Okładka książki - Adieu, Rimbaud!

Adieu, Rimbaud!


Ocena: 0 (0 głosów)

Opis wydawcy

Książka zawiera fikcyjne, lecz oparte na faktach i realiach epoki wypowiedzi trzydziestu sześciu osób, które miały styczność z Arthurem Rimbaudem, genialnym francuskim poetą, który pisał wspaniałe wiersze jako nastolatek, a w wieku dwudziestu lat porzucił poezję, by potem zająć się handlem w Afryce. Swoje wrażenia z obcowania z Rimbaudem opisują jego rodzice, rodzeństwo, nauczyciele, koledzy szkolni, przyjaciele, znajomi, poeci i pisarze, malarze i muzycy, partnerzy w interesach, współpracownicy, kochankowie i kochanki. Na koniec zabiera głos sam Rimbaud.

Informacje dodatkowe o Adieu, Rimbaud!:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2023-03-29
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788383249117
Liczba stron: 129
Język oryginału: polski

Tagi: Arthur Rimbaud poezja francuska biografia narracyjna Rimbaud i Verlaine

więcej

Kup książkę Adieu, Rimbaud!

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Jednak tym, co mnie najbardziej rozeźliło i nastawiło do perfidnego wyrostka nieprzychylnie, był ów żałosny incydent z moim tomikiem poezji, który pokazał jego prawdziwą naturę. Rimbaud po raz pierwszy przeczytał moje „Les Glaneuses” u Izambarda i zdawał się być pod urokiem wyczarowanych przeze mnie z takim kunsztem zielonych łąk, srebrnych jezior, dziewic bez skazy i wiejskich kościółków, którym zagraża przemysł oparty na węglu i machinie parowej. Takie przynajmniej sprawiał wrażenie w listach do mnie. A potem poprosił mnie, abym mu przysłał egzemplarz, bo pragnął się moimi wierszami w zaciszu domowym napawać, a nie miał dość pieniędzy, by książkę kupić. Nie mogłem odmówić jego wzruszającej prośbie i chętnie mu egzemplarz mego dzieła sprezentowałem. Jakiś czas później dowiedziałem się od Georges’a, iż ten łajdak przysłaną mu książkę natychmiast przehandlował miejscowemu księgarzowi, wmawiając przy tym biedakowi, iż mój zbiorek to szlagier paryskich księgarń i na pewno da się go z zyskiem sprzedać jakiemuś znającemu się na poezji licealiście w Charleville albo ceniącej dobre wiersze lokalnej damie.


Więcej

Raz przysłał mi karawanę złożoną z dwudziestu pięciu wielbłądów niosących na grzbiecie setki rondli z pokrywkami, tysiąc stożkowych pucharków, tysiąc szklanych karafek do miodu w różnych kolorach według jego projektu sporządzonych, ponad siedemset tac do pieczenia placków chlebowych. Narzekałem w liście do niego, aby był rozsądny i przysyłał mi tylko to, co mogę sprzedać, ale straszyłem go głównie po to, by obniżył cenę. Przyjaźń przyjaźnią, a interes interesem. Sprzedałem wszystko ze słusznym profitem, jeśli nie liczyć skrzyni różańców, krucyfiksów i figurek Chrystusa, których to wyrobów faktycznie nie dało się szybko upłynnić, podobnie jak ryz papieru do pisania, którego zastosowania miejscowi analfabeci nie znali. Każdy robi błędy. Kiedyś sam nieopatrznie sprowadziłem ponad czterdzieści chromowanych litografii Madonn Rafaela i parę drewnianych Chrystusów naturalnej wielkości, które nie miały wzięcia.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Gra o szachowy tron
Dariusz Radziejewski0
Okładka ksiązki - Gra o szachowy tron

Opis ze wstępu do książki „Zawsze mi żal ludzi, którzy nie znają szachów, tak jak mi żal ludzi, którzy nie znają miłości. Szachy, podobnie jak miłość...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy