim miasteczku, gdzie wszyscy się znają, tajemnice skrywane...
Przeczytane:2026-03-11, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
Jak tam u was z romansami sportowymi? Cóż to nie koniecznie moja bajka, ale nazwisko autorki zobowiązuje i książka musiała trafić w moje ręce. Co dla mnie fajne ten motyw sportowy nie jest tutaj dominujący, choć jest ważny. To historia Sorina Ashwortha, to spin off dylogii "Bracia Ashworth", dylogii która skradła moje serce, a historia kolejnego Ashwortha choć mi się podobała już tak mocno się tam nie zakorzeniła.
Sorin pomimo młodego wieku ma już w zasadzie wszystko. Karierę, sławę, pieniądze, fanów i cudowną rodzinę. Jako gwiazda futbolu wie czego chce, podąża obraną ścieżką i nie daje ponieść się emocjom, a przysłowiowa sodówka nie uderza mu do głowy. Do jego idealnie poukładanego świata, wkrada się odrobina ekscytacji. Kiedy na jego drodze w klinice spotyka Aurorę. Pani doktor go zbywa, do czego młody mężczyzna nie jest przyzwyczajony. Sorin coraz częściej dąży do kontaktu z lekarką, ta zaś z każdym kolejnym spotkaniem zaczyna się do niego przekonywać. Choć oboje pochodzą z pozornie różnych światów i ich życia się różnią, to kiedy nadchodzi czas próby oboje właśnie w sowich ramionach odzyskują harmonię, którą będą chcieli utrzymać.
Parafrazując słowa autorki że ona to jedna połowa mózgu, a inna autorka jest drugą połową mózgu, na przykładzie dwóch ostatnich ich premier nie sposób się z tym nie zgodzić. Jedna z nich dała nam Złotego Chłopca - Sorina, a druga dała nam Cudownego Chłopca - Milo. Przypadek? Dla mnie to potwierdzenie tej teorii. Historia Sorina choć mi sie podobała to jednak tam mocno mnie nie ujęła. Sorin z uroczego i wyjątkowego chłopca wyrósł na wspaniałego mężczyznę, nie jedna czytelniczka znajdzie w nim idealnego kandydata na swojego książkowego męża, bo ma on większość pożądanych cech. Dla mnie jest on jednak za idealny i za grzeczny (no ja jednak fanka bad boyów jestem).
Historia jak zawsze w wykonaniu autorki przesiąknięta była emocjami, które towarzyszą nam niemal od pierwszej strony. Oczywiście znajdziemy tutaj też całą masę trudnych tematów, nieco kontrowersji jak i standardowo coś na kształt traumy. Oprócz tego mamy oczywiście wątek sportowy, dostajemy też agepag, z tym że to ona jest ciut starsza. Dostajemy motyw przeciwieństw, czy też dwóch światów, no i oczywiście mamy dramę, może nie pierwszorzędną ale jednak niezłą. Dostajemy też tutaj cudowny romans, rozwijający się w fajnym tempie. Relacja tej dwójki jest złożona, nieco zachowawcza, ostrożna, pełna sprzecznych sygnałów i emocji, złożonych uczuć, ale to co nimi się rodzi jest naprawdę wyjątkowe, i tą chemię naprawdę można było poczuć.
Lektura przyjemna, jak na Mistową powiedziałabym, że spokojna, czytanie było przyjemnością, a lektura dostarczyła mi wielu wrażeń i emocji, nawet pomimo tego, że już ją kiedyś czytałam na wattpadzie. To książka pełna trudnych spraw, ale też cudownych wartości, takich jak rodzina, przyjaźń, wsparcie, czy walka o siebie i swoje marzenia. Autorka w cudowny sposób pokazała, że można spełniać marzenia, być na szczycie a jednocześnie pozostawać wiernym wyznawanym wartościom czy przekonaniom.
Podobało mi się, przeczytałam za jednym zamachem, okładka jest cudowna, a sama opowieść na pewno spodoba się każdej romansierze, dla której liczy się głębia historii, emocji czy uczuć. Znajomość dylogii nie jest konieczna by cieszyć się w pełni lekturą, ale może wam coś niecoś zaspojlerować, więc mimo wszytko zachęcam do jej poznania przed rozpoczęciem lektury.